Niesamowite jest w Portugalii to, ile starszych osób można codziennie spotkać w knajpkach i kawiarniach. Babcie nie siedzą w fotelu bujanym dziergając na drutach. Dziadkowie nie spędzają połowy dnia na kanapie czytając gazetę. Oni wychodzą i spotykają się w restauracyjkach. Na kawę, ciastko. Podyskutować o tym, co się dzieje w okolicy, o sprawach codziennych, zdrowiu, polityce. Ponarzekać.
Wpisy z miesiąca: Styczeń 2010
Kawiarniane życie
10 stycznia 2010 | Komentarze: 3
Wpis w kategoriach: Portugalia, Ze świata | Tematy: kawa, Lizbona, ludzie, życie codzienne
Sekretna receptura ciastek z Belém
9 stycznia 2010 | Komentarze: 38
Zima za oknem! W mediach wszyscy nawołują do pozostania dzisiaj w domach, jeśli nie ma konieczności wychodzenia. A jak już się siedzi w domu i a dużo wolnego czasu, to na osłodę można upiec przepyszne ciasteczka portugalskie. Wiadomo, że najlepsze pastéis są w Belém. Wszystkie inne pastéis de nata to tylko podróbki tych oryginalnych, bo receptura pilnie jest strzeżona. Ja jednak zdołałam ją w tym roku potajemnie wykraść… A więc do dzieła! Tylko napiszcie potem, czy dobre wyszły!
Wpis w kategoriach: Portugalia, Ze świata | Tematy: Belém, kuchnia portugalska, kulinaria, Lizbona, pasteis de Belém, przepis, słodkości
Zachód słońca na zachodzie
5 stycznia 2010 | Komentarze: 3
Kiedy w 2006 r. byłam na Cabo da Roca, słońce paliło z nieba, kwiaty kwitły jak szalone, a wiatr urywał głowę. Wtedy ktoś powiedział mi, że podobno Cabo da Roca najpiękniej wygląda podczas zachodu słońca. Teraz już widziałam i sama wiem…
Wpis w kategoriach: Portugalia, Z podróży | Tematy: Cabo da Roca, pałac, Sintra, zachód słońca
Wypad za miasto
2 stycznia 2010 | Komentarze: 3
Dzień kulinarny. Dwa miasta, dwie miejscowe specjalności. Zaczynamy od Peniche, nadmorskiego miasteczka na północ od Lizbony. Miasteczko jest naprawdę, naprawdę nadmorskie. Wystarczy wyjść z samochodu, żeby to poczuć. A konkretnie zapach ryb i owoców morza. Bliżej portu czuć te świeże, jak się pójdzie dalej w miasto, to bardziej takie grillowane. Zgadnijcie, którą część wolimy…
Jak się jest w takim miejscu, to warto spróbować i tych ryb, i owoców morza. A ponieważ wybór jest wielki, to najprościej wwalić to wszystko do jednego gara, dorzucić warzyw, podlać wodą i ugotować. W ten sposób powstała caldeirada, czyli nasz dzisiejszy obiad.
Wpis w kategoriach: Portugalia, Ze świata | Tematy: alkohol, Boże Narodzenie, kuchnia portugalska, kulinaria, Obidos, Peniche, przepis, święto
Dwanaście życzeń
1 stycznia 2010 | Komentarze: 2
I mamy 2010 r. W Portugalii jest taki zwyczaj, że o północy każda osoba musi stojąc na krześle zjeść dwanaście rodzynek. Zjadając każdą z nich, trzeba pomyśleć życzenie. Wbrew pozorom, nie jet łatwo wymyślić dwanaście życzeń na nowy rok! Sprawdziłam na własnej skórze. Równie trudno jest zjeść dwanaście rodzynek, jeśli się ich nie lubi.
Wpis w kategoriach: Portugalia, Z podróży | Tematy: Boca do Inferno, Cascais, Lizbona, święto, Sylwester, zwyczaje





