25 stycznia 2012
Wpis w kategoriach: Litwa, Ze świata | Tematy: architektura, życie codzienne
Kolorowe drewniane domki będą mi się chyba zawsze kojarzyły z Litwą. To one pierwsze zwróciły moją uwagę po przekroczeniu granicy. Nie, że w ogóle są – bo w Polsce przecież też można je znaleźć – ale że jest ich tak dużo! Naturalnie większość z nich stoi na wsiach, ale co ciekawe całkiem sporo drewnianych jednorodzinnych domków można zobaczyć też w miastach.

Nie wiem, czy żółty jest ulubioną barwą Litwinów, ale ja go bardzo lubię, dlatego najbardziej podobają mi się domeczki pomalowane właśnie na ten słoneczny kolor.
Ten z czerwonymi obwódkami wokół okien szczególnie przypadł mi do gustu.
A z tego schodzi już nieco farba, co moim zdaniem tylko dodaje mu uroku.
Zielone też są ładne.
A żółty obok zielonego – to już w ogóle bajka :)
A tutaj już drewniana poczta w kolorze zielonym.
Żółty domek ulokował się w otoczeniu bloków. Choć pewnie to raczej bloki obrosły domek.
A tu z powrotem wieś. Zabudowania gospodarcze murowane, ale domek obłożony drewnem.
Do morza daleko, ale fasadę na kolor morski zawsze można pomalować :)
W tym domu pomieścić się może chyba duża, wielopokoleniowa rodzina.
Ten z kolei jest malutki.
Ładny, nowy drewniany domek…
…a nieopodal też drewniany, ale wyraźnie mający już swoje lata.
Każdy inny, wszystkie drewniane.
Drewniane domy mają w sobie to coś, jakiś urok, który sprawia, że chciałabym kiedyś w domu z drewna zamieszkać. Choć nie wiem, czy akurat na Litwie :)
Podobne wpisy:
-
Czerwień z Falun Trudno ich nie zauważyć. Ciemnoczerwone, drewniane domki wyróżniają się w szwedzkim krajobrazie.. Charakterystyczny kolor jest jednak nie tylko domeną wsi...
Kup sobie Buddę Jest pewna niezwykła ulica w Bangkoku. Nazywa się Bamrung Meuang. Dawno, dawno temu była trasą, którą słonie docierały do pałacu...
Tam dom mój, gdzie woda O niesamowitym jeziorze Tonle Sap wspominałam już przy opisie jednego z ważniejszych, o ile nie najważniejszego święta w Kambodży, czyli...
Ferragudo pozdrawia! Najciemniej jest zawsze pod latarnią, a najtrudniej trafić do przepięknego miasteczka tuż za miedzą. Za rzeką, znaczy się. Pomiędzy Portimão...
Spodobał Ci się wpis? Polub, dodaj +1, skomentuj, podyskutuj! Dziękuję :)






















Estimada amiga
Interesante fotografrias. Te sugiero publicar las casas e iglesias de la Isla de Chiloe
en Chile. Estas ultimas son tan bellas y son monumentos nacionales.
Cordialmente
Patricio
Hola Patricio! Gracias por las palabras bonitas! Me gustaría publicar las fotos de Chile, pero no he estado allí. Aunque me gustaría mucho venir:)
Saludos desde España!
a propos domków. http://freecabinporn.com/ :-)
Aż mi się łezka w oku zakręciła :) Pamiętam je z Litwy. Są też w odmianie różowej :)
Bardzo ładne, tylko szkoda, że większość kryta eternitem! O ileż ładniej wyglądałyby nawet zwykłe gonty, nie mówiąc o dachówce :)
Ewa, jak chcesz pomieszkać w takim drewnianym domku, to zapraszamy Cię z AgSiem do naszej letniej rezydencji nad Bug(Podlasie Południowe)
Dziękuję bardzo za zaproszenie! :)
Ale też wszechobecne okna plastikowe nie są ozdobą. Do tego panoramiczne, a nie jak nakazuje lokalna architektura, czyli ze szprosami.
Super domki. Też w takim drewnianym zamieszkam niebawem, tylko że w Tajlandii :)
A będzie na palach, czy nie?
Takie urocze domki są też na Mierzei Kurońskiej i spokojnie można sobie domek z widokiem na morze wypożyczyć. Polecam! A kolorystycznie urozmaicają ten zestaw, bo są bordowe z niebiesko-białymi wykończeniami :-)
To fajna opcja! Moim zdaniem dużo lepsza niż duży, luksusowy hotel :D
Tak, domki mają tam fajne. Też mi się podobały. :-)