﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Daleko niedaleko</title>
	<atom:link href="http://www.dalekoniedaleko.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.dalekoniedaleko.pl</link>
	<description>Blog o podróżach i nie tylko</description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 May 2012 22:15:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Stacja Arsenalna &#8211; wycieczka ruchomymi schodami</title>
		<link>http://www.dalekoniedaleko.pl/stacja-arsenalna-wycieczka-ruchomymi-schodami/</link>
		<comments>http://www.dalekoniedaleko.pl/stacja-arsenalna-wycieczka-ruchomymi-schodami/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 22:15:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[Ze świata]]></category>
		<category><![CDATA[Kijów]]></category>
		<category><![CDATA[metro]]></category>
		<category><![CDATA[transport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dalekoniedaleko.pl/?p=6453</guid>
		<description><![CDATA[Jadę i jadę&#8230; i jadę. I cieszę się, że schody są ruchome, a nie tradycyjne, po których trzeba by się było wspinać. W końcu dojeżdżam, a tu okazuje się, że to dopiero połowa. Przede mną kolejne schody. Jadę dalej. Przejeżdżam 100 metrów i dopiero mogę wyjść na powierzchnię. Oglądam się za siebie. Nad wejściem do [...]
Podobne wpisy:<ol>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/maggiore/' rel='bookmark' title='Maggiore'>Maggiore</a> <small>Verbania to mała włoska miejscowość w Alpach, całkiem niedaleko granicy...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/elevadores/' rel='bookmark' title='Elevadores'>Elevadores</a> <small>O ile powszechnie wiadomo, że Rzym położony jest na siedmiu...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/pocztowka-z-lizbony/' rel='bookmark' title='Pocztówka z Lizbony'>Pocztówka z Lizbony</a> <small>Lizbona. Znowu jestem w moim ukochanym mieście. Tym razem jako...</small><br>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jadę i jadę&#8230; i jadę. I cieszę się, że schody są ruchome, a nie tradycyjne, po których trzeba by się było wspinać. W końcu dojeżdżam, a tu okazuje się, że to dopiero połowa. Przede mną kolejne schody. Jadę dalej. Przejeżdżam 100 metrów i dopiero mogę wyjść na powierzchnię. Oglądam się za siebie. Nad wejściem do budynku widnieje napis: <em>Арсенальнa</em>.</p>
<p><a href="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/05/arsenalna_01.jpg" rel="lightbox[6453]"><img src="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/05/arsenalna_01-500x281.jpg" alt="Stacja Arsenalna w Kijowie" title="Stacja Arsenalna w Kijowie" width="500" height="281" class="aligncenter size-medium wp-image-6455" /></a><span id="more-6453"></span><br />
Stacja Arsenalna w Kijowie jest najgłębiej położoną stacją metra na świecie. Wybudowano ją na głębokości 105,5 metra poniżej poziomu gruntu z powodu specyficznego ukształtowania terenu nad brzegiem Dniepru, gdzie skarpa wznosi się powyżej pozostałej części miasta. </p>
<p><a href="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/05/arsenalna_02.jpg" rel="lightbox[6453]"><img src="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/05/arsenalna_02-500x281.jpg" alt="Stacja Arsenalna w Kijowie" title="Stacja Arsenalna w Kijowie" width="500" height="281" class="aligncenter size-medium wp-image-6456" /></a></p>
<p>Zjazd lub wjazd ruchomymi schodami trwa tutaj około 5 minut w jedną stronę. A i tak mam wrażenie, że zasuwają one szybciej, niż schody na którejkolwiek z warszawskich stacji metra.</p>
<p><a href="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/05/arsenalna_03.jpg" rel="lightbox[6453]"><img src="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/05/arsenalna_03-333x500.jpg" alt="Stacja Arsenalna w Kijowie" title="Stacja Arsenalna w Kijowie" width="333" height="500" class="aligncenter size-medium wp-image-6454" /></a></p>
<p>Myślałam, że wjadę na górę i będę mogła zjechać na dół, żeby kontynuować podróż kijowskim metrem. Niestety po wyjechaniu nie ma możliwości powrotu – trzeba wyjść ze stacji i znowu kupić śmieszne, niebieskie, plastikowe żetony uprawniające do wejścia do metra. Żetony, które wyglądają jak pieniążki z jakiejś gry dla dzieci. Kupuję żeton ale nie wracam do metra. Postanawiam dalej iść piechotą, a kawałek plastiku zabieram sobie na pamiątkę.</p>
<p>Podobne wpisy:<ol>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/maggiore/' rel='bookmark' title='Maggiore'>Maggiore</a> <small>Verbania to mała włoska miejscowość w Alpach, całkiem niedaleko granicy...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/elevadores/' rel='bookmark' title='Elevadores'>Elevadores</a> <small>O ile powszechnie wiadomo, że Rzym położony jest na siedmiu...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/pocztowka-z-lizbony/' rel='bookmark' title='Pocztówka z Lizbony'>Pocztówka z Lizbony</a> <small>Lizbona. Znowu jestem w moim ukochanym mieście. Tym razem jako...</small><br>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dalekoniedaleko.pl/stacja-arsenalna-wycieczka-ruchomymi-schodami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krowy nie takie święte</title>
		<link>http://www.dalekoniedaleko.pl/krowy-nie-takie-swiete/</link>
		<comments>http://www.dalekoniedaleko.pl/krowy-nie-takie-swiete/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 15:22:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Indie]]></category>
		<category><![CDATA[Ze świata]]></category>
		<category><![CDATA[Delhi]]></category>
		<category><![CDATA[hinduizm]]></category>
		<category><![CDATA[Jaipur]]></category>
		<category><![CDATA[święte krowy]]></category>
		<category><![CDATA[wierzenia]]></category>
		<category><![CDATA[zwyczaje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dalekoniedaleko.pl/?p=6446</guid>
		<description><![CDATA[Stoi naprzeciwko i wpatruje się we mnie maślanym wzrokiem. Nic jej nie obchodzi. Ktoś z boku trąbi, bo chce przejechać, ale ona nie rusza się z miejsca. Zniecierpliwiony kierowca motorka objeżdża zawalidrogę, ale samochód nie ma już tak łatwo. Na szczęście w pewnym momencie ona postanawia w całej swojej łaskawości przesunąć się na bok i [...]
