Fatima i okolice

Zdania co do tego miejsca są podzielone. Znam osoby, które przekonują, że odczuwają tam jakąś siłę, energię, boską moc. Inni wracają z Fatimy rozczarowani, bo jedyna siła, jaką dostrzegają, to moc pieniądza. Rzeczywiście miejsce jest bardzo skomercjalizowane, ale dla wielu katolików również niezmiernie ważne. Tajemnice fatimskie, objawienia, Matka Boska – co stało się w Fatimie i co można tam dzisiaj zobaczyć?

Cova da Iria

W małej portugalskiej wiosce Aljustrel na początku XX w. żyła sobie dziesięcioletnia dziewczynka o imieniu Lúcia (Łucja). Ona i jej dwoje biedniejszych kuzynostwa, siedmioletnia Jacinta (Hiacynta) i dziewięcioletni Francisco (Franciszek) 13 maja 1917 r. jak zwykle wypasali stadko owiec w dolinie Cova da Iria, należącej do rodziców Łucji, w parafii Fatima. Tego dnia około południa dzieci zmówiły różaniec, a potem zaczęły zabawę. Wtem ujrzały silne światło, a po chwili w miejscu dzisiejszej Kaplicy Objawień ukazała im się “Pani jaśniejsza niż słońce”, która poprosiła je o modlitwę i powrót do Cova da Iria trzynastego dnia każdego następnego miesiąca. Łucja, Hiacynta i Franciszek zjawiali się więc na miejscu 13 czerwca, lipca, września i października. Dzieci były zastraszane przez władze świeckie Portugalii i aresztowane ale mimo to nie zaprzeczyły objawieniom. W sierpniu dzieci przebywały w areszcie, więc Matka Boska objawiła się 19 dnia miesiąca w Valinhos, niedaleko wioski Aljustrel.

Objawienie 13 października oglądało około 70 000 osób. Wówczas Matka Boska poprosiła o zbudowanie kaplicy ku jej czci w miejscu objawień, a następnie dokonała cudu zapowiedzianego w trakcie wcześniejszych spotkań z dziećmi. Słońce nagle przestało razić ludzi w oczy, stało się podobne do srebrnej tarczy i zaczęło spadać z nieba na ziemię.

Podczas objawień Marka Boska przekazała dzieciom trzy tajemnice. Pierwsza z nich ukazywała wizję piekła, druga dotyczyła wybuchu II wojny światowej, a trzecia – nie ujawniona w pełni – zamachu na papieża Jana Pawła II.

Cova da Iria

Dzisiaj w Aljustrel można zobaczyć, jak mieszkało rodzeństwo Hiacynta i Franciszek Marto z rodziną oraz dom Łucji Santos i jej rodziny. Niedaleko wejścia do domu Hiacynty i Franciszka wisi ostatnie zdjęcie trójki dzieci zrobione właśnie na tle tego domu.

Aljustrel

Dom Łucji jest wyraźnie większy i widać, że jej rodzice byli zamożniejsi od rodziny Marto.

Aljustrel

Na terenie posiadłości rodziców Łucji jeszcze w 1916 r. dzieciom ukazał się anioł. Spotkania z aniołem były trzy – wiosną, latem i jesienią. Dziś w miejscu jednego z objawień anioła stoi pomnik.

Aljustrel

Dzisiaj Aljustrel jest spokojną portugalską wioską, w której więcej jest turystów niż mieszkańców. W kilku miejscach pootwierały się sklepiki z pamiątkami – zarówno dewocjonaliami, jak i typowymi dla Portugalii ceramiką, korkiem czy kogucikami.

Aljustrel

Jeśli ktoś postanowi zobaczyć kościół w Fatimie to wcale nie trafi do słynnego sanktuarium. Bazylika i Kaplica Objawień nie leżą wcale w mieście Fatima. Tutaj stoi niewielki kościółek, do którego chodziły dzieci ze swoimi rodzinami. Tu dzieci zostały ochrzczone, tu Łucja przyjęła pierwszą komunię św.

