Dach nad głową: Kambodża

3 lipca 2010         

Wpis w kategoriach: Kambodża, Ze świata | Tematy: , , , ,

W Kambodży w każdym miasteczku, które odwiedzają turyści, hostel znajdzie się zawsze i bez problemu. Wybór jest tak duży, że nie trzeba niczego rezerwować przed przyjazdem. Wystarczy stawić się na miejscu, wziąć tuk-tuka i obejrzeć kilka miejsc, a następnie wybrać to, które najbardziej pasuje pod względem ceny i jakości. Z tą ostatnią oczywiście bywa różnie, ale też i ceny najczęściej są śmiesznie niskie. Poniżej znajdziecie subiektywne opisy dwóch hosteli, w których miałam przyjemność nocować w czasie mojego krótkiego niestety pobytu w Kambodży.

Happy Guest House
Siem Reap: Popular Guest House
Opis: Przyjemne miejsce blisko centrum. Za noc w dwuosobowym pokoju z wiatrakiem i łazienką serwującą zimną wodę z prysznica (po co komu gorąca w upale?) zapłaciłyśmy z Agą jedyne 3 dolary na głowę. Pokój ogromny – po wstawieniu dwóch łóżek i wieszaka nic się w nim więcej nie mieści! Ale za to w hostelu dostępnych jest kilka komputerów dla gości (nie pamiętam niestety czy darmowych, czy za jakąś naprawdę niewielką opłatą), ale łącze nie rzuca na kolana, jeśli chodzi o szybkość. No i jeszcze bardzo fajna knajpka na dachu, w której po wizycie w Angkorze można napić się piwa o tej samej nazwie.

Atrakcje specjalne: widok z okna – sąsiedni budynek na wyciągnięcie palca przez dziurawą moskitierę.

Namiary: #033, group 10, Viheachin Village, Svaydangkum commune, Siem Reap, tel. 855 12 916165, e-mail: vunchum@gmail.com, strona internetowa www.popularguesthouse.com.

Popular Guest House

Phnom Penh: Happy Guest House #11
Opis: Bardzo miły hostel położony nad znikającym jeziorem Boeng Kak. Przepyszne naleśniki z owocami serwowane na śniadanie smakują najlepiej na tarasie położonym nad taflą wody. A wieczorem świetnie można się zrelaksować w hamaku z niedrogim drinkiem oglądając zachód słońca nad wodą i małe jaszczurki zapylające po dachu. Pokój nie wywołujący klaustrofobii z dwoma łóżkami i łazienką z zimną wodą to wydatek około 4 dolarów na osobę. Chłodzenie zapewnia wentylator hałasujący mniej więcej podobnie do silnika odrzutowca. Jak się chce klimę, trzeba dorzucić jeszcze ze 2 dolary.

Atrakcje specjalne: panowie proponujący konspiracyjnym tonem zmęczonym turystom z plecakami zakup haszyszu o 3:00 nad ranem przed wejściem do hostelu.

Namiary: 11D, ulica 93, Sras Chok, Phnom Penh, tel. 855 23 430 833, e-mail happy11gt@hotmail.com, strona internetowa www.happy11ghcambodia.com.

Happy Guest House

Znacie jakieś inne miejscówki w Kambodży, które są godne polecenia? Napiszcie o tym!

Podobne wpisy:

    Dach nad głową: Birma Myślałam, że będzie jak w innych krajach Azji Południowo-Wschodniej. Przyjeżdżam do hostelu, oglądam pokój, jak się podoba to zostaję, jak...
    Dach nad głową: Egipt Piszecie do mnie czasami maile z prośbą, żeby polecić jakiś hotel, hostel czy inną noclegownię w różnych miejscach. Podróżując nie...
    Dach nad głową: Dominikana Podróżując po Dominikanie śpię zarówno w hotelach, jak i u couchsurferów. Bo nie zawsze da się wyszukać posiadacza kanapy, który...
    Dach nad głową: Litwa Będąc w Wilnie jeśli chodzi o noclegi, ma się spory wybór. Są prywatne kwatery (niestety nie udaje mi się znaleźć...

Spodobał Ci się wpis? Polub, dodaj +1, skomentuj, podyskutuj! Dziękuję :)

Komentarze: 8 do “Dach nad głową: Kambodża”


  1. Jakub pisze:

    tak!
    polecam Rory’s Guest House we Phnom Penh. Prowadzony przez Irlandczyka, ktory tam sie osiedlil. Wysmienite kambodzanskie jedzenie i dostep do przedniej, irlandzkiej whisky. Ceny przyzwoite i polozony kilkadziesiat metrow od Mekonhu blisko Royal Palace

  2. Ewa pisze:

    Dzięki!

    Podejrzewam, że chodzi konkretnie o to miejsce? :) http://www.rorysirishbar.com/

  3. Jakub pisze:

    @Ewa Ow yeah ;)

  4. Ania pisze:

    Czekaj, czekaj, a ten haszysz to za ile? ;)

  5. Ewa pisze:

    Ania… narkotyki są nielegalne w Kambodży ;)

  6. Ania pisze:

    A gdzies sa legalne? ;)
    No, chyba ze w Kambodzy mozna dozywocie dostac…no albo kulke w leb…jesli tak, to wiecej nie pytam:)

  7. Ewa pisze:

    W Holandii coś mają legalnego ;)

    A w Kambodży to jest tak, że teoretycznie można iść do więzienia za palenie jointa, we wszystkich guesthouse’ach są ostrzeżenia. Z drugiej strony są knajpki w Phnom Penh (i pewnie nie tylko), które otwarcie w menu mają różne “happy” dania, np Happy Pizza – pizza z ziółkiem. Policja przechodzi obok i udaje, że nie widzi. Z trzeciej strony takie ziółko jest jedzone, a nie palone – więc może to nie problem :)

  8. Ania pisze:

    Hmmmm, happy pizza! To trzeba w Hiszpanii przetestowac;)

Zostaw ślad, skomentuj, zapytaj...

Chcesz zdjęcie przy swoim komentarzu? Załóż konto w darmowym serwisie Gravatar. To proste!

Przerwa na reklamę

Kategorie

Prawa autorskie

Wszystkie teksty, zdjęcia i filmy na blogu są mojego autorstwa, chyba, że zaznaczono inaczej. Jeśli chcesz je wykorzystać, proszę zapytaj o zgodę.