O jeziorze Boeng Kak krążyły kiedyś opowieści, że jest toksyczne, a kąpiel w nim może przyprawić o najprzeróżniejsze choroby. Może to dlatego hostele położone nad nim należą do najtańszych w Phnom Penh, a okolica jest backpackerskim zagłębiem. Z tych względów jadąc do stolicy Kambodży wybieramy właśnie taki guesthouse znad jeziora. Już po budowie tarasu nad wodą widać, że Boeng Kak z biegiem czasu zmniejsza się, bo właściciele hostelu chcąc utrzymać atrakcję, jaką jest niewątpliwie bujanie się w hamaku nad taflą jeziora, muszą dobudowywać kolejne platformy. Tak było w 2009 r. Dziś, prawie dwa lata później, Boeng Kak zniknęło niemal całkowicie. Jeszcze trochę, a nie będzie możliwości relaksowania się wieczorem z butelką piwa Angkor w ręku i widokiem na zachód słońca nad jeziorem…
Wpisy z miesiąca: Marzec 2011
Znikające jezioro Boeng Kak
30 marca 2011 | Komentarze: 9
Wpis w kategoriach: Kambodża, Ze świata | Tematy: Boeng Kak, jezioro, ludzie, Phnom Penh, życie codzienne
Wodę tanio sprzedam
28 marca 2011 | Komentarze: 12
W Maroku wszyscy ostrzegają turystów, by nie kupować wody od ulicznych sprzedawców. Bo nasze europejskie, delikatne żołądki mogłyby się po takiej dawce obcej flory bakteryjnej na nas obrazić. I jest w tym pewnie sporo racji. Ja sama przyznać się muszę, że wody takiej nie skosztowałam. Jednakże miejscowi nierzadko gaszą pragnienie wodą od panów w zabawnych, czerwonych kapeluszach.
Wpis w kategoriach: Maroko, Ze świata | Tematy: ludzie, życie codzienne
Fatima i okolice
26 marca 2011 | Komentarze: 25
Zdania co do tego miejsca są podzielone. Znam osoby, które przekonują, że odczuwają tam jakąś siłę, energię, boską moc. Inni wracają z Fatimy rozczarowani, bo jedyna siła, jaką dostrzegają, to moc pieniądza. Rzeczywiście miejsce jest bardzo skomercjalizowane, ale dla wielu katolików również niezmiernie ważne. Tajemnice fatimskie, objawienia, Matka Boska – co stało się w Fatimie i co można tam dzisiaj zobaczyć?
Wpis w kategoriach: Portugalia, Ze świata | Tematy: Aljustrel, cmentarz, Cova da Iria, Fatima, katolicyzm, pamiątki, sanktuarium, świątynia
Filtry warszawskie
22 marca 2011 | Komentarze: 14
Stacji Filtrów w Warszawie nie można zwiedzać codziennie, ale kilka razy w roku, na przykład w czasie lipcowych dni otwartych dostępna jest dla ciekawskich. Warto wtedy tu zajrzeć, bo miejsce to niezwykłe! Pełno tu wodociągowo-kanalizacyjnych ciekawostek, co jest szczególnie interesujące dla fanów techniki. A dla mnie najbardziej klimatyczny jest filtr powolny, który wygląda jak zatopiona świątynia…
Wpis w kategoriach: Polska, Ze świata | Tematy: filtry warszawskie, Warszawa
Indyjskie pociągi
20 marca 2011 | Komentarze: 13
Pociąg spóźnia się kilka godzin. Wyczerpanie organizmu wysoką temperaturą i zwykłe zmęczenie daje się we znaki kiedy tak stoimy na peronie i czekamy. Na dworcu jest niesamowicie gorąco i tłoczno, i niestety okropnie śmierdzi. Wprawdzie na peronie nie ma żadnej krowy, ale za to miejscowi nie krępują się i załatwiają swoje potrzeby gdzie im wygodnie, co niekoniecznie oznacza toaletę. Stoimy, czekamy i oglądamy inne pociągi, które nadjeżdżają i odjeżdżają. Podróżowanie pociągami po Indiach to nie zawsze przyjemność, ale na pewno przygoda!
Wpis w kategoriach: Indie, Ze świata | Tematy: pociąg, transport
Telefon w podróży: LG Swift Plus P500
18 marca 2011 | Komentarze: 12
Kiedy dostałam propozycję przetestowania telefonu LG pierwsze co zrobiłam zanim jeszcze go w ogóle dotknęłam, to zastanowiłam się, czego oczekuję od tego typu sprzętu w podróży. Przede wszystkim musi dzwonić i wysyłać smsy – wiadomo :) A poza tym telefon, który zabieram na wyjazd powinien mieć w miarę dobry aparat i możliwość kręcenia filmów (bo nie zawsze mam możliwość i chęci targania ze sobą dużego aparatu, a zdjęcia na bloga zawsze są potrzebne), długo trzymającą baterię (żeby go nie ładować co chwilę) i WiFi (bo nie zawsze mam możliwość i chęci zabierania ze sobą laptopa). Te trzy rzeczy to podstawa. Jak sobie radzi z tym wszystkim LG Swift Plus…?
Wpis w kategoriach: Z doświadczenia |







