Prowadź, Jasiu Wędrowniczku!

29 stycznia 2010         

Wpis w kategoriach: Kambodża, Ze świata | Tematy: ,

Kambodża, jedna z głównych dróg wychodzących z Siem Reap. Przy drodze stoisko, podobne do wielu innych przy tej drodze. Parasol, plastikowe krzesełko, na którym siedzi sobie kobieta. I stojaczek z butelkami po coca-coli, sprite i czarnym Johnnym Walkerze wypełnionymi żółtym płynem. Zatrzymujemy się. Czyżby naszemu tuk-tukowcowi chciało się pić?

Przydrożne stoisko
To kambodżańska stacja benzynowa. Nawiasem mówiąc, są też stoiska, gdzie nie ma parasola, a butelki z benzyną stoją w pełnym słońcu. Jak tylko nasz tuk-tuk zatrzymuje się, kobieta natychmiast łapie za lejek i butelkę i tankuje. Nie udaje nam się niestety dostrzec ile kosztuje butelka benzyny, ale za cały dzień jazdy tuk-tukowiec prosi nas o dodatkowego dolara za paliwo.

Stacja benzynowa

Zastanawia mnie ta popularność czarnego Johnny’ego Walkera. Przecież czerwony jest tańszy. Czyżby miejscowi popierali przekonanie, że liczy się jakość, a nie jakoś?

Butelki z benzyną

W każdym razie jakoś na tej benzynie z butelki udaje nam się dojechać do celu. Paliwo jak paliwo, tylko dystrybutory niezwykłe. No i amatorzy whisky powinni uważać, żeby się czasem nie pomylić…

Podobne wpisy:

    Pływające wioski Drugiego dnia w Siem Reap jest ciepło i słonecznie, a my postanawiamy zobaczyć słynne pływające wioski. A w zasadzie to...
    Angkor Wet i inne mokre świątynie Zrywamy się z łóżek przed 5:00 bo o 5:15 jesteśmy umówione z naszym tuk-tukowcem, który podwiezie nas i wypożyczone rowery...
    Świat z tuk-tuka Jeszcze przed podróżą, kupujemy bilety na samolot do Bangkoku. Przeszukując internet w poszukiwaniu dobrych okazji trafiamy na super ofertę w...
    Siem Reap Wstajemy o 3:15 bo chcemy z Bangkoku do Siem Reap dojechać drogą lądową. Obsługa z apartamentowca Florka wzywa nam taksówkę....

Spodobał Ci się wpis? Polub, dodaj +1, skomentuj, podyskutuj! Dziękuję :)

Komentarze: 5 do “Prowadź, Jasiu Wędrowniczku!”


  1. Ania pisze:

    Dystrybutory rzeczywiście niezwykłe ;)
    Uwielbiam takie lokalne klimaty …
    W Egipcie też są tuk-tuki, ale tylko na obrzeżach miasta i w okolicznych wioskach.

    Zaglądam tu już od jakiegoś czasu i czekam na kolejne ciekawe relacje ;)

  2. korn pisze:

    Jedna zasadnicza uwaga: to benzyna ołowiowa, która jest tańsza od bezołowiowej, dostępnej na stacjach paliw – stąd taka jej popularność. Praktycznie cała jest przemycana (w większości z tajlandii), a butelki po whisky są zwyczajnie najlepszym sposobem odmierzenia jednego litra.
    A czemu tak popularny jest czarny Johnny? Hm, może akurat kilku nadzianych barangów bawiło się przy tej rzekomo dobrej odmianie i stąd zostały wolne butelki, które się nie zmarnowały. Będąc w Kambodży nie zauważyłem jakiejś przewagi czarnego jasia nad innymi typami.

  3. Ewa pisze:

    korn, dzięki za ciekawe uzupełnienie!
    właśnie zdziwił mnie ten JW Black o tyle, że to nie było jedno tylko stoisko tylko kilka wzdłuż drogi, na którym stało sporo tych butelek.

  4. crullu pisze:

    ewka, dlaczego ja mam wrażenie, że tematy okołoalkoholowe są ci niezwykle bliskie? :D

  5. Ewa pisze:

    oj crullu, wydaje Ci się tylko… ;)

Zostaw ślad, skomentuj, zapytaj...

Chcesz zdjęcie przy swoim komentarzu? Załóż konto w darmowym serwisie Gravatar. To proste!

Przerwa na reklamę

Kategorie

Prawa autorskie

Wszystkie teksty, zdjęcia i filmy na blogu są mojego autorstwa, chyba, że zaznaczono inaczej. Jeśli chcesz je wykorzystać, proszę zapytaj o zgodę.