Fatima

Naprzeciwko kościoła parafialnego znajduje się cmentarz, na którym leży rodzina Łucji, Hiacynty i Franciszka. Groby trójki dzieci znajdują się w Bazylice w Cova da Iria. Co ciekawe, na grobach rodzinnych nie ma krzyży. To dlatego, że kiedyś wystarczał jeden krzyż centralnie ustawiony na cmentarzu, więc na grobach ich już nie stawiano.

Fatima

Po drodze z Fatimy do Cova da Iria mija się pomnik Łucji, Hiacynty i Franciszka, który został ufundowany przez dzieci portugalskie.

Fatima

Cova da Iria to miejsce, gdzie znajdują się obecnie najważniejsze obiekty związane z fatimskim kultem maryjnym i gdzie odprawiane są najważniejsze uroczystości. Tutejszą bazylikę wybudowano w 1952 r., rok później konsekrowano, a jeszcze rok później nadano kościołowi status bazyliki. Wewnątrz znajdują się groby trójki dzieci.

Cova da Iria

Stojąc przodem do bazyliki na placu, na którym podczas nabożeństw mieści się nawet 500 tysięcy ludzi, po lewej stronie mamy właśnie Kaplicę Objawień, która została wybudowana w 1919 r. W 1922 r. kaplicę wysadzono w powietrze i jeszcze w tym samym roku odbudowano. W 1982 r. z kolei z okazji wizyty Jana Pawła II dobudowano tu zadaszenie.

Cova da Iria

Obok Kaplicy Objawień rośnie drzewo. To tylko symbol, bo tego drzewa, które rosło tu gdy ukazywała się Matka Boska dawno już nie ma. Ludzie brali z niego po kawałku, aż nic nie zostało.

Cova da Iria

Naprzeciwko Kaplicy Objawień stoi dom rekolekcyjny. Tam za niewielką opłatą można obejrzeć najciekawsze dary dla sanktuarium, a także oryginalną koronę figury Matki Boskiej Fatimskiej. W Cova da Iria można obejrzeć także pomnik zawierający fragment Muru Berlińskiego.

Cova da Iria

Na środku placu znajduje się źródełko z wodą. Niektórzy wierzą, że ma ona uzdrawiającą moc.

Cova da Iria

Gdy stoimy twarzą do bazyliki, za plecami mamy ogromny kościół Trójcy Przenajświętszej. Ten czwarty pod względem wielkości kościół na świecie wybudowano w latach 2004-2007 kosztem 80 milionów euro pochodzących wyłącznie z datków pielgrzymów.

Cova da Iria

Z zewnątrz może nie wydaje się taki wielki, ale w środku znajduje się ponad 8 000 miejsc siedzących i mnóstwo stojących. Kościół za pomocą ruchomej ściany można podzielić na dwie części, a ławki ustawione są tak, by z każdego miejsca było widać ołtarz z czystego złota. Cud techniki.

Cova da Iria

Wierni pielgrzymujący do Fatimy bardzo często przybywają tu w intencji wyzdrowienia. Dla takich osób w Cova da Iria przygotowano piece (paleniska?), gdzie pielgrzym może wrzucić woskową świecę, najlepiej w kształcie organu, o uleczenie którego się modli. Świece sprzedawane są wszędzie dookoła i na terenie sanktuarium

Cova da Iria

Dzisiaj Fatima to nie tylko miejsce kultu religijnego, ale też potężna maszyna do zarabiania pieniędzy na pielgrzymach. Wiadomo, że każdy, kto tu przybędzie, będzie chciał kupić pamiątkę, figurkę Matki Boskiej, breloczek, plastikową butelkę na uzdrawiającą wodę, święty obrazek… Sporo z tych rzeczy sprowadzanych jest teraz z Chin, ale w okolicy Fatimy nadal działają – i świetnie prosperują – fabryki dewocjonaliów.

Fatima

Produkuje się tu wszystko, co z kultem maryjnym związane. Małe figurki są najpopularniejsze, ale i na duże znajdują się chętni.

