Bangkok w pigułce

19 listopada 2009 | Komentarze: 3

Dzień zwiedzania. Można go podzielić na kilka etapów: etap pierwszy to etap Buddy. Drugi – etap europejski. Trzeci – hmm… niespodzianka :)

Etap Buddy to główne atrakcje turystyczne w Bangkoku. Jedziemy rano z Tomkiem do centrum, potem ja wyskakuję przy Wielkim Pałacu a Tomek jedzie dalej do Muzeum Narodowego, które jest do niczego, bo wygląda jak strych dziadka. Bilet do Wielkiego Pałacu i Świątyni Szmaragdowego Buddy kosztuje 350 bahtów. Dobrze, że nie jest zbyt gorąco, bo zwiedza się przyjemnie. No, na tyle, na ile przyjemnie może być w hordzie turystów, z których niektórzy są Polakami. Takimi, co to myślą, że jak są zagramanicą, to polskiego języka nikt nie rozumie. A tu rozumie. I potem dziwią się, że ktoś im zwraca uwagę, że się nieładnie o innych wyrażają.

Bangkok w pigułce czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Tajlandia, Z podróży | Tematy: , , , , , , , , , , , ,

Targ, węże i złoty Budda

18 listopada 2009 | Brak komentarzy

Wstajemy z rana, przed wschodem słońca. Przespałam całą noc jak kamień, więc jestem wyspana. Szybko się zbieramy i ruszamy na poszukiwania ambasady Omanu. Nie, żebyśmy planowali wypad w kraje arabskie. Chociaż, może kiedyś… Tym razem pod ambasadą Omanu jesteśmy umówieni z kierowcą busika, który ma nas zabrać na pływający targ Damnoen Saduak. Nie jest łatwo znaleźć tę ambasadę, ale w końcu się udaje. Na busik trzeba poczekać, bo chociaż to jedyne miejsce w okolicy, które kierowca mógł skojarzyć na mapie, to sam ma problemy ze znalezieniem.

Damnoen Saduak czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Tajlandia, Z podróży | Tematy: , , , , , , ,

Komu w drogę, temu… różne środki transportu

17 listopada 2009 | Komentarze: 2

Z Ko Muk wydostajemy się bez trudu. Najpierw wrzucamy bagaże na przyczepkę motorka, a potem sami zostajemy podrzuceni skuterkami na molo. Ci miejscowi to mistrzowie jazdy na skuterkach: kałuże im niestraszne, zakręty, nierówności, błoto. Dojeżdżamy bez jednego zachlapania! Dojeżdżają też nasze bagaże. Pakujemy się na długą łódkę. Po drodze z innego resortu zgarniamy jeszcze jakiegoś Niemca. Wkrótce docieramy na stały ląd.

Komu w drogę czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Tajlandia, Z podróży | Tematy: , , , , , , , , , , , ,

Phnom Penh

6 listopada 2009 | Brak komentarzy

Biorąc pod uwagę fakt, że w autobusie spałyśmy niewiele, a dojechałyśmy późno w nocy, postanawiamy wstać aż o 9:00. Zgodnie z planem wstajemy po 10:00, a z hostelu wyruszamy około południa. Organizujemy tuk-tukowca, który obwiezie nas po mieście za 4 dolary. Od razu stwierdzamy, że widać, że to stolica, ceny są wyższe na wejściu i praktycznie nie chcą negocjować. Aga zauważa też, że łatwiej negocjować z kimś, kto słabiej zna angielski.

Najpierw jedziemy do świątyni Wat Phnom. Według przewodnika, dookoła niej ma się dziać cyrk – ma być pełno dzieci, kuglarzy, wszelkiej maści sprzedawców i żebraków. Okazuje się, że wcale tak nie jest. Ale sama świątynia też nie jest szczególnie ciekawa. Obchodzimy ją dookoła, zaglądamy do środka i ruszamy dalej.

Wat Phnom czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Kambodża, Z podróży | Tematy: , , , ,

Przerwa na reklamę

Polecam

Peron4

Blogi podróżnicze

Kategorie

Prawa autorskie

Wszystkie teksty, zdjęcia i filmy na blogu są mojego autorstwa, chyba, że zaznaczono inaczej. Jeśli chcesz je wykorzystać, proszę zapytaj o zgodę.