Trzecia płeć

21 grudnia 2009         

Wpis w kategoriach: Tajlandia, Ze świata | Tematy: , , , ,

Siedzimy niecierpliwie na ciemnej widowni wypełnionej w jednej czwartej. Pomiędzy krzesełkami ustawione są stoliki, na stolikach zielonkawe lampki bladym światłem ledwo rozpraszają mrok. W końcu słyszymy głos, że zaraz się zacznie. Kurtyna w górę. Na scenę wychodzą prześliczne dziewczyny i zaczynają śpiewać…

Kathoey
Wysokie, piękne kobiety, z perfekcyjnym makijażem i idealną figurą. Tak może wydawać się na pierwszy rzut oka. Jednak przy bliższym poznaniu okazuje się, że ta boska dziewczyna o długich, lśniących włosach i uwodzicielskim spojrzeniu, to tak naprawdę mężczyzna. A tak naprawdę to nie mężczyzna, ale kathoey. Albo inaczej ladyboy. Trzecia płeć. Pomiędzy mężczyzną a kobietą.

Kathoey

W Tajlandii nie ma problemu z akceptacją ladyboys. Chłopcy, którzy odkrywają, że tak naprawdę nie są mężczyznami, zaczynają ubierać się jak kobiety, malować jak kobiety, a jeśli ich na to stać – przechodzą operacje plastyczne i faszerują się hormonami, aby nabrać kobiecych kształtów. I to kształtów naprawdę ponętnych! Zmiana płci bywa pełna – łącznie z chirurgicznym usunięciem męskich genitaliów. Implanty piersi są na porządku dziennym. Ale na południowych wyspach spotykamy też takich kathoey, którzy poprzestają na fryzurze i makijażu i niewieścich ruchach.

W prowincji Chiang Mai na północy Tajlandii znajduje się szkoła, gdzie w 2004 r. wprowadzono do użytku trzeci rodzaj toalet. Obok męskich i damskich przygotowano toalety dla kathoey, oznaczone kółkiem połączonym z trójkątem. Z drugiej strony jednak mężczyźni, którzy zmieniają płeć, w dokumentach nadal pozostają mężczyznami.

W Bangkoku przemysł zmiany płci działa pełną parą. Słyszymy nawet historię, będącą przestrogą dla tych, co za bardzo zawzięcie się targują. Mianowicie pewien ladyboy targując się z chirurgiem plastycznym o cenę implantów piersi, negocjował bardzo twardo. W końcu chirurg zgodził się na niską cenę proponowana przez klienta, wstawił silikony ale sutki wylądowały… prawie na ramionach.

Kathoey

Kathoey pracują częściej w zawodach uważanych za kobiece: jako ekspedientki w sklepach czy kelnerki w restauracjach. Część z nich świadczy usługi seksualne. A jeszcze inne zarabiają występując na scenie. W Bangkoku są co najmniej trzy kabarety, gdzie można obejrzeć tzw. Ladyboy Show. My jedziemy do jednego z nich, Mambo Cabaret, gdzie bilet na występ kosztuje 800 bahtów.

Mambo cabaret

Show trwa ponad godzinę. Kathoey w jego trakcie co chwila zmieniają kreacje – od tradycyjnych strojów tajskich, przez ciuszki pasujące do gorących latynoskich rytmów, aż po obcisłe, czarne, skórzane wdzianka. Zmienia się też konwencja – od rzewnych tajskich pieśni, poprzez skoczne koreańskie hity, aż po międzynarodowe przeboje w stylu Asereje. Nie przeszkadza nawet to, że koordynacja w tańcu kuleje, a synchronizacja ruchu warg z tym co słychać z głośników jest zerowa. Ważne jest ogólne wrażenie, a to – jeśli ma się ciągle w głowie, że przed nami występują nie do końca prawdziwe kobiety – jest piorunujące. Aha, na scenie pojawiają się też męscy mężczyźni. Ktoś żartuje, że to pewnie dopiero początki kariery :)

Mambo Cabaret

Występ nie pozbawiony jest z resztą elementów humorystycznych. Kiedy rozbrzmiewają pierwsze takty trzeciego kawałka, na scenę wychodzi… też kathoey, ale zupełnie nie seksowna. Waży pewnie ze 120 kilo. Robi prześmieszne miny. I udaje seksbombę.

Mambo cabaret

Trzy czy cztery razy w trakcie show ladyboys wchodzą na widownię i wciągają do zabawy gości. Wybierają “ofiary” na chybił-trafił, zapraszają na scenę i na przykład wiążą oczy. Wtedy zamiast jednej z pięknych pań, na scenie pojawia się poznana już wcześniej nie-do-końca-ładna kobieta i przytula nieświadomego chłopaka, a widownia ryczy z radości. Albo zapraszają młodego mężczyznę na scenę, kurtyna opada, słychać wrzaski a na scenie coś się kotłuje. Za chwilę ladyboy wychodzi zza kurtyny a za nim facet, pchając wózek dziecięcy! Szał!

Kiedy show się kończy, widowni jeszcze mało. Kathoey przechodzą przez środek teatru, wychodzą na zewnątrz i czekają tam na gości. Za 40 bahtów można sobie z nimi zrobić zdjęcie. Teraz dopiero widać niedoskonałości męsko-kobiecej urody czy niedociągnięcia chirurgów. W pełnym świetle widać, że na widowni nie dominowali turyści. Jest też sporo miejscowych. Jak widać, Ladyboy Show to nie tylko turystyczna atrakcja.

Mambo cabaret

Podobne wpisy:

    Bangkok w pigułce Dzień zwiedzania. Można go podzielić na kilka etapów: etap pierwszy to etap Buddy. Drugi – etap europejski. Trzeci – hmm…...
    Tańce kandyjskie Sri Lanka, miasto Kandy. Wchodzę do słabo oświetlonej sali i już od progu czuję się, jakbym przeniosła się piętnaście lat...
    Uważaj, co bierzesz czyli taksówkarska ruletka Niespodzianką w Bangkoku jest to, że taksówki to na ogół zadbane, czyste, klimatyzowane toyoty corolle. Samochodów w intensywnych kolorach (najczęściej...
    Herbaciane kobiety Kiedy wypijacie w domowym zaciszu cejlońską herbatę zapewne nie myślicie o tym, skąd się ona wzięła w waszej filiżance. A...

Spodobał Ci się wpis? Polub, dodaj +1, skomentuj, podyskutuj! Dziękuję :)

Zostaw ślad, skomentuj, zapytaj...

Chcesz zdjęcie przy swoim komentarzu? Załóż konto w darmowym serwisie Gravatar. To proste!

Przerwa na reklamę

Kategorie

Prawa autorskie

Wszystkie teksty, zdjęcia i filmy na blogu są mojego autorstwa, chyba, że zaznaczono inaczej. Jeśli chcesz je wykorzystać, proszę zapytaj o zgodę.