Fatima

Spacerując w okolicach sanktuarium każdy oczywiście dostaje mnóstwo ulotek, papierków, broszur – to normalne. Jednak jeden z papierków, które wpadły mi w Fatimie w ręce szczerze mnie zdziwił. Z jednej strony kalendarzyk, z drugiej – reklama restauracji. Można się domyślić, ale tłumaczę. Snack bar i restauracja Jan Paweł II. Niestety nie wiem, co mają w menu… Ale zawsze można się umówić z innymi pielgrzymami na obiad w Janie Pawle II.

Fatima

I tak to wszystko w Fatimie wygląda. Ciekawi mnie, czy byliście tam i jakie są Wasze wrażenia? Albo w podobnym miejscu kultu. Co sądzicie o tego typu komercjalizacji? Przesada czy normalny rozwój sytuacji?

Ewa

Cieszę się, że tu jesteś! Mam nadzieję, że spodobał Ci się i zaciekawił ten wpis. Jeśli tak, to będzie mi niezmiernie miło, gdy klikniesz Lubię to, dodasz +1 i podzielisz się wpisem ze znajomymi albo dołączysz do dyskusji! To dla mnie ważne, bo pokazuje, że warto dalej pisać. Masz uwagi, komentarze, pytania? Nie wahaj się, napisz! Cieszę się z każdego sygnału od Ciebie! Dziękuję :)

- Ewa a

Przeczytaj też...

62 komentarze

  1. Agata pisze:

    siła pieniądza i religijny kicz

    • anna pisze:

      Byłam osobiście w październiku ur. w Fatimie , miejsca, które zwiedziłam do końca swoich dni niezapomnę, plac i miejsce objawień przepełnione modlitwą i medytacją, małe cuda które widziałam a w szczególności dusze które potrzebują modlitwy w trakcie wilkiej wieczornej ulewy w trakcie mszy świętej na placu, 13.10, niebo bezchmurne – naprawdę polecam, człowiek może wypocząc i wrócić do tego co najważniejsze do swojego wnętrza, zastanowić się nad sensem swojego jestestwa, nie goni za dniem codziennym, tam tęsknisz za modlitwą.Anna

    • Maria pisze:

      chciałam zwrócić uwagę na niedokładność, nawet przekłamanie. Wewnątrz świątyni , w bazylice nie ma grobów trojga dzieci, co najwyżej dwojga. Bo właśnie rodzeństwo zmarło w czasie szalejącej w Hiszpanii grypy, a uratowała się dziewczynka, która została siostrą zakonną i przekazała JPII tajemnicę zwaną fatimską, a dotyczącą jego, JP II właśnie losu….Ona sama zmarła chyba w 2008 roku, mając już ponad 90 lat
      Nie jestem osobą wierzącą, ale tę opowieść snują wszyscy przewodnicy po Fatimie. Trudno nie zapamiętać i nie skojarzyć

      • Ewa pisze:

        Ależ oczywiście, że w Bazylice pochowana jest cała trójka. Wprawdzie Łucja zmarła w 2005 roku (a nie w 2008), ale jej szczątki również złożono do grobu w bazylice.

  2. Luzomania pisze:

    siła pieniądza jest jak tornado – porywa ze sobą wszystko…

  3. Jacek pisze:

    Witam!
    Wielkie dzięki za wpis o Fatimie – chcemy ją również odwiedzić w lipcu.Mam pytanie – jakie odległości dzielą Aljustrel,Fatimę i Cova da Iria? Jadąc z Lizbony kierować się na Fatimę?
    W tym roku w Tomar odbędzie się “Święto Koszy”,celebrowane raz na cztery lata[też mamy zamiar tam zawitać].Może byłaś tam podczas tych uroczystości?
    Pozdrawiam

  4. Jacek pisze:

    Witam!
    Link zadziałał – dziękuję.Po Portugalii będziemy się poruszali pociągami i autobusami,po tygodniu pobytu idziemy z Tui do Santiago de Compostela.

    • Ewa pisze:

      Do Fatimy łatwo jechać autobusem, z tego co pamiętam to do Fatimy odchodzą z Sete Rios (stacja metra Jardim Zoologico przy niebieskiej linii). Autobus w jedną stronę jedzie około półtorej godziny.