Podobne wpisy:<ol>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/varanasi-nad-swieta-rzeka/' rel='bookmark' title='Varanasi – nad świętą rzeką'>Varanasi – nad świętą rzeką</a> <small>Ganges jest nie tylko święty, ale i niesamowicie brudny. Nie...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/galta-pod-panowaniem-malp/' rel='bookmark' title='Galta pod panowaniem małp'>Galta pod panowaniem małp</a> <small>W indyjskim Radżastanie, niedaleko Jaipuru jest takie miejsce, o którym...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/przeziebienie-moze-koniaku-albo-goracej-czekolady/' rel='bookmark' title='Przeziębienie? Może koniaku albo gorącej czekolady?'>Przeziębienie? Może koniaku albo gorącej czekolady?</a> <small>Mówi się, że nie leczone trwa tydzień, a leczone tylko...</small><br>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Stoi naprzeciwko i wpatruje się we mnie maślanym wzrokiem. Nic jej nie obchodzi. Ktoś z boku trąbi, bo chce przejechać, ale ona nie rusza się z miejsca. Zniecierpliwiony kierowca motorka objeżdża zawalidrogę, ale samochód nie ma już tak łatwo. Na szczęście w pewnym momencie ona postanawia w całej swojej łaskawości przesunąć się na bok i nie tamować dalej ruchu. Schyla głowę i pyskiem szuka czegoś w rynsztoku. Wszystko jej jedno. Jest przecież święta. To święta krowa.</p>
<p><a href="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/05/swiete_krowy_01.jpg" rel="lightbox[6446]"><img src="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/05/swiete_krowy_01-500x281.jpg" alt="Krowy na drodze w Jaipurze" title="Krowy na drodze w Jaipurze" width="500" height="281" class="aligncenter size-medium wp-image-6448" /></a><span id="more-6446"></span><br />
Wydawałoby się, że jeśli krowa jest święta, to Hindusi się do niej modlą. A to nie o to w tym wszystkim chodzi. Tak naprawdę wyrażenie <em>święta krowa</em> oznacza darzenie bydła szczególną czcią, szacunkiem, ale indyjskie Krasule nie są święte w takim znaczeniu, jak my to normalnie rozumiemy. Krowy są pod ochroną, traktuje się je łagodnie i z reguły nie spożywa ich mięsa. W sześciu stanach indyjskich zabijanie krów jest zakazane a ich mięso uznawane jest tradycyjnie za tabu i raczej się go nie spożywa. Raczej&#8230;</p>
<p>Jak to czasem bywa, świętość świętością, a jeść trzeba. W niektórych indyjskich stanach działają rzeźnie, w których krowę można pozbawić życia: w czternastu stanach krowa musi spełniać określone warunki (wiek, stan zdrowia), w czterech nie ma żadnych ograniczeń.  I chociaż to też bywa nielegalne, krowy ze stanów z kompletną prohibicją bywają często transportowane do tych, gdzie możliwe jest ich zabijanie. Szacuje się, że na około 3 600 legalnych rzeźni w Indiach działa ponad 30 000 nielegalnych. A z 1,5 miliona ton wołowiny produkowanej w tym kraju rocznie jedynie 24% jest przeznaczone na eksport.</p>
<p><a href="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/05/swiete_krowy_02.jpg" rel="lightbox[6446]"><img src="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/05/swiete_krowy_02-500x281.jpg" alt="Krowa z Jaipuru" title="Krowa z Jaipuru" width="500" height="281" class="aligncenter size-medium wp-image-6449" /></a></p>
<p>Czemu akurat krowa, a nie koń czy kura? Wydaje się, że takie znaczenie bydła wynika z ich uniwersalności i przydatności człowiekowi – krowy nie tylko dają pożywne mleko, ale pomagają też w pracy na roli – jako siła pociągowa i źródło naturalnego nawozu. Zgodnie z hinduizmem krowa to jedna z siedmiu matek człowieka (pozostałe to rodzicielka, żona bramina, żona guru, królowa, niania i natura), bo daje mu mleko. Stare hinduskie wedy z kolei opisują krowę jako matkę dwóch cielaków – Słońca i Księżyca, a ich światło uznawane jest za mleko niebiańskiej krowy.</p>
<p><a href="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/05/swiete_krowy_03.jpg" rel="lightbox[6446]"><img src="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/05/swiete_krowy_03-500x281.jpg" alt="Krowa przy wylotówce z Delhi" title="Krowa przy wylotówce z Delhi" width="500" height="281" class="aligncenter size-medium wp-image-6447" /></a></p>
