Wpisy z miesiąca: Maj 2010

Luksor

31 maja 2010 | Komentarze: 4

Jadąc dzisiaj taksówką do Karnaku Rafał próbuje się dowiedzieć od taksówkarza, jaka jest temperatura. Kierowca niewiele rozumie, ale potakuje, że gorąco. Oj, co do tego nie ma wątpliwości. Zdążyłam już dziś zatęsknić za pociągiem – lodówką i wszelkimi innymi przejawami klimatyzacji. W Luksorze gorąco, w Karnaku jeszcze goręcej… Z lodówki trafiamy więc do piekarnika. Nawet nad samym Nilem nie ma wytchnienia. Na drugim brzegu, za wąskim pasem zieleni widać wysuszony krajobraz. Cień w deficycie. Wypijamy hektolitry wody…
Nil czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Egipt, Ze świata | Tematy: , ,

Miasto pełne minaretów

31 maja 2010 | Komentarze: 3

Dobra rada: jeśli będziecie kiedykolwiek jechać do Egiptu na przełomie maja i czerwca, nie zapomnijcie zabrać ze sobą wełnianej czapki i szalika, puchowej kurtki, grubych spodni i ciepłych butów. Wszystko to przyda się do pociągu relacji Kair – Asuan. Temperatura w przedziale mniej więcej taka, jak w starych lodówkach marki Mińsk. Przez pierwsze pięć minut jest przyjemnie, w porównaniu z gorącym zewnętrzem. Kolejne pięć – jest w porządku. Potem zaczynam się zastanawiać, czy da się na środku rozpalić ognisko. Pociągiem – lodówką wyjeżdżamy z gorącego Kairu do jeszcze gorętszego Luksoru.
Kair czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Egipt, Ze świata | Tematy: , , ,

Gorący Kair

30 maja 2010 | Komentarze: 6

Siedzimy sobie z Rafałem na dworcu Ramsis i czekamy, aż otworzą kasy, żeby kupić sobie na następny dzień bilet na pociąg do Luksoru. Podchodzi do nas dwóch policjantów i jakiś młody chłopak w cywilu. Ten ostatni przepraszającym tonem zagaduje nas, pyta się, kim jesteśmy i skąd. Zaczyna tłumaczyć, że cieszy się, że odwiedzamy jego kraj. Że jesteśmy w nim bardzo mile widziani. I pyta o zdjęcia dworca, które robiłam przed chwilą. Tłumaczę, że to taka pamiątka. Panowie dopytują, czy nie jestem aby dziennikarką. Nie jestem, to w porządku. Przepraszają za zawracanie głowy. Egipska lekcja pierwsza: nie fotografować obiektów strategicznych, czyli między innymi dworców.
Dworzec w Kairze czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Egipt, Ze świata | Tematy: , , , , ,

Przystanek Berlin

28 maja 2010 | Brak komentarzy

Przystanek w drodze powrotnej z Majorki wypada w Berlinie. Docieramy tam z Heleną wczesnym popołudniem, a pociąg do Warszawy jest dopiero o 16:29. Dlatego postanawiamy skorzystać z tej odrobiny wolnego czasu w stolicy Niemiec, żeby zobaczyć to i owo. Berlin mnie zaskakuje, zupełnie inaczej go sobie wyobrażałam. Chociaż nie powala na kolana, to jest na tyle przyjemnym miastem, że nieomal spóźniamy się na nasz pociąg. Uwierzcie, bieg z bagażami spod Bramy Brandenburskiej na Dworzec Główny to dość wyczerpujące ćwiczenie fizyczne…
Hauptbahnhof czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Niemcy | Tematy:

Drogi pamiętniku…

27 maja 2010 | Komentarze: 4

Niecały miesiąc temu pisałam, że szukam pracy w turystyce. Nie minęło kilka dni, kiedy tę prace znalazłam. Było to dla mnie ogromne zaskoczenie, że wszystko się udało tak szybko ogarnąć. Jeszcze bardziej niesamowite było to, że firma zaproponowała mi szkolenie – właśnie to, o którym czytaliście – na Majorce. Czasowo wpisało się ono idealnie pomiędzy dzień, w którym kończyłam poprzednią pracę, a krótki urlop w Egipcie.

Na Majorkę pojechałam tak naprawdę nie wiedząc, co mnie czeka. Ale w końcu raz się żyje. Szkolenie po niemiecku przetrwałam z wynikiem całkiem pozytywnym. Ostatniego dnia dostałam dyplom i oficjalnie zostałam rezydentką pewnego biura podróży. I dowiedziałam się, że będę pracować w Portugalii. Cudownie!

Wyruszam już 9 czerwca. Założyłam ten pamiętnik, żeby pisać tutaj trochę bardziej osobiste przemyślenia, notatki, spostrzeżenia i inne różne rzeczy na tematy niekoniecznie związane z podróżowaniem. Taki mój mały publiczny pamiętnik dla wszystkich, którzy chcą wiedzieć, co tam u mnie słychać.

Zatem, drogi pamiętniku, do przeczytania po powrocie z Egiptu :)

Wpis w kategoriach: Z pamiętnika rezydentki |

Palma de Mallorca

27 maja 2010 | Komentarze: 6

Podczas całego tygodniowego szkolenia na Majorce naszym głównym zajęciem jest oczywiście nauka. Zwiedzamy kolejne zagadnienia i poznajemy kulturę obsługi klienta. Ale jeden dzień mamy przeznaczony na wycieczkę do Palma de Mallorca – największego miasta na wyspie i jednocześnie stolicy całych Balearów. Ale żeby nie było za łatwo, to musieliśmy w tym czasie prezentować – oczywiście auf deutsch nasze wypowiedzi transferowe, czyli to, co się mówi gościom w czasie transferu. Dopiero potem można było się zrelaksować…
Palma de Mallorca czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Hiszpania, Ze świata | Tematy: , , , , ,

Przerwa na reklamę

Kategorie

Archiwum