      Kiedyś latem między Cova da Iria a Aljustrel jeździła taka turystyczna ciuchcia, ale nie wiem, czy nadal jeździ…

  5. Dag pisze:

    Na mnie i na moim mężu Fatima nie zrobiła najlepszego wrażenia. My dostrzegliśmy tam głównie siłę i moc pieniądza – jak napisałaś. Ja osobiście byłam przerażona taką ilością figurek, breloczków, pamiątek – jakoś mnie to wszystko przytłaczało. Z drugiej strony to może kwestia innej mentalności. Nie wiem. Te pamiątki, rzesze turystów nie pozwalały na chwilę skupienia, modlitwy itp. Jakoś nie mogłam się tam odnaleźć zupełnie.
    Jedyne co wytrąciło mnie na chwilę z tego wszech ogarniającego konsumpcjonizmu było dwoje ludzi, z których jeden przemierzał drogę do kościoła na kolanach. Ci ludzie byli dla mnie jedyną oznaką religijności. Ale jak pisałam to może w Polsce katolicyzm wygląda inaczej niż w Portugalii.

  6. Dag pisze:

    W Aljustrel nie byliśmy – awidzę że to miejsce podobało by nam się bardziej – tak myślę :-)

    • Ewa pisze:

      Dag, w Aljustrel rzeczywiście jest spokojniej, ale i tam podjeżdżają pełne turystów autokary, które ledwie mieszczą się w wąskich uliczkach wioski. Jest ich jednak sporo mniej niż we właściwym sanktuarium.

      Najmniej ludzi trafia chyba do samej Fatimy, tamtejszego kościółka i cmentarza. Dookoła nie ma stoisk z pamiątkami i jest cicho.

  7. Jacek pisze:

    Witam!
    Ewo – dziękuję za dalsze,cenne informacje.
    Co do miejsca kultu w Fatimie,to zobaczymy jak będziemy na miejscu.
    Byłem w 2010 w Medjugorie,w Bośni i Hercegowinie.Komercja i tzw.”kasa” jest tam widoczna w małym stopniu,trochę sklepów z dewocjonaliami,duży kościół św.Jakuba prowadzony przez zakonników.Może to jest spowodowane tym,że Watykan nie uznał oficjalnie objawień.Miejsce kultu jest skromne,pełne ludzi i daje się odczuć powagę miejsca,siłę modlitwy,oddanie ludzi opiece Gospy.Można,mając trochę szczęścia zastać w domu jedną z kobiet [wtedy dziewczynkę],która doznała objawień.Chętnie opowie o objawieniach,jest bardzo życzliwa i otwarta na ludzi.Reszta “dzieci” wyprowadziła się,bądż nie wypowiada się publicznie,mając złe doświadczenia,głównie z prasą.

    • Ewa pisze:

      W Medziugorie byłam jakoś 10 lat temu i rzeczywiście wszystko było jakoś tak na zupełnie mniejszą skalę. Pewnie masz rację, że to przez oficjalne nieuznanie objawień. Nie przypominam sobie, by coś mnie tam tak zadziwiło jak chociażby ta restauracja Jan Paweł II w Fatimie.

  8. rafal pisze:

    Ze znanych sanktuariów w Europie, najbardziej spodobalo mi się we franciskim La Salette. Odizolowany w górach klasztor sprzyjający modlitwie i wyciszeniu. No i na pobliskiej górze Gargas oświadczyłem się swojej obecnej żonie :-)

  9. Ania pisze:

    Wrażenia z pobytu w Fatimie? Moje to chyba rozczarowanie. Wyobrażałam sobie Fatimę jako skromne miejsce czci Matki Boskiej, a na miejscu okazało się, że to bardzo skomercjalizowane (handel odbywa się tam niczym w supermarkecie) i trochę betonowe miejsce. Mimo wszystko warto jechać i wyrobić sobie własne zdanie.

