Ko Lipe jest pierwszą z rajskich tajskich wysepek, które odwiedzam podczas podróży po Tajlandii i jednocześnie taką, która najbardziej przypada mi do gustu. Może dlatego, że jest pierwsza, to robi od razu piorunujące wrażenie. Może to dzięki temu, że nie ma na niej tłumu turystów, są za to przepiękne krajobrazy (na wyspie spędzam kilka dni w listopadzie, więc jest to dopiero sam początek sezonu). A może po prostu mam takie szczęście, że od razu trafiam w tak fajne miejsce :)
Ko Lipe
28 czerwca 2011 | Komentarze: 10
Wpis w kategoriach: Tajlandia, Ze świata | Tematy: Ko Lipe, Ko Tarutao, park narodowy, Pattaya Beach, plaża, Sunrise Beach, Sunset Beach, wyspa
Rajskie wyspy tajskie
12 grudnia 2009 | Komentarze: 19
Już jak byłam na Ko Lipe, to plan był taki, żeby opublikować zdjęcia z krótkim tylko komentarzem. Że jest tak pięknie, że słowa są zbędne. Jednak do tego niezbędne były dobre łącza internetowe, których na Ko Lipe niestety brakowało. Ciekawe, niektórzy uznali to za kolejną zaletę tej rajskiej wyspy :) Ale teraz już mogę tak zrobić. Miłego oglądania :)
Ko Tarutao jest największą wyspą Morskiego Parku Narodowego Ko Tarutao.
Wpis w kategoriach: Tajlandia, Ze świata | Tematy: Ao Phang Nga, Ko Lipe, Ko Muk, Ko Tarutao, Ko Yao Noi, park narodowy, plaża, wyspa
Ko Muk
12 listopada 2009 | Komentarze: 3
Dziś dotarliśmy na kolejną wyspę. Też rajską. Chyba cała Tajlandia się z takich składa… Ko Muk różni się od Ko Lipe, bo zbudowana jest z bardziej strzelistych skał. W ogóle wszystko dookoła wygląda, jakby ktoś wrzucił do morza wielkie kawałki kamienia. I te kawałki kamienia są teraz porośnięte ogromnymi drzewami. Naprawdę uroczo. Ale najpierw trzeba tu dotrzeć. A dotarcie to atrakcja sama w sobie…
Wpis w kategoriach: Tajlandia, Z podróży | Tematy: Ko Lipe, Ko Muk, natura, owoce, plaża, przyroda, transport, wyspa
Niebiańska plaża
11 listopada 2009 | Komentarze: 7
Plan był taki. Napiszę tylko jedno zdanie: Na wyspie Ko Lipe jest tak rajsko, że słowa są zbędne. Wystarczy kilka fotografii. I wgram kilka zdjęć z wczoraj i dziś. Ale z planu wyszły nici, bo zdjęć nie da się tu wgrać. Wiec skrótowo o tym, jak to jest w raju na ziemi.
Mieszkamy w bambusowych chatkach z wiatrakami. Ok, są karaluchy, ale kto by się przejmował takimi drobiazgami. Tyko w nocy wyobraźnia podsuwa wizje karaluchów-gigantów skrobiących w drzwi. A Tomek nie zapiął plecaka i musiał eksmitować z niego całą kolonię karaluszków. Ale uczymy się żyć obok siebie. One nie wchodzą pod moskitierę (na ogół), my staramy się ich nie dostrzegać.
Wpis w kategoriach: Tajlandia, Z podróży | Tematy: Ko Lipe, plaża, wschód słońca, wyspa
Dostać się na Ko Lipe…
10 listopada 2009 | Komentarze: 4
Jak to ujął Tomek, Hat Yai jest jak czarna dziura. Prawie nie sposób stamtąd wyjechać! A my chcemy się dostać do naszego małego raju na Ko Lipe.
Z hotelu w Hat Yai łapiemy tuk-tuka na dworzec. Po wyjściu z tuk-tuka dopada nas jakiś koleś z lokalnego biura podróży i krzyczy, że na dworcu nie dostaniemy biletów do Pak Bara, skąd chcemy złapać prom na Ko Lipe. Możemy je kupić u niego. Delikatnie mówimy mu, że dziękujemy i dziarskim krokiem ruszamy na dworzec. A na dworcu zonk. W jednym okienku odsyłają nas do drugiego. W drugim mówią, że autobusów do Pak Bara nie ma. W trzecim pani zaczyna miauczeć. Dopiero po chwili orientujemy się, że woła swoją koleżankę sprzedającą miejsca w vanach. Odsyła nas do niej. Ale Tomek czytał, że można do Pak Bara dojechać normalnym autobusem…
Wpis w kategoriach: Tajlandia, Z podróży | Tematy: Hat Yai, Ko Lipe, natura, plaża, przyroda, transport, wyspa





