Siedzę sobie któregoś dnia i przeglądam mój segregator informacyjny z jednego z hiszpańskich hoteli. I czytam, że 16 lipca w Isla Cristina odbywa się procesja poświęcona Matce Boskiej patronce rybaków czyli Virgen del Carmen. Nie zastanawiam się długo – szybki e-mail do Ani i już jesteśmy umówione w Isla Cristina, przy granicy hiszpańsko-portugalskiej, żeby wziąć udział w tym wydarzeniu. I przyznaję, że są to obchody o niezwykłej atmosferze!
czytaj dalej
Viva la Virgen del Carmen!
Wpis w kategoriach: Hiszpania, Ze świata | Tematy: Isla Cristina, katolicyzm, religia, święto
Sewilla z bliska
Nie ma to jak poznawać miasto z kimś, kto je dobrze zna i lubi. Można trafić do miejsc, gdzie raczej z licencjonowanym przewodnikiem by się nie trafiło i usłyszeć naprawdę ciekawe historie. To zupełnie inaczej niż ekspresowe zwiedzanie zza szyby autokaru, napakowane suchymi faktami, o których przewodnik musi opowiedzieć. Mam więc szczęście, że poznałyśmy się z Anią, autorką bloga o Andaluzji przez Internet. Ania zaprosiła mnie w odwiedziny, więc nie mogłam nie skorzystać!
czytaj dalej
O korku słów kilka
Nie przeprowadzałam wiarygodnych badań statystycznych, ale przypuszczam, że większości ludzi słowo “korek” skojarzy się z samochodami na drodze bądź tym, czym zatyka się butelkę wina. Korków w pierwszym znaczeniu w Algarve uświadczyć jest na szczęście zaskakująco trudno. Za to jeśli chodzi o drugie znaczenie – Portugalia rządzi! Kraj ten jest największym na świecie producentem korka.
czytaj dalej
Wpis w kategoriach: Portugalia, Ze świata | Tematy: przemysł
Loulé
Wróciłam właśnie z miasteczka Loulé i nadal nie mogę wyjść z podziwu. Nasłuchałam się wcześniej, że w soboty jest tam jeden z najciekawszych targów w Algarve – targ cygański. I że koniecznie trzeba to zobaczyć. Jak trzeba, to trzeba! Zatem wycieczka do Loulé. Dojeżdżamy autokarem na miejsce, przewodniczka mówi nam, że targ cygański jest na wprost, dostajemy 3 godziny wolnego czasu i wysiadamy. Idę na ten targ, aparat w gotowości, a moim oczom ukazuje się… no taki typowy bazar, jakich w Polsce niemało, z mydłem i powidłem. Z samochodów i prowizorycznych budek sprzedaje się tu ciuchy, niby-skórzane torebki, koronkową bieliznę, bibeloty, tanie zegarki, buty, obrusy itp., itd. Yyy… no, może dla kogoś z Europy Zachodniej to jest egzotyka?
czytaj dalej
Wpis w kategoriach: Portugalia, Ze świata | Tematy: Loulé, targ
Ponta da Piedade
Portugalskie miasteczko Lagos lubię za samą atmosferę, jaka w nim panuje. Atmosferę relaksu, braku pośpiechu, wakacji, przyjemności. Mam do niego sentyment, bo to tutaj spędziłam wakacje po semestrze na studiach w Lizbonie w 2006 r. i świetnie się bawiłam. Za to lubię Lagos. Ale miasteczko ma jeszcze coś, za co je uwielbiam – to właśnie Ponta da Piedade.
czytaj dalej
Wpis w kategoriach: Portugalia, Ze świata | Tematy: Lagos, natura, Ponta da Piedade
Welcome to Egypt!
Taki przewrotny trochę tytuł, biorąc pod wagę, że zgodnie z planami w najbliższym czasie w Egipcie nie zawitam. Ale to są trzy słowa, które chyba najczęściej słyszą turyści w kraju faraonów. Idziemy ulicą, a wszyscy się do nas uśmiechają, pozdrawiają i witają w swojej ojczyźnie. Czy to szczere powitanie, czy może wynikające ze świadomości, że bez turystów Egipt miałby bardzo ciężko, więc trzeba o turystów dbać – tego nie wiem. Ale inny tytuł dla małej galerii zdjęć osób, które stają na mojej drodze w tym kraju, po prostu mi nie pasował…
czytaj dalej
Wpis w kategoriach: Egipt, W obiektywie, Ze świata | Tematy: ludzie, życie codzienne

