Perły z Majorki – jak prawdziwe

Co sobie przywiozłaś z Majorki? Srebrne kolczyki z perełkami. Jestem kobietą i lubię błyskotki, a wyspa przecież znana jest z wyrobu pereł. Wyrobu? Tak! Słynne majorkańskie perły nie są prawdziwe. Ale doskonale je udają, a dzięki temu mieszczą się w moim niewielkim budżecie. Najbardziej znane są te z fabryki Majorica z Manacor, która szczyci się, że jej pereł nie da się odróżnić od prawdziwych!

Perły z Majorki
Chętni mogą wybrać się na małą wycieczkę po salonie Majorica i dowiedzieć się co nieco o procesie produkcji. Oczywiście firma nie ujawni nam wszystkiego i ma swoje sekