We wtorek Peter w końcu wychodzi z domu, bo do tej pory poza spotkaniem z innymi couchsurferami na Amager Strandpark siedział cały czas w domu. Pierwszy punkt na dzisiejszej trasie to ten nieszczęsny Carlsberg zamknięty w poniedziałki. Tym razem nie na rowerach, o nie! Dojeżdżamy metrem do stacji Nørreport, gdzie przesiadamy się w pociąg jadący na główny dworzec, a tam przesiadamy się w kolejny pociąg i w końcu docieramy do stacji Enghave.
Ze stacji do browaru jest już niedaleko. Znowu czeka nas spacer przez cały kompleks, łącznie z przejściem przez Bramę Słoni. Wejście do Visitors Centre jest przy ulicy Gamle Carlsberg Vej. Wstęp kosztuje 60 koron, a w cenę wliczone są dwa piwa: jeden zwykły Carlsberg lub Tuborg i drugie piwo do wyboru spośród piw specjalnych. Płacimy i zagłębiamy się w świat piwa…
czytaj dalej
Wpis w kategoriach: Dania, Ze świata | Tematy: browar, Christiania, Kopenhaga, życie codzienne
Jeśli wybierasz się do miejsca, które może być zamknięte, to sprawdź najpierw, kiedy jest otwarte. Na wszelki wypadek, żeby nie pocałować klamki. Nie odbić się od drzwi. Banalne, prawda? Cóż, czasem nie myśli się o banałach. Cały nasz poniedziałek jest jakby nieco pechowy, ale to, że nie sprawdziłyśmy, w jakie dni otwarty jest browar Carlsberga, to już tylko i wyłącznie nasza wina. Taka refleksja na początek.
Poniedziałek rozpoczynamy od prawdziwej eksploracji. Zaglądamy do jakiegoś starego opuszczonego magazynu albo warsztatu, po zawartości trudno ocenić, czym to kiedyś było. Opuszczony i zniszczony budynek stoi niedaleko naszej stacji metra. Nie trzeba się nawet natrudzić, żeby wejść do środka. A w środku obraz jak po katastrofie. Potłuczone szkło, zardzewiałe i powyginane pręty, śmieci i gruz na ziemi, kolorowe graffiti na ścianach. Bardzo fotogeniczne otoczenie. Naprawdę :)
czytaj dalej
Wpis w kategoriach: Dania, Ze świata | Tematy: browar, Kopenhaga, opuszczone, rower, transport, zamek
Jedną z osób z CouchSurfingu, które nie mogą nas przyjąć, jest Daniele. Proponuje nam jednak, że w niedzielę zabierze nas na bezpłatną wycieczkę łódką po kopenhaskich kanałach, bo pracuje na takiej łódce. Wychodząc więc w niedzielę z domu wiemy jedynie, że taka wycieczka będzie, ale nie mamy pojęcia, o której godzinie. Dlatego postanawiamy zobaczyć kawałek Kopenhagi niedaleko od Nyhavn, skąd wycieczki wyruszają. Z Nyhavn ruszamy na północ ulicą Bredgade, która prowadzi do siedziby duńskich monarchów, Amalienborg.
czytaj dalej
Wpis w kategoriach: Dania, Ze świata | Tematy: Kopenhaga, kościół, pałac, port, syrenka
W sobotę po południu Peter organizuje wypad na plażę. Znalazł wcześniej informację, że odbywa się tam festiwal muzyczny i zaprosił grupę couchsurferów. Na stacji metra spotykamy Danielę z Chile i Leigha z Australii i razem jedziemy do Amager Strandpark. Tutaj dołącza do nas Duńczyk Sune.
czytaj dalej
Wpis w kategoriach: Dania, Ze świata | Tematy: Kopenhaga, plaża
Sobota rano. Mimo, że położyłyśmy się spać dość późno (w końcu dopiero przed trzecią w nocy), to po ósmej już wychodzimy do sklepu po produkty na śniadanie. Pierwsze, co zwraca uwagę, to mnogość rowerów. Stoją wzdłuż niemalże wszystkich ścian budynków. Czarne, beżowe i różowe, stare i zupełnie nowe. Niektóre nieużywane od wieków, ze sflaczałymi oponami i zniszczonymi siodełkami. Inne błyszczące z nowości, najwięcej takich przeciętnych. Drugie wrażenie – ta okolica zupełnie nie wygląda jak metropolia. Mieszkanie Petera znajduje się na wyspie Amager, więc nie w samym centrum. Z jednej strony ulicy stoją domki jednorodzinne otoczone zielenią. Z drugiej bloki. Wróć, bloki to nie jest dobra nazwa. Kamienice? Może trochę lepiej. Niskie, maksymalnie czteropiętrowe, z ciemnoczerwonej cegły. W Kopenhadze nie można stawiać budynków wyższych niż tutejsze wieże w centrum, dlatego nie uświadczy się tu wielkomiejskiej szklano-stalowej atmosfery. Jest uroczo.
czytaj dalej
Wpis w kategoriach: Dania, Ze świata | Tematy: Kopenhaga, kościół, port
Piątek, 21 sierpnia. Kończę pracę, zabieram plecak, który spakowałam dzień wcześniej i prawie wybiegam z biura. Pod budynkiem zawracam żeby wydrukować bilety na samolot. Z biletami w torbie jadę do Klary, kumpeli z mojej poprzedniej pracy. Jakiś czas temu namówiłam ją na wspólną wyprawę do Kopenhagi. Chociaż nawet szczególnie nie trzeba jej było namawiać. Urlop akurat dostałyśmy bez problemu, szybko kupiłyśmy bilety i zaczęłyśmy szukać kogoś, kto nas przechowa na miejscu. Klara założyła profil na CouchSurfing. Wysłałam ze 30 wiadomości ale niestety… było już dość późno i wszyscy, do których pisałam, mieli już plany albo kogoś w ten weekend gościli. W końcu umieściłam posta na grupie Last Minute Copenhagen i tak umówiłyśmy się z Peterem, naszym hostem w stolicy Danii.
czytaj dalej
Wpis w kategoriach: Dania, Ze świata | Tematy: Kopenhaga, metro, transport