Domki z bielonymi ścianami wykończonymi żółtymi, błękitnymi lub czerwonymi obwódkami. Z dachami pokrytymi rdzawymi dachówkami porośniętymi mchem. Wąskie, brukowane uliczki wijące się w górę, w kierunku ruin cytadeli. Dużo zieleni i kwiatów w doniczkach. Całość otoczona całkiem wysokim murem miejskim. Óbidos, bo tu jesteśmy, wygląda jak prawdziwe miasteczko z bajki!
Miasto królowych, wiśniówką i czekoladą płynące
Wpis w kategoriach: Portugalia, Ze świata | Tematy: alkohol, czekolada, ginja, Obidos
Piotr Kraśko: Świat według reportera. Szwecja
Każdy numer National Geographic czytam praktycznie od deski do deski, a w kolekcji mam wszystkie numery polskiego wydania począwszy od pilotażowego, bo zwyczajnie bardzo lubię ten magazyn. A wydawnictwo postanowiło mnie, jako prenumeratorkę, od czasu do czasu uszczęśliwić gratisami. Kiedyś była książeczka Beaty Pawlikowskiej (jeszcze tu nie opisana :), a jakiś czas temu dostałam Szwecję Piotra Kraśko z jego serii Świat według reportera. I dobrze, bo podejrzewam, że rozczarowana firmowaną przez NG Pawlikowską mogłabym nie sięgnąć po Kraśko. A tak mam o czym pisać :)
Wpis w kategoriach: Ze stron świata | Tematy: książka podróżnicza, Piotr Kraśko, Świat według reportera, Szwecja
Przeziębienie? Może koniaku albo gorącej czekolady?
Mówi się, że nie leczone trwa tydzień, a leczone tylko siedem dni. Przeziębienie. Niby błahe, a jednak potrafi uprzykrzyć życie, a już najbardziej w podróży. Myślę, że jestem dość odporna, a jednak ze dwa razy do roku mnie łapie – zimą (od pogody) i latem (od klimatyzacji). Mam na nie swoje sposoby, ale kiedy ostatnio dopadło mnie to wredne choróbsko, koleżanka Niemka mieszkająca od kilkunastu lat na Majorce zaproponowała mi: wymieszaj 1/3 szklanki koniaku z 2/3 szklanki gorącego mleka, wypij i idź spać. Następnego dnia będziesz jako nowo narodzona. Nie wypróbowałam, ale… jak się okazuje, takich zwariowanych terapii jest więcej!
Wpis w kategoriach: Belgia, Bułgaria, Egipt, Hiszpania, Maroko, Portugalia, Turcja, Ze świata | Tematy: alkohol, medycyna, wierzenia, zwyczaje
Ofiary min przeciwpiechotnych w Kambodży
Zwiedzając Angkor natykam się na kilka takich grupek. Kilka osób siedzi przed wejściem do świątyni i gra na jakichś nieznanych mi instrumentach. Przyglądam się – większość z nich jest niepełnosprawna. Nie mają jednej bądź obu nóg, nie mają rąk. To jedne z tysięcy osób poszkodowanych po nastąpieniu na minę przeciwpiechotną. Tak zarabiają na życie.
Wpis w kategoriach: Kambodża, Ze świata | Tematy: Angkor, Czerwoni Khmerzy, ludzie, ofiary min
Tu, gdzie Helios strzegł wejścia do portu
Stał samotnie, twarzą zwrócony ku morzu, ręką osłaniając oczy i patrząc w dal. Przypominał wszystkim o chwale i potędze Rodos. Nie pozwalał zapomnieć zwycięstwa nad Demetriuszem Poliokretesem, który na polecenie swego ojca, Antygona Jednookiego próbował podbić miasto sprzymierzone po śmierci Aleksandra Wielkiego z Ptolemeuszami z Egiptu. Kiedy na pomoc oblężonemu miastu przybyły statki egipskie, armia Demetriusza uciekła w popłochu, pozostawiając na miejscu swoje wyposażenie. Mieszkańcy Rodos sprzedali je za 300 talentów, a pieniądze przeznaczyli na budowę Kolosa, który stanął u wejścia do portu Mandraki.
Wpis w kategoriach: Grecja, Ze świata | Tematy: Kolos Rodyjski, Mandraki, port, Rodos