<p>Krowy kręcące się po miastach i przy drogach w większości należą do kogoś. Ktoś je doi, ale jeśli chodzi o pożywienie to muszą sobie radzić same, więc często grzebią w odpadkach. Ze względów higienicznych w niektórych miastach zakazano trzymania krów na ulicach, więc nie spotkamy ich na przykład w centrum Delhi. Ale w innych, jak na przykład w Jaipurze, można natknąć się na krowę, która akurat wymyśli sobie, że będzie się pasła na środku drogi. Zdarza się, można wtedy zatrąbić i liczyć, że święta łaskawie się przesunie :)</p>
<p>Podobne wpisy:<ol>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/varanasi-nad-swieta-rzeka/' rel='bookmark' title='Varanasi – nad świętą rzeką'>Varanasi – nad świętą rzeką</a> <small>Ganges jest nie tylko święty, ale i niesamowicie brudny. Nie...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/galta-pod-panowaniem-malp/' rel='bookmark' title='Galta pod panowaniem małp'>Galta pod panowaniem małp</a> <small>W indyjskim Radżastanie, niedaleko Jaipuru jest takie miejsce, o którym...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/przeziebienie-moze-koniaku-albo-goracej-czekolady/' rel='bookmark' title='Przeziębienie? Może koniaku albo gorącej czekolady?'>Przeziębienie? Może koniaku albo gorącej czekolady?</a> <small>Mówi się, że nie leczone trwa tydzień, a leczone tylko...</small><br>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dalekoniedaleko.pl/krowy-nie-takie-swiete/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O złym chłopcu, żebraku i rybaczce</title>
		<link>http://www.dalekoniedaleko.pl/o-zlym-chlopcu-zebraku-i-rybaczce/</link>
		<comments>http://www.dalekoniedaleko.pl/o-zlym-chlopcu-zebraku-i-rybaczce/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 May 2012 21:35:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Szwecja]]></category>
		<category><![CDATA[Ze świata]]></category>
		<category><![CDATA[Karlskrona]]></category>
		<category><![CDATA[pomnik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dalekoniedaleko.pl/?p=6434</guid>
		<description><![CDATA[Co zrobić, aby zasłużyć na pomnik? Najlepiej być władcą &#8211; dobrym, który zrobił dużo pożytecznych rzeczy. Wtedy można stać na środku placu prężąc pierś przed turystami cykającymi zdjęcia. Albo dowódcą wojska, które wygrało ważną bitwę &#8211; być może ludzie postawią pomnik konny. Wtedy znajdą się nawet tacy, którzy po układzie nóg wierzchowca rozpoznają, w jaki [...]
Podobne wpisy:<ol>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/karlskrona-miasto-marynarki-wojennej/' rel='bookmark' title='Karlskrona, miasto marynarki wojennej'>Karlskrona, miasto marynarki wojennej</a> <small>Wokół morza, statków i wojny kręci się w tym mieście...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/czerwien-z-falun/' rel='bookmark' title='Czerwień z Falun'>Czerwień z Falun</a> <small>Trudno ich nie zauważyć. Ciemnoczerwone, drewniane domki wyróżniają się w...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/linksmu-velyku/' rel='bookmark' title='Linksmų Velykų!'>Linksmų Velykų!</a> <small>W tym roku spędzam Wielkanoc nieco mniej tradycyjnie, bo w...</small><br>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Co zrobić, aby zasłużyć na pomnik? Najlepiej być władcą &#8211; dobrym, który zrobił dużo pożytecznych rzeczy. Wtedy można stać na środku placu prężąc pierś przed turystami cykającymi zdjęcia. Albo dowódcą wojska, które wygrało ważną bitwę &#8211; być może ludzie postawią pomnik konny. Wtedy znajdą się nawet tacy, którzy po układzie nóg wierzchowca rozpoznają, w jaki sposób zginął jeździec. Takie zwykłe pomniki znajdziemy w wielu miastach, także w Karlskronie. A jednak tutaj spotykam trzy trochę mniej standardowe, które jednak wydają mi się bardzo sympatyczne.</p>
<p><img src="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/05/osobistosci_karlskrony_01-500x281.jpg" alt="Nils Holgersson" title="Nils Holgersson" width="500" height="281" class="aligncenter size-medium wp-image-6437" /><span id="more-6434"></span><br />
Ten szczupły chłopiec wybiegający jak żywy z książki to Nils Holgersson, bohater powieści Selmy Lagerlöf <em>Cudowna Podróż</em>. 14-letni młodzieniec był osobą o bardzo złym charakterze, która szczególnie lubiła dręczyć zwierzęta. Któregoś dnia napotkany krasnoludek zmniejszył go do swoich rozmiarów, a dręczone dotychczas zwierzaki miały okazję wykorzystać swoją przewagę nad malutkim Nilsem, by się na nim zemścić. Z opresji uratował chłopaka gąsior, który zabrał go w podróż dookoła Szwecji. Z tej podróży Nils wrócił zupełnie odmieniony, a krasnal powiększył go z powrotem do jego własnych rozmiarów. </p>