    • Ewa pisze:

      Zgadzam się, warto jechać i zobaczyć samemu. Tym bardziej, że spotkałam się też z opiniami osób, dla których to po prostu miejsce mistyczne.

      Taką osobą była np. przewodniczka, z którą współpracowałam w Algarve. Jeździła do Fatimy co najmniej raz na tydzień-dwa i zawsze mówiła, że wraca stamtąd “odnowiona”, nawet praca w tym miejscu tak na nią działała…

      • Ania pisze:

        Wierzę, że dla wielu osób może być to miejsce wyjątkowe. W końcu każdy jest inne, ma inne cele w podróżowaniu, inne rzeczy go inspirują. I chwała za to, bo inaczej byłoby baaardzo nudno :)

  10. Ajka pisze:

    Cóż, jak dla mnie wizyta w Fatimie może być tylko przeżyciem duchowym, na pewno nie wzrokowym ;)

  11. Ajka pisze:

    Wole w mini lokalnym kościeliczku :)

    • Ewa pisze:

      W małym nigdy nie byłam. Ale kiedyś w Wielkanoc wybrałam się do Basílica da Estrela i choć jestem niewierząca, a w dodatku nie rozumiałam prawie zupełnie nic, to przyznam, że było to przyjemne i ciekawe nabożeństwo…

  12. Olla pisze:

    Witam serdecznie. Mam pytanie czy całą też okolicę: Sanktuarium, miasto Fatima i wioskę pastuszków zwiedza się pieszo? Czy znajdują się tam dobre oznakowania terenu i poszczególnych obiektów? A gdzie zatrzymuje się autobus z Lizbony? W Fatimie czy może gdzieś w pobliżu Bazyliki? Serdecznie dziękuję za moc cennych informacji :)

    • Ewa pisze:

      Olla, pieszo może być trochę trudno wszystko zobaczyć – spójrz na mapkę, da Ci to trochę wskazówek co do odległości. Latem zdaje się pomiędzy bazyliką a Aljustrel jeździ turystyczny pociąg. Nie wiem, czy dojeżdża też do samej Fatimy.

      Autobus z Lizbony zatrzymuje się na dworcu/parkingu kilkanaście kroków od bazyliki. Nie sposób do niej nie trafić idzie się wzdłuż ulicy pełnej straganów z pamiątkami, dewocjonaliami i woskowymi częściami ciała.

      Pozdrawiam!

  13. Krzysztof pisze:

    Witam!
    Czy ktos ktos moglby mi wskazac na mapie gdzie lezy Valinho, miejsce czwartego objawienia?

  14. Zbyszek pisze:

    A może po drodze do Fatimy odwiedzić Jasną Górę, Lourdes, Guadalupe i Santiago de Compostela? Wybieram się wiosną 2015 roku. Wyjazd albo 26.IV albo 02.V.2015 roku. Wyjeżdżam z Lublina swoim samochodem. Są 4-y wolne miejsca. Nocujemy w Lourdes, Santiago de Compostela i w Fatimie. Rezerwację noclegów załatwię swoją kartą kredytową. Na miejscu każdy płaci za swoje noclegi gotówką. Do przejechania jest 7650 km (trasa: Lublin-Jasna Góra-Lourdes-Santiago de Compostela – Guadalupe -Lublin). Cały koszt tej pielgrzymki, to 3-y noclegi i udział w kosztach paliwa. Udostępniam samochód i wykupuję ubezpieczenie dla 4-ech osób, które ze mną pojadą. Zapraszam do kontaktu: zbycho49@wp.pl.

  15. bvev1bv; pisze:

    byłam w Fatimie, czułam wielką moc, nie mogłam spać do rana, tak samo następnej nocy.

  16. joanna pisze:

    Byłam w Fatimie.Wysłuchałam mszy stojąc pod daszkiem Kaplicy Objawień.Obserwowałam pielgrzymów na kolanach obchodzących Kaplicę i przeszkadzających we mszy.Większość miała gumowo-gąbkowe ochraniacze które podczas poruszania się wydawały dziwne dźwięki .Pytam jeśli chcieli się umartwić to po co te zabezpieczenia na kolanach???Ludzie są bardzo chytrzy tu chce ofiarować coś Matce Boskiej,ale jednocześnie stara się to zrobić najmniejszym kosztem. Nie poczułam tam przytulenia “Bożego”,wszechobecna komercja zabija tam wszystko.

  17. Zygmunt pisze:

    Mogliśmy z żonką w godnym miejscu podziękować za 30 lat małżeństwa i 15 rocznicę mojej w trzeżwości a szlak który przemierzyłem dwukrotnie na kolanach pozwolił mi prosić o łaski powierzonych nam intencji.Msza w intencji mojej rodziny w kaplicy objawień była punktem kulminacyjnym naszego pobytu.Co jeszcze,zainspirowało nas prostota i brak przepychu na terenie sanktuarium.Nie jestem pewny czy jeszcze tam wrócimy ale na chwilę obecną żyje tym co widziałem i przeżyłem w Fatimie.Pozdrawiam.

  18. dp pisze:

    Byliśmy z Żoną swoją pielgrzymkom motocyklową w Fatimie 13stego Kwietnia 2014 pięknie co tu pisać trzeba samemu nawiedzić .

  19. Ania pisze:

    Dziękujemy za tak dokładny opis, bardzo nam pomógł podczas dzisiejszego zwiedzania :)

  20. Zygmunt pisze:

    Pani Ewo, po powrocie z Fatimy i będąc już w domu ciągle żyjemy wspomnieniami.Dzisiaj gdy spotykam przyjaciół z pielgrzymki zastanawiamy się ile metrów ma szlak na placu który przemierzany jest na kolanach.Może dzięki pani uzyskamy odpowiedz.Pozdrawiam….

  21. Sławomir chudoba pisze:

    Witam Pani Ewo szukam do kościoła MATKI BOSKIEJ FATIMSKIEJ o wysokości 180 cm oraz 3 dzieci .Czy wie Pani gdzie można nabyć takie oryginalne postacie bo w Polsce szukałem lecz nie znalazłem . Pozdrawiam Sławek

  22. Sławek S pisze:

    Dzień dobry. Pani Ewo planuje wyjazd do Fatimy z rodzina 15-20 kwietnia .szukam przewodnika oraz taniego noclegu niedaleko sanktuarium, może mogła by Pani coś doradzić .

  23. Henryka pisze:

    Pani Ewo – ja chciałabym wiedzieć jakie mniej więcej są temperatury w maju w Fatimie ,bo jest pielgrzymka na którą chciałabym pojechać, ale ze względu na stan zdrowia i nie tylko nie znoszę gorąca. Proszę o odpowiedż bo zostało tylko kilka wolnych miejsc.

    • Ewa pisze:

      Pani Henryko, średnio około 22 stopni w maju w ciągu dnia, ale przy obecnym szalejącym klimacie różnie to może być, nic nie jestem w stanie obiecać. Pozdrawiam!

  24. Jan pisze:

    Pani Ewo,
    a mniej wiecej ile czasu poswiecic na Fatimę? Wybieram sie na poczatku czerwca, bede jechac autobusem I musze zakupić bilet powrotny od razu….

  25. IKa pisze:

    Witam serdecznie i dziękuję za wpis o Fatimie, który przeczytałam z największą przyjemnością. W kwietniu wróciłam z 11-to dniowej pielgrzymki do Lourdes, Santiago de Compostela i Fatimy. Po drodze wstępowaliśmy również do innych mniej odwiedzanych miejsc (program pielgrzymki był autorski). W Fatimie spędziliśmy trzy dni w tym były też wyjazdy do Aljustrel, Requengo do Fetal, Ortegi i Santarem. Rzeczywiście takiej ilości dewocjonaliów jaka jest w Fatimie nigdzie nie widziałam. Pełna komercjalizacja, ale przecież kto nie chce nie musi kupować, a kto chce się pomodlić w ciszy i skupieniu na pewno znajdzie do tego odpowiednie miejsce. Moim zdaniem Fatima jest miejscem szczególnym i z całą pewnością pomimo wszechobecnej komercjalizacji warto ją odwiedzić.

