Pole, pole – mówi pracująca w Hiszpanii Niemka do swojej współpracowniczki, Polki (czyli do mnie :) Przy czym nie chodzi jej ani o mężczyznę narodowości polskiej (Pole to po niemiecku Polak), ani też o kawałek ziemi, na którym uprawia się warzywa czy zboże (chyba nie muszę tłumaczyć, co znaczy pole po polsku).
Niemka uspokaja Polkę, że nie ma pośpiechu. Oczywiście, będąc w Hiszpanii, robi to w języku… swahili. Cóż, praca w międzynarodowej firmie zobowiązuje.
czytaj dalej
Wpis w kategoriach: Z pamiętnika rezydentki |
Od kilku dni jestem już w pracy na Majorce. I od kilku dni zabieram się do tego wpisu jak pies do jeża, bo o czym tu pisać? O słońcu, piasku, palmach, morzu? Nie, przekornie sobie dzisiaj ponarzekam. Bo to jest tak – wstaję rano i układam ładnie koc na łóżku. Wychodzę, wracam, widzę, że w pokoju była pani sprzątająca. I widzę, że mój koc, który ładnie leżał sobie na materacu jest teraz zawinięty pod materac. Jak ja tego nie lubię!
czytaj dalej
Wpis w kategoriach: Z pamiętnika rezydentki |
W tym roku firma dała nam baaaardzo malutko czasu na zastanowienie się, w którym miejscu na świecie chcielibyśmy pracować zimą i latem przyszłego roku. Dzisiaj dostaliśmy listę miejsc do wyboru, w czwartek trzeba określić, gdzie chcemy jechać. Jest kilka fajnych propozycji, więc muszę się zastanowić. Może doradzicie, gdzie warto spędzić trochę zimowego i przede wszystkim letniego czasu?
czytaj dalej
Wpis w kategoriach: Z pamiętnika rezydentki |
Czerwiec i lipiec zleciały szybko. Pół sierpnia też. No, prawie pół, ale za chwilę nadejdzie 15 sierpnia. Nawet nie zauważyłam, jak nagle zrobiła się połowa sezonu. Tak naprawdę to nie wiem dokładnie, kiedy ona wypada. Z tego prostego powodu, że nie mam zielonego pojęcia do kiedy tu będę, co automatycznie czyni niemożliwym obliczenie, kiedy jest połówka.
Jednak wygląda na to, że do końca już bliżej, niż dalej.
czytaj dalej
Wpis w kategoriach: Z pamiętnika rezydentki |
Zainspirowana nieco niedawno zrecenzowaną książką Ucho na świat i wczorajszą bezsennością nocną spowodowaną hałasami za drzwiami pomyślałam, że wspomnę co nieco o dźwiękach, jakie towarzyszą człowiekowi wykonującemu taki zawód, jak ja teraz. Ale nie będzie wywiadu, jak w książce, bo nie mam rozdwojenia jaźni by sama ze sobą rozmawiać…
czytaj dalej
Wpis w kategoriach: Z pamiętnika rezydentki |
Wykorzystuję właśnie swoją jakże rzadko posiadaną przerwę w ciągu dnia, choć teoretycznie takie przerwy powinnam mieć codziennie od 13:00 do 16:00. W dodatku skróconą, bo mam tylko godzinę wolnego. Siedzę w hotelowym pokoju na łóżku i coś czytam starając się choć trochę zrelaksować przed popołudniową turą dyżurów i spotkań informacyjnych. Cisza, w tle delikatnie tylko szumi klimatyzacja, ja czuję, jakbym miała za chwilkę zasnąć.
Wtem! Za oknem słyszę gdakanie…
czytaj dalej
Wpis w kategoriach: Z pamiętnika rezydentki |