<p>Pomnik Nilsa stoi niedaleko Kościoła Admiralicji, a odsłonięto go w 2006 r., w setną rocznicę wydania <em>Cudownej Podróży</em>.</p>
<p><img src="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/05/osobistosci_karlskrony_02-333x500.jpg" alt="Mats Hindiksson Rosenbom " title="Mats Hindiksson Rosenbom" width="333" height="500" class="aligncenter size-medium wp-image-6438" /></p>
<p>Pod samym Kościołem Admiralicji spotkać można zabawną figurkę przedstawiającą żebraka Rosenboma. Niestety jego historia wcale nie jest wesoła. Mats Hindiksson Rosenbom był dawnym pracownikiem stoczni w Karlskronie, który z powodu choroby nie mógł wrócić do pracy i musiał żebrać, by przeżyć. W sylwestrową noc  1717 r. otrzymał spory datek od kapitana Lagerbielke, dowódcy jednego ze statków cumujących w porcie. Żebrak skłonił się tak nisko, że spadł mu z głowy kapelusz. Kapitan podniósł go ze śmiechem i założył z powrotem Rosenbomowi na głowę, żartując przy tym: <em>kto chce otrzymać podziękowanie od Rosenboma, musi mu sam podnieść kapelusz</em>. </p>
<p>Żebrakowi tak się to powiedzonko spodobało, że kiedy zapukał do drzwi rzeźbiarza Kolbego, z marszu je wyrecytował. Rzeźbiarz najwyraźniej nie był w nastroju do żartów, bo uderzył i pogonił Rosenboma. Po chwili jednak poczuł wyrzuty sumienia i poszedł szukać mężczyzny, chcąc go przeprosić. Ten jednak tak się przestraszył, że ukrył się gdzieś przy Kościele Admiralicji. Następnego dnia znaleziono Rosenboma, który zmarł na mrozie. Kolbe, chcąc uczcić jego pamięć, przygotował rzeźbę z kapeluszem, który można unieść, by do jej środka wrzucić datek, przekazywany później ubogim osobom.</p>
<p>Oryginalny, drewniany Rosenbom stoi wewnątrz kościoła, na zewnątrz można spotkać jego kopię.</p>
<p><img src="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/05/osobistosci_karlskrony_03-333x500.jpg" alt="Rybaczka z Fisktorget" title="Rybaczka z Fisktorget" width="333" height="500" class="aligncenter size-medium wp-image-6436" /></p>
<p>Imienia tej kobiety nie znam, wiem za to, że została stworzona przez Erika Höglunda. Stoi w miejscu, gdzie dawniej odbywał się targ rybny Fisktorget. Codziennie spływali tu swoimi  łodziami rybacy i rybaczki, oferując mieszkańcom Karlskrony świeżo złowione śledzie, dorsze i flądry. Dzisiaj śladu po nich nie ma. Została samotna rybaczka z małym stolikiem i sporą rybą, której jednak nikt nie chce kupić&#8230; </p>
<p>A w waszych miastach można spotkać takie ciekawe postaci, które są może mniej znane historii, ale na pewno dobrze znane mieszkańcom?</p>
<p>Podobne wpisy:<ol>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/karlskrona-miasto-marynarki-wojennej/' rel='bookmark' title='Karlskrona, miasto marynarki wojennej'>Karlskrona, miasto marynarki wojennej</a> <small>Wokół morza, statków i wojny kręci się w tym mieście...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/czerwien-z-falun/' rel='bookmark' title='Czerwień z Falun'>Czerwień z Falun</a> <small>Trudno ich nie zauważyć. Ciemnoczerwone, drewniane domki wyróżniają się w...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/linksmu-velyku/' rel='bookmark' title='Linksmų Velykų!'>Linksmų Velykų!</a> <small>W tym roku spędzam Wielkanoc nieco mniej tradycyjnie, bo w...</small><br>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dalekoniedaleko.pl/o-zlym-chlopcu-zebraku-i-rybaczce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Konkurs wenecki</title>
		<link>http://www.dalekoniedaleko.pl/konkurs-wenecki/</link>
		<comments>http://www.dalekoniedaleko.pl/konkurs-wenecki/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2012 10:09:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z innej beczki]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dalekoniedaleko.pl/?page_id=6377</guid>
		<description><![CDATA[Późno, ale są! Wyniki konkursu weneckiego. Historia z palącymi się jajami rozłożyła mnie na łopatki, więc jedna z książek wędruje do Krzyśka. Druga pojedzie do Kasi za ucieranie żółtek, a trzecia do p-i-f za ogórkową bez ogórków. Dzięki wszystkim, którzy pocieszyli mnie, że nie tylko ja sobie czasem, delikatnie mówiąc, nie radzę w kuchni i [...]
Podobne wpisy:<ol>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/konkurs-egipski/' rel='bookmark' title='Konkurs egipski'>Konkurs egipski</a> <small>Konkurs egipski rozwiązany w tempie błyskawicznym! Nie spodziewałam się takiego...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/konkurs-herbaciany/' rel='bookmark' title='Konkurs herbaciany'>Konkurs herbaciany</a> <small>Konkurs herbaciany rozwiązany! Zwyciężczynią została Joanna za to, że pokazała...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/konkurs-arktyczny/' rel='bookmark' title='Konkurs arktyczny'>Konkurs arktyczny</a> <small>Konkurs arktyczny rozwiązany! Zwyciężczynią została Anna Andrzejczak (podpisująca się Ewa...</small><br>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Późno, ale są! Wyniki konkursu weneckiego. Historia z palącymi się jajami rozłożyła mnie na łopatki, więc jedna z książek wędruje do Krzyśka. Druga pojedzie do Kasi za ucieranie żółtek, a trzecia do p-i-f za ogórkową bez ogórków. Dzięki wszystkim, którzy pocieszyli mnie, że nie tylko ja sobie czasem, delikatnie mówiąc, nie radzę w kuchni i gratuluję zwycięzcom :)</p>
<p><img src="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/04/konkurs_wenecki.jpg" alt="Konkurs wenecki" title="Konkurs wenecki" width="500" height="100" class="aligncenter size-full wp-image-6399" /><span id="more-6377"></span><br />
<u>A tak wyglądał konkurs:</u></p>
<p><em>Jedzenie stanowi treść włoskiego życia: ludzie stale o nim mówią, poświęcają mnóstwo czasu na zakupy produktów spożywczych i przygotowanie posiłków oraz spędzają rozkosznie długie wieczory na ich spożywaniu.</em> Tak pisze Donna Leon w książce <a href="http://www.dalekoniedaleko.pl/donna-leon-roberta-pianaro-szczypta-wenecji-czyli-ulubione-dania-komisarza-brunettiego/"><em>Szczypta Wenecji</em></a>, którą dzięki sklepowi <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://merlin.pl/Szczypta-Wenecji-czyli-ulubione-dania-komisarza-Brunettiego_Donna-Leon-Roberta-Pianaro/browse/product/1,1010606.html">Merlin.pl</a> miałam okazję ostatnio przeczytać i zrecenzować.</p>
<p>Dzisiaj razem z Merlin.pl mamy dla Was konkurs, w którym do wygrania są aż trzy książki <em>Szczypta Wenecji</em>!</p>
<p><strong>Zasady</strong> są jak zwykle proste – wystarczy w komentarzu poniżej opisać jakąś swoją zabawną przygodę w kuchni. O tym, że ja eksplodowałam jajko &#8211; już wiecie. A jakie były Wasze kuchenne perypetie?</p>
<p>Konkurs trwa do godz. 12:00 3 maja 2012. Po tym terminie wybiorę trzy najfajniejsze wypowiedzi, autorzy których dostaną po egzemplarzu książki.</p>
<p>Zwycięzcy dostaną ode mnie maila z potwierdzeniem i prośbą o podanie adresu, na który trzeba wysłać książkę. W przypadku niepodania adresu w ciągu dwóch dni, nagroda przejdzie na kolejną osobę.</p>
<p><img src="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/04/leon_pianaro_szczypta_wenecji.jpg" alt="Donna Leon, Roberta Pianaro: Szczypta Wenecji" title="Donna Leon, Roberta Pianaro: Szczypta Wenecji" width="500" height="281" class="aligncenter size-full wp-image-6374" /></p>
<p><small><em>Nagrody zostały ufundowane przez sklep Merlin.pl. Dziękuję!</em></small></p>
<p>Podobne wpisy:<ol>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/konkurs-egipski/' rel='bookmark' title='Konkurs egipski'>Konkurs egipski</a> <small>Konkurs egipski rozwiązany w tempie błyskawicznym! Nie spodziewałam się takiego...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/konkurs-herbaciany/' rel='bookmark' title='Konkurs herbaciany'>Konkurs herbaciany</a> <small>Konkurs herbaciany rozwiązany! Zwyciężczynią została Joanna za to, że pokazała...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/konkurs-arktyczny/' rel='bookmark' title='Konkurs arktyczny'>Konkurs arktyczny</a> <small>Konkurs arktyczny rozwiązany! Zwyciężczynią została Anna Andrzejczak (podpisująca się Ewa...</small><br>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dalekoniedaleko.pl/konkurs-wenecki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>23</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Donna Leon, Roberta Pianaro: Szczypta Wenecji, czyli ulubione dania komisarza Brunettiego</title>
		<link>http://www.dalekoniedaleko.pl/donna-leon-roberta-pianaro-szczypta-wenecji-czyli-ulubione-dania-komisarza-brunettiego/</link>
		<comments>http://www.dalekoniedaleko.pl/donna-leon-roberta-pianaro-szczypta-wenecji-czyli-ulubione-dania-komisarza-brunettiego/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2012 09:54:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ze stron świata]]></category>
		<category><![CDATA[Donna Leon]]></category>
		<category><![CDATA[książka podróżnicza]]></category>
		<category><![CDATA[Roberta Pianaro]]></category>
		<category><![CDATA[Szczypta Wenecji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dalekoniedaleko.pl/?p=6373</guid>
		<description><![CDATA[Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że kuchnia stanowi bardzo ważny element kultury kraju &#8211; dlatego podróżując warto zawsze popróbować lokalnych dań. A jak już wrócimy z podróży &#8211; czemu by nie spróbować samemu czegoś ugotować? Jeśli marzy nam się kuchnia włoska, można sięgnąć po Szczyptę Wenecji Donny Leon i Roberty Pianaro. Bo to trochę więcej, [...]
