8 lipca 2010
Wpis w kategoriach: Portugalia, Ze świata | Tematy: Algarve, Lagos, Ponta da Piedade
Portugalskie miasteczko Lagos lubię za samą atmosferę, jaka w nim panuje. Atmosferę relaksu, braku pośpiechu, wakacji, przyjemności. Mam do niego sentyment, bo to tutaj spędziłam wakacje po semestrze na studiach w Lizbonie w 2006 r. i świetnie się bawiłam. Za to lubię Lagos. Ale miasteczko ma jeszcze coś, za co je uwielbiam – to właśnie Ponta da Piedade.

Na południe od Lagos ocean wyrzeźbił w wysokich na 20 metrów pomarańczowych klifach niesamowicie malownicze formacje skalne. Poszarpała woda skałę na kawałki, porozdzierała i zostawiła prześliczne groty, jaskinie, zatoczki, przesmyki i zakątki.

Ponta da Piedade można obejrzeć na dwa sposoby – z wody i ze szczytu klifów. Ten drugi sposób jest łatwiejszy. Wystarczy z Lagos kierować się na południe, podążając za drogowskazami. W końcu dociera się do cypla, na końcu którego stoi latarnia morska, a za nią już rozpościerają się zapierające dech w piersiach widoki.

Żeby zobaczyć poszarpane klify z oceanu trzeba oczywiście rozejrzeć się za łódką. Na nabrzeżu stoi ich zazwyczaj sporo. Wystarczy wybrać taką, która najbardziej nam się podoba, dogadać się co do ceny i ruszać. Panowie łódkowi zazwyczaj nie mówią po angielsku, ale i tak zawsze starają się coś opowiedzieć.

Oglądanie Ponta da Piedade z małej łódki jest o tyle ciekawe, że może ona wpłynąć do wielu małych grot wyrzeźbionych w skale. Niektóre formacje mają swoje nieformalne nazwy. I tak, można zobaczyć słonia i wielbłąda, poczuć dreszcz wywołany chłodem w muzeum albo kontemplować majestat natury w katedrze.

Byłam w tym miejscu cztery lata temu i dzisiaj. Mimo, że tym razem wiedziałam, czego się spodziewać, Ponta da Piedade znowu mnie zachwyciło. Co oznacza, że na pewno jeszcze w tym sezonie tu wrócę!
Podobne wpisy:
-
Plaże i plażyczki Algarve Spotkałam się kiedyś z wnioskiem: Algarve to tylko plaże! Oczywiście nie tylko, bo i w tej prowincji Portugalii jest mnóstwo...
Tu byłem. Dinozaur Portugalskie Algarve to na pewno krystalicznie czysta woda w oceanie, malownicze plaże i wspaniałe formacje klifowe. Wiele z tych plaż...
Sagres Trzy rzeczy, które przychodzą mi na myśl, kiedy wspominam portugalskie Sagres to żeglarstwo, pobliski Przylądek św. Wincentego i piwo. Kolejność...
Loulé Wróciłam właśnie z miasteczka Loulé i nadal nie mogę wyjść z podziwu. Nasłuchałam się wcześniej, że w soboty jest tam...
Spodobał Ci się wpis? Polub, dodaj +1, skomentuj, podyskutuj! Dziękuję :)








Lagos znam, ale nie wiedzialam o tych lodeczkach, hmmm, chyba sie skusze w tym roku:)
A ile taka przyjemnosc kosztuje?
Taka łódka kosztuje 10 euro za półgodzinny rejs po grotach.
Przyjedź przyjedź! Też przecież możesz mnie odwiedzić :)
Zakochalam sieeeeeeee w tym miejscu!!!! rejs lodeczka byl cudowny!!!
Świetnie! Daleko nie masz, więc pewnie jeszcze tam wrócisz ;)
Juz sie zastanawiam, kiedy mame tam zabrac!
Ja tam bym mogla pracowac, jako taki pan od lodeczki:) praca-bajka:)
PAN od łódeczki? Hmm… czy ja o czymś nie wiem? :)))
Aaa, no bo to takie szowinistyczne zajecie, sami panowie tam pracowali:)
Stad postanowilam sie poswiecic i podporzadkowac nazwie..ale, ale, wszystko mam na miejscu, heheh:)
Uff, to mnie uspokoiłaś :D