Przyjechałam na miejsce, rozglądam się tu i tam. Ogólnie wrażenia pozytywne, chociaż zapowiada się duuużo więcej roboty, niż w Portugalii. Wprowadzenia miałam dwa dni i od razu trzeba się było wziąć do pracy. O standardowych 10 dniach szkolenia mogę sobie pomarzyć. Ale póki co nie ma wielu gości, więc daję radę. Ludzie są świetni, szef bardzo spoko, ogólnie nie ma co narzekać :)
Wpisy z kategorii 'Z pamiętnika rezydentki'
I mnie też ewakuują…
16 stycznia 2011 | Komentarze: 4
Po kilku dniach kończy się moja tunezyjska przygoda. Wszyscy rezydenci, którzy nie mają tutaj rodzin wracają do domów. Mogłabym zostać, ale bez sensu byłoby siedzenie samej w hotelu, z którego nie można wychodzić i czekanie na rozwój sytuacji.
I to nawet mimo to, że w Yasmine Hammamet, gdzie jestem, jest zupełnie spokojnie i bezpiecznie.
Wpis w kategoriach: Z pamiętnika rezydentki |
Już w Tunezji
13 stycznia 2011 | Komentarze: 3
Dotarłam do Tunezji. Już na Okęciu okazało się, że nie lecimy do Monastyru, tylko do Enfidha. To nowe lotnisko międzynarodowe. Na miejscu przeszukali mi bagaże, nie mogąc uwierzyć, że potrzebuję aż 42 kilogramów w dwóch walizkach. Kiedy w końcu wyszłam na słońce mogłam odetchnąć.
Wpis w kategoriach: Z pamiętnika rezydentki |
143 dni
29 października 2010 | Komentarze: 4
Portugalia żegna mnie deszczem. Rozpadało się dzisiaj niesamowicie. Aż się kojarzy z piosenką Crying in the rain. I chociaż nie płakałam przy pożegnaniu, ale naprawdę ciężko się rozstawać z taką małą rodzinką portugalską. Nie zawsze było łatwo, ale zawsze można było liczyć na wszystkich dookoła.
Wpis w kategoriach: Z pamiętnika rezydentki |
Lato, lato, lato czeka!
17 października 2010 | Komentarze: 29
Właśnie. Jedno lato jeszcze się nie skończyło, a ja już muszę planować następne. Ok, nie lato, a sezon letni i nie muszę, ale chcę.
Znalazłam dzisiaj w biurze formularz wyboru destynacji na sezon letni, a ponieważ zdecydowałam się jeszcze zostać w tej pracy, to do 27 października muszę podać swoje priorytety. Wybór jest oczywiście dużo większy, niż w przypadku zimy. Jednak z egzotycznych destynacji mam tylko Santo Domingo, zatem wiadomo, że Dominikana pójdzie znowu na miejsce pierwsze :)
Wpis w kategoriach: Z pamiętnika rezydentki |
Miszcz kierownicy
3 sierpnia 2010 | Komentarze: 5
Jeśli to prawda, że trening czyni mistrza, to niedługo zostanę mistrzem koperty. Nie, nie, nie! Nie biorę łapówek. Nie specjalizuję się tudzież w ich dawaniu. Ale za to parkowanie w dziwnych miejscach i niewielkich lukach między innymi samochodami powoli przestaje być mi straszne.
Wpis w kategoriach: Z pamiętnika rezydentki |