Podobne wpisy:<ol>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/anna-dziewit-meller-i-marcin-meller-gaumardzos/' rel='bookmark' title='Anna Dziewit-Meller i Marcin Meller: Gaumardżos!'>Anna Dziewit-Meller i Marcin Meller: Gaumardżos!</a> <small>Do tej książki podeszłam na początku z rezerwą. Z dwóch...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/daniel-kalder-zagubiony-kosmonauta/' rel='bookmark' title='Daniel Kalder: Zagubiony kosmonauta'>Daniel Kalder: Zagubiony kosmonauta</a> <small>Myślał ktoś kiedyś o wyjeździe do Kazania? Ręka do góry,...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/katarzyna-i-krzysztof-swidrakowie-ucho-na-swiat/' rel='bookmark' title='Katarzyna i Krzysztof Świdrakowie: Ucho na świat'>Katarzyna i Krzysztof Świdrakowie: Ucho na świat</a> <small>Tak to czasem bywa, że ktoś potrafi dość ciekawie opowiadać,...</small><br>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że kuchnia stanowi bardzo ważny element kultury kraju &#8211; dlatego podróżując warto zawsze popróbować lokalnych dań. A jak już wrócimy z podróży &#8211; czemu by nie spróbować samemu czegoś ugotować? Jeśli marzy nam się kuchnia włoska, można sięgnąć po <em>Szczyptę Wenecji</em> Donny Leon i Roberty Pianaro. Bo to trochę więcej, niż tylko książka kucharska&#8230;</p>
<p><img src="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/04/leon_pianaro_szczypta_wenecji.jpg" alt="Donna Leon, Roberta Pianaro: Szczypta Wenecji" title="Donna Leon, Roberta Pianaro: Szczypta Wenecji" width="500" height="281" class="aligncenter size-full wp-image-6374" /><span id="more-6373"></span><br />
Zabawne, bo jak nastolatka byłam dość wybredna jeśli chodzi o jedzenie. Nie tylko nie spojrzałabym nawet na prażone koniki polne czy inne egzotyczne dziwadła, ale nawet kuchnia włoska stanowiła dla mnie problem. Będąc pierwszy raz na wycieczce w Italii nie ruszyłam ani razu żadnej serwowanej mi włoskiej potrawy. Dzisiaj sama się sobie szczerze dziwię! I chociaż mistrz kuchni ze mnie żaden (kiedyś udało mi się nawet eksplodować jajka, które usiłowałam ugotować na twardo), to czasem zaglądam do kuchni i próbuję coś tam upichcić &#8211; na przykład wodę na <a href="http://www.dalekoniedaleko.pl/tematy/herbata/">herbatę</a> :) </p>
<p>No, ale dość tych osobistych wyznań. Kuchnia włoska smakuje mi teraz bardzo. Kartkując przepisy na najprzeróżniejsze weneckie dania nie raz miałam ochotę zaryzykować swoje i znajomych bezpieczeństwo, i ugotować coś na ich podstawie. Raz nawet mi wyszło i nikt nie narzekał, więc chyba nie jest źle. Receptury ze <em>Szczypty Wenecji</em> są różne &#8211; jedne proste jak nieugotowane spaghetti, inne dość skomplikowane, ale dość różnorodne, więc każdy znajdzie tu coś dla siebie. Miłośnicy kucharzenia powinni być naprawdę zadowoleni, tak myślę&#8230;</p>
<p>Ale! Nie myślicie chyba, że wzięłabym się za recenzję zwykłej książki kucharskiej? Nie, z moimi umiejętnościami nie czułabym się do tego w żaden sposób uprawniona i szczerze mówiąc podeszłam do książki z lekką dozą nieśmiałości. <em>Szczypta Wenecji</em> to jednak takie dwa w jednym. Oprócz przepisów mamy tu ciekawe opisy Wenecji z punktu widzenia jej długoletniej mieszkanki, ciekawostki o jej mieszkańcach i ich zwyczajach &#8211; szczególnie tych jedzeniowych, ale nie tylko.</p>
<p>O Włochach i ich kulinarnej kulturze autorki piszą: <em>Dla nich jest to tak naturalne jak rozmowy o pogodzie dla Brytyjczyków czy rozmowy o pieniądzach dla Amerykanów. Przyrządzanie smacznych posiłków nie jest żadnym wyczynem ani powodem do dumy czy chełpienia się. To po prostu wykonywana dwa razy dziennie czynność, której efektem powinno być dostarczenie podniebieniu jak największej rozkoszy.</em> Kto już zaczyna pakować walizki na wycieczkę do Włoch? :)</p>