    • Ewa pisze:

      Oczywiście, że warto! Natomiast wydaje mi się, że jednak tego typu miejsca powinny być bardziej poświęcone skupieniu, niż wydawaniu pieniędzy… Ale to “grzech” nie tylko Fatimy, a wielu celów pielgrzymek.

  26. globtroter pisze:

    Właśnie jestem w Fatimie. To miejsce nie ma niczego wspólnego z wiarą. To jest fabryka głupoty i wielkie źródło zatrucia środowiska.
    Przy mnie pewna para wrzuciła do paleniska 120 świec ! Bucha ogień, dym szleje ! Ludzie ! Czy wy oszaleliście ?! Tu nikt się nie modli, poza nielicznymi. To jest spacerniak. Nie warto tu przyjechać. To coś najgorszego co widziałem w życiu ! To jest godne jakiegoś afrykańskiego dyktatora, jak bazylika na Wybrzeżu kości Słoniowej ! No to cesarze rzymscy mieli jednak umiar !

  27. lilka pisze:

    Witam byłam w Fatimie w czerwcu rzeczywiście czułam się w tym miejscu bardzo rozdygotana nie potrafiłam się skupić nie umiałam się modlić wszystko dlatego że miałam świadomość że to święte miejsce a ja pewnie nie jestem godna tu przebywać.Byliśmy w Fatimie bardzo krótko bo tylko kilka godzin ,najbardziej urzekający był różaniec i procesja ze świecami.Dopiero po przyjeździe do domu zdałam sobie sprawę że jednak wiele powiedziałam Matce Bożej i nie trzeba się przejmować że do takich doznań duchowych nie jesteśmy przygotowani.

  28. Krzysiek pisze:

    A ja z żoną i synem właśnie jesteśmy w Fatimie. Jesteśmy tu pierwszy raz i jesteśmy pod wrażeniem tego miejsca. Tutaj porostu czuje się obecność Matki Bożej. Jutro w planie Aljuster i Valinhos, pojutrze Batalha. Jest pięknie.

  29. Alicja pisze:

    Wczoraj wróciliśmy z całą rodzinką z Fatimy. Ja i mąż jako podziękowanie za 20 lat małżeństwa i nasze dzieci ( Gabi i Bartek).
    Marzyłam o spotkaniu z Maryją. Udało się. Jestem pod wielkim wrażeniem tego miejsca. To po prostu,na swój sposób trzeba przeżyć.
    Chciałabym jeszcze kiedyś tam wrócić.

  30. Jacek pisze:

    Dokładnie w Bazylice jest pochowana cała trójka byłem dzisiaj tj 24.08.2019 i osobiście

  31. Jacek pisze:

    Jutro wybieram się dalej droga do Vehilos

  32. Alicja pisze:

    Od czasu do czasu powracam wspomnieniami do Fatimy. Teraz jest możliwość pobytu u Matki Bożej on- line. Jutro pierwsza rocznica naszej rodzinnej pielgrzymki do Fatimy. Maryjo, Tobie zawierzam jutro szczególnie Gabi. Ty wiesz o co proszę. Wysłuchaj mojej cichej modlitwy. Jeszcze nie wiem kiedy, ale na pewno drugi raz będę w Fatimie. To moje ciche marzenie.

  33. LIDIA pisze:

    Mnie interesuje droga krzyżowa z Fatimy do Aljustrel , a na Twoim Ewo planie nie ma jej. Czy uległa ona zniszczeniu, czy po prostu nie zaznaczyłaś jej. Interesuje mnie też czy droga z Fatimy do wioski dzieci jest asfaltowa czy żwirówka bo poruszam się na wózku inwalidzkim. Z góry dziękuję za odpowiedź

Skomentuj Olla Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*Pola wymagane. Adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Ostatnio pojawia się bardzo dużo spamu i mój filtr czasem się gubi. Jeśli nie jesteś spamerem, a Twój komentarz nie ukazał się, daj mi o tym znać mailowo. Kontakt znajdziesz tu. Dziękuję!