Tour de Huelva

3 października 2010 | Komentarze: 10

Kiedy spotka się dwoje nie do końca normalnych ludzi to nie jest niespodzianką, że spokojny i dobrze zaplanowany wyjazd krajoznawczy kończy się dużo później i zupełnie gdzie indziej, niż program wycieczki przewiduje. Rundkę po andaluzyjskiej prowincji Huelva planowaliśmy z Koenem już od czasu powrotu z Gibraltaru, kiedy to zajechaliśmy po drodze nieco zbyt późno do Palos de la Frontera i muzeum z rekonstrukcją statków Krzysztofa Kolumba było już zamknięte. Wtedy mogliśmy karawele obejrzeć tylko z zewnątrz, a chcieliśmy też w środku. Więc stwierdziliśmy, że w sumie to można całą Huelvę objechać. A zatem piątek, dzień wolny, wyruszamy w drogę. Tym razem z dwiema mapami i dokładnym planem tego, co chcemy po drodze zobaczyć.

Mapa czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Hiszpania, Z podróży | Tematy: , , , , , , , , , , , , ,

Sewilla z bliska

18 lipca 2010 | Komentarze: 8

Nie ma to jak poznawać miasto z kimś, kto je dobrze zna i lubi. Można trafić do miejsc, gdzie raczej z licencjonowanym przewodnikiem by się nie trafiło i usłyszeć naprawdę ciekawe historie. To zupełnie inaczej niż ekspresowe zwiedzanie zza szyby autokaru, napakowane suchymi faktami, o których przewodnik musi opowiedzieć. Mam więc szczęście, że poznałyśmy się z Anią, autorką bloga o Andaluzji przez Internet. Ania zaprosiła mnie w odwiedziny, więc nie mogłam nie skorzystać!

Bar Semana Santa czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Hiszpania, Z podróży | Tematy: , , , , , , , , , , , ,

Asuan

2 czerwca 2010 | Komentarze: 1

W Asuanie nie ma tak łatwo z internetem. Najprościej było w Luksorze – tam WiFi mieliśmy w hotelu, ale w okolicy też można było znaleźć pełno kafejek internetowych. W Kairze w niektórych hotelach był dostęp do sieci, w naszym akurat tego brakowało, ale obok można było skorzystać z kafejki. Tutaj nie ma netu w hotelu, jedna kafejka jest daleko, a po drugiej został tylko znak na murze :)

Asuan czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Egipt, Z podróży | Tematy: , , , , , ,

Gorący Kair

30 maja 2010 | Komentarze: 6

Siedzimy sobie z Rafałem na dworcu Ramsis i czekamy, aż otworzą kasy, żeby kupić sobie na następny dzień bilet na pociąg do Luksoru. Podchodzi do nas dwóch policjantów i jakiś młody chłopak w cywilu. Ten ostatni przepraszającym tonem zagaduje nas, pyta się, kim jesteśmy i skąd. Zaczyna tłumaczyć, że cieszy się, że odwiedzamy jego kraj. Że jesteśmy w nim bardzo mile widziani. I pyta o zdjęcia dworca, które robiłam przed chwilą. Tłumaczę, że to taka pamiątka. Panowie dopytują, czy nie jestem aby dziennikarką. Nie jestem, to w porządku. Przepraszają za zawracanie głowy. Egipska lekcja pierwsza: nie fotografować obiektów strategicznych, czyli między innymi dworców.

Dworzec w Kairze czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Egipt, Z podróży | Tematy: , , , , , , , , , ,

Kiedy rzeka płynie pod prąd

6 grudnia 2009 | Komentarze: 1

Jest na świecie jedna taka rzeka, która na wiosnę zawraca i zaczyna płynąć w odwrotnym kierunku niż normalnie. To rzeka Tonle Sap w Kambodży, zazwyczaj wypływająca z jeziora o tej samej nazwie. Zazwyczaj, bo na wiosnę właśnie zaczyna do niego wpływać, co w połączeniu z występowaniem pory deszczowej przyczynia się do powiększenia powierzchni jeziora z ok. 3000 km² do (wg. różnych źródeł) ok. 16 000-30 000 km².

Tonle Sap czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Kambodża, Ze świata | Tematy: , , , , ,

Przerwa na reklamę

Polecam

Peron4

Blogi podróżnicze

Kategorie

Prawa autorskie

Wszystkie teksty, zdjęcia i filmy na blogu są mojego autorstwa, chyba, że zaznaczono inaczej. Jeśli chcesz je wykorzystać, proszę zapytaj o zgodę.