<p>Wenecja. Miasto, w którym byłam dawno, dwukrotnie, za każdym razem jedynie kilka godzin. Pamiętam Plac św. Marka i dużo wody w kanałach. Nie miałam okazji poznać miasta lepiej, zaglądając za turystyczną zasłonkę. Czytając książkę po raz kolejny mam wrażenie, że warto się pospieszyć i jechać tam jeszcze raz. Nie dlatego, że Wenecja tonie, ale m.in. dlatego, że <em>jeszcze do niedawna Wenecja (&#8230;) zapewniała byt i dostatek swoim obywatelom, czasami nawet stu pięćdziesięciu tysiącom. Obecnie natomiast jej główną funkcją jest zapewnianie atrakcji turystom &#8211; w 2008 roku dwudziestu milionom (&#8230;).</em> I jeszcze: <em>Oczywiście na Strada Nuova wciąż można kupić żywność, nikt w Wenecji nie umiera z głodu. Ale kiedy wyjdzie się z Il Fornaio z gorącym jeszcze chlebem, w nozdrza uderza swąd dobiegający z McDonalda.</em></p>
<p>Razem z autorkami przechadzamy się więc po targu Rialto, gdzie można jeszcze kupić lokalne produkty. Płyniemy na wyspę Sant&#8217;Erasmo, żeby zebrać dojrzałe śliwki i pomidory. Rozmawiamy z weneckim rybakiem o tym, jakie ryby są najlepsze. To dla mnie najciekawsze fragmenty książki i trochę tylko żałuję, że nie ma ich więcej, bo chętnie poczytałabym jeszcze, jeszcze!</p>
<p>Zamiast większej ilości informacji i ciekawostek z Wenecji mamy w książce jeszcze coś innego &#8211; fragmenty z powieści Donny Leon o komisarzu Brunettim. I jest to o tyle usprawiedliwione, że zachwyty czytelników czytelników nad kuchennymi zwyczajami bohatera i jego bliskich stały się inspiracją do napisania <em>Szczypty Wenecji</em>. Te fragmenty dla mnie były akurat najmniej interesujące, ale miłośnicy twórczości Donny Leon pewnie je docenią :)</p>
<p>Ja polecam książkę przede wszystkim osobom, dla których poznawanie kuchni dalekich i bliskich krajów jest ważnym elementem podróży. Zobaczycie, że pocieknie wam ślinka!</p>
<p><em><small>Książkę można kupić w sklepie <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://merlin.pl/Szczypta-Wenecji-czyli-ulubione-dania-komisarza-Brunettiego_Donna-Leon-Roberta-Pianaro/browse/product/1,1010606.html">Merlin.pl</a>, który udostępnił mi egzemplarz do recenzji.</small></em></p>
<p>Podobne wpisy:<ol>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/anna-dziewit-meller-i-marcin-meller-gaumardzos/' rel='bookmark' title='Anna Dziewit-Meller i Marcin Meller: Gaumardżos!'>Anna Dziewit-Meller i Marcin Meller: Gaumardżos!</a> <small>Do tej książki podeszłam na początku z rezerwą. Z dwóch...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/daniel-kalder-zagubiony-kosmonauta/' rel='bookmark' title='Daniel Kalder: Zagubiony kosmonauta'>Daniel Kalder: Zagubiony kosmonauta</a> <small>Myślał ktoś kiedyś o wyjeździe do Kazania? Ręka do góry,...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/katarzyna-i-krzysztof-swidrakowie-ucho-na-swiat/' rel='bookmark' title='Katarzyna i Krzysztof Świdrakowie: Ucho na świat'>Katarzyna i Krzysztof Świdrakowie: Ucho na świat</a> <small>Tak to czasem bywa, że ktoś potrafi dość ciekawie opowiadać,...</small><br>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dalekoniedaleko.pl/donna-leon-roberta-pianaro-szczypta-wenecji-czyli-ulubione-dania-komisarza-brunettiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Herbata po turecku</title>
		<link>http://www.dalekoniedaleko.pl/herbata-po-turecku/</link>
		<comments>http://www.dalekoniedaleko.pl/herbata-po-turecku/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Apr 2012 09:54:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Turcja]]></category>
		<category><![CDATA[Ze świata]]></category>
		<category><![CDATA[herbata]]></category>
		<category><![CDATA[napoje]]></category>
		<category><![CDATA[Stambuł]]></category>
		<category><![CDATA[zwyczaje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dalekoniedaleko.pl/?p=6363</guid>
		<description><![CDATA[Wieczór w Ortaköy. Zatrzymuję się w herbaciarni na brzegu cieśniny Bosfor. Herbaciarnia to duże słowo w tym przypadku – składa się ona z kilku małych plastikowych stolików, niektóre z nich przykryte są równie plastikowymi matami. Obok plastikowe krzesełka. Prawie wszystkie zajęte przez Turków sączących herbatę. Gdzieś z boku większy nieco stolik, też oczywiście z plastiku, [...]
