6 lutego 2011
Wpis w kategoriach: Z doświadczenia |
Zostałam poproszona o recenzję serwisu Turigo.pl. Czemu nie, pomyślałam. Szczególnie, że blog Turigo już znam i od czasu do czasu tam zaglądam. Dotychczas nie korzystałam jednak z funkcjonalności samego serwisu. A ten na pierwszy rzut oka wydaje się być ciekawy, warto więc sprawdzić, co tam w trawie piszczy. I okazuje się, że piszczy całkiem nieźle!

Podróż przez serwis Turigo zacznijmy od strony O nas, gdzie dowiemy się, co to takiego w ogóle jest:
Turigo to porównywarka turystyczna, czyli serwis umożliwiający jednoczesne przeszukanie kilkudziesięciu stron turystycznych, porównanie cen wyszukanych ofert oraz przekierowanie na stronę dostawcy w celu dokonania rezerwacji. Zastosowanie nowoczesnej technologii sprawia, że w czasie potrzebnym na jedno wyszukiwanie Turigo zwraca kompletne informacje z wielu serwisów internetowych w postaci jednej, przejrzystej listy wyników.
Czyli coś, jak Nokaut czy Skąpiec, ale w turystyce. Po wyszukaniu danej oferty, jesteśmy kierowani do strony konkretnej firmy, Turigo nie pośredniczy w zakupie. Póki co można wyszukiwać loty, hotele i wycieczki last minute, ale w planach serwisu jest też wyszukiwanie ofert wynajmu samochodów (obecnie w fazie beta) i normalnych wycieczek. Fajnie. To zobaczmy, jak działa to w praktyce.
Najpierw loty. Wyszukiwarka ma standardowe opcje, jak lotnisko wylotu, przylotu, daty, można też wybrać porę wyloty i przylotu, klasę, ilość dorosłych i dzieci. Jest też do zaznaczenia opcja, że chcemy bez przesiadek. Brakuje możliwości wyboru dat elastycznych, czyli dopuszczenia, że mogłabym lecieć dzień, dwa, trzy dni później lub wcześniej. Jeśli chodzi o wyszukiwanie biletów, to porównuję sobie wyszukiwanie Turigo z eSky, momondo, kayak i PLL Lot i muszę przyznać, że Turigo wynajduje dobre opcje cenowe. No i w swojej bazie ma niektóre tanie linie, co też jest plusem.
Jest jeszcze przyjemna funkcjonalność na stronie głównej, pokazująca promocje cenowe przewoźników. Można ustawić sobie miasto, z którego chcemy lecieć i szukać. Mamy wiele różnych filtrów typu kraj docelowy, rodzaj lotu (w jedną lub dwie strony), miesiąc wylotu, linie lotnicze czy klasa podróży. Miła opcja, jeśli wiemy, w jakim miesiącu mamy trochę czasu na podróż, ale nie mamy konkretnego celu.
Marzy mi się natomiast taka wyszukiwarka, w której wpiszę kiedy i skąd chcę lecieć i maksymalną cenę, jaką mogę zapłacić, a ona mi znajdzie proponowane miejsca docelowe. To by było coś!
Teraz hotele. Przyznam, że rzadko wyszukuję i rezerwuję hotele w ten sposób bo wolę couchsurfing (najlepiej) lub szukanie taniego noclegu na miejscu. Ale zobaczmy. Nie mam dużego doświadczenia, więc szukam sobie hotelu w Las Terrenas na Dominikanie. Najtańszy jest po 30 dolarów za dwuosobowy pokój. Tyle samo płaciłam w Casa Robinson. Czyli znowu nieźle. Tutaj też są filtry typu kategoria hotelu, odległość od centrum, zakres cen czy udogodnienia.
Wyszukiwanie samochodów jest w fazie beta, więc nie będę się znęcać, że po przekierowaniu na stronę cartrawler.com ta ostatnia całkowicie się rozjeżdża, co trochę zniechęca. Choć to pewnie nie wina Turigo. Za to wyszukiwanie wycieczek last minute działa tylko na… trzy kraje. Do wyboru mamy Egipt, Cypr i Hiszpanię. Bardzo mały wybór.
Na koniec zaglądam jeszcze do bloga Turigo. Kiedyś tam już buszowałam i miałam kłopoty z dodaniem komentarza do wpisu. Napisałam do Turigo, szybko dostałam odpowiedź, że już jest ok. Nie było. To napisałam znowu. I znowu dostałam info, że powinno być dobrze. Znowu nie było. Odpuściłam sobie. A teraz zaglądam znowu i… niespodzianka! Widzę swój dawniej dodany komentarz. Czyli jednak działa :)
Na blogu Turigo znajdziemy sporo ciekawych informacji, na przykład jak spędzić przyjemnie i niedrogo czas w różnych miastach świata. Z drugiej strony są też porady praktyczne, przykładowo jak dojechać do wybranych lotnisk. Bloga mam dodanego do czytnika rss.

Jeśli o mnie chodzi, mogę korzystać z Turigo przy wyszukiwaniu biletów lotniczych. Hotele, samochody i last minute raczej sobie odpuszczę.
Ciekawi mnie, czy wy korzystacie z tego typu serwisów przy planowaniu podróży i czy mieliście już do czynienia z Turigo? Jeśli tak, to jakie wrażenia?
Spodobał Ci się wpis? Polub, dodaj +1, skomentuj, podyskutuj! Dziękuję :)








Ewa dzięki Tobie i temu blogowi wiele się dowiedziałam o praktycznej stronie podróżowania, i to tym, że podróżować można nie tylko za wielką kasę
Jestem wierną fanką:) a turigo już dodałam do ulubionych:)
Agata, dzięki za miłe słowa! Cieszę się, że mogę pokazać, jak przyjemne i właśnie niedrogie może być podróżowanie :)
Popatrzyłam, ale musze przyznać, że w kwestii biletów to skyscannera chyba nie przebije nikt póki co (np opcja sprawdzania lotów wszędzie na przestrzeni całego roku wg cen – tylko dzięki temu latam, gdzie latam, za tyle, za ile ;)), wyszukiwarki datowe są juz dla mnie przeszłością. Podoba mi sie natomiast wyszukiwarka hoteli, sprawdzajaca różne portale i co ciekawe szukając czegoś do Paryża w cenie jakie mnie interesuje znalazłam ty wuęcej niż na booking.com z którego zwykle rezerwuję.
Ach no właśnie! Skyscanner… tak mi się coś kojarzyło, że kiedyś już znalazłam opcję wyszukiwania po cenach, ale kompletnie nie wiedziałam gdzie i zaczęłam wątpić, czy to aby mi się nie przyśniło :)
Skysc jest mega z…… :) wrzucasz cały rok, wszędzie, z Warszawy i już wiesz co i kiedy warto :))
W moim przypadku cały rok odpada, ale do maja jakiś city break trzeba wykombinować :D
u mnie rezerwacją biletów zajmuje się mąż, więc zlinkuję mu temat:)
Ola, fajnie. Zawsze to może być dla niego jakieś dodatkowe źródło informacji :)