Podobne wpisy:<ol>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/the-a-la-menthe/' rel='bookmark' title='Thé à la menthe'>Thé à la menthe</a> <small>Gorąca, słodka, smakowita, a co najważniejsze &#8211; świetnie gasi pragnienie...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/herbaciane-kobiety/' rel='bookmark' title='Herbaciane kobiety'>Herbaciane kobiety</a> <small>Kiedy wypijacie w domowym zaciszu cejlońską herbatę zapewne nie myślicie...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/goraca-cytryna/' rel='bookmark' title='Gorąca cytryna'>Gorąca cytryna</a> <small>Uwielbiam lemoniadę, szczególnie latem. Słodko-kwaśny, orzeźwiający napój z sokiem z...</small><br>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wieczór w Ortaköy. Zatrzymuję się w herbaciarni na brzegu cieśniny Bosfor. Herbaciarnia to duże słowo w tym przypadku – składa się ona z kilku małych plastikowych stolików, niektóre z nich przykryte są równie plastikowymi matami. Obok plastikowe krzesełka. Prawie wszystkie zajęte przez Turków sączących herbatę. Gdzieś z boku większy nieco stolik, też oczywiście z plastiku, a na nim czajnik z esencją i sporych rozmiarów termos z gorącą wodą do jej rozcieńczania. Zamawiam szklankę i siadam na jednym z ostatnich wolnych krzesełek, a na stoliku stawiam swoją szklaneczkę.</p>
<p><a href="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/04/turecka_herbata_01.jpg" rel="lightbox[6363]"><img src="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/04/turecka_herbata_01-500x281.jpg" alt="Szklanka herbaty w dzielnicy Ortaköy" title="Szklanka herbaty w dzielnicy Ortaköy" width="500" height="281" class="aligncenter size-medium wp-image-6365" /></a><span id="more-6363"></span><br />
Gorący, złocisty napój obowiązkowo z dużą ilością cukru podawany w niewielkich szklaneczkach jest w Turcji bardzo popularny. Herbatę, zwaną tu <em>çay</em>, popija się w każdej sytuacji. Nawet gdy idziesz do sklepu kupić pamiątki nie zdziw się, kiedy sprzedawca zaproponuje ci szklaneczkę herbaty. Częstowanie herbatą to wyraz gościnności i przyjaźni. </p>
<p><a href="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/04/turecka_herbata_02.jpg" rel="lightbox[6363]"><img src="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/04/turecka_herbata_02-333x500.jpg" alt="Herbata na Krytym Bazarze" title="Herbata na Krytym Bazarze" width="333" height="500" class="aligncenter size-medium wp-image-6366" /></a></p>
<p>Turecki <em>çay</em> zaczyna być równie popularny jak tutejsza kawa, ale dzieje się tak dopiero od niedawna. Po I wojnie światowej import kawy był dla Turków niezwykle drogi, dlatego Atatürk zdecydował się promować czarną herbatę, która zresztą była dostępna z krajowych plantacji w prowincji Rize, na tureckim wybrzeżu Morza Czarnego. Co ciekawe, Turcja może się szczycić największą konsumpcją herbaty na osobę na świecie – rocznie zużywa się tu 2,5 kilograma herbaty na osobę, a to nawet więcej, niż w tradycyjnie herbacianej Wielkiej Brytanii!</p>
<p><a href="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/04/turecka_herbata_03.jpg" rel="lightbox[6363]"><img src="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/04/turecka_herbata_03-500x281.jpg" alt="Turecka herbata" title="Turecka herbata" width="500" height="281" class="aligncenter size-medium wp-image-6367" /></a></p>
<p>Rytuał parzenia herbaty jest dość ściśle określony. Tradycyjnie wykorzystuje się do tego dwa czajniczki (<em>çaydanlık</em>) stojące jeden na drugim. W większym, dolnym czajniczku gotuje się woda, której niewielką ilość następnie wlewa się do górnego czajniczka, wypełnionego listkami herbaty dzięki czemu otrzymuje się mocną esencję. Tę można następnie, zgodnie z upodobaniem, rozcieńczyć wodą z dolnego czajnika. Herbatę podaje się w charakterystycznych szklaneczkach o kształcie tulipana (zwanych <em>ince belli</em> &#8211; szklanki o wąskiej talii :), które trzyma się za sam brzeg tak, by nie poparzyć sobie palców.</p>
<p><a href="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/04/turecka_herbata_04.jpg" rel="lightbox[6363]"><img src="http://www.dalekoniedaleko.pl/wp-content/uploads/2012/04/turecka_herbata_04-500x281.jpg" alt="Szklaneczki do tureckiej herbaty" title="Szklaneczki do tureckiej herbaty" width="500" height="281" class="aligncenter size-medium wp-image-6364" /></a></p>
<p>Wieczór w Ortaköy&#8230; Herbata parzy w język. Wiem, że jest mocna, więc dodaję dwie kostki cukru, który błyskawicznie rozpuszcza się w napoju. Mimo to wyraźnie czuję goryczkę kiedy biorę pierwszy łyk, parząc sobie przy okazji język. Ale to nie przeszkadza. Herbata jest pyszna! Nie spiesząc się wypijam całą szklankę i spoglądam na zegarek. Jest jeszcze czas na drugą porcję. Zamawiam, choć to chyba błąd. Tuż po jej wypiciu czuję przyspieszone bicie serca – jak po mocnej kawie. Taka cena za podwójną przyjemność.</p>
<p>Podobne wpisy:<ol>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/the-a-la-menthe/' rel='bookmark' title='Thé à la menthe'>Thé à la menthe</a> <small>Gorąca, słodka, smakowita, a co najważniejsze &#8211; świetnie gasi pragnienie...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/herbaciane-kobiety/' rel='bookmark' title='Herbaciane kobiety'>Herbaciane kobiety</a> <small>Kiedy wypijacie w domowym zaciszu cejlońską herbatę zapewne nie myślicie...</small><br>
<a href='http://www.dalekoniedaleko.pl/goraca-cytryna/' rel='bookmark' title='Gorąca cytryna'>Gorąca cytryna</a> <small>Uwielbiam lemoniadę, szczególnie latem. Słodko-kwaśny, orzeźwiający napój z sokiem z...</small><br>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dalekoniedaleko.pl/herbata-po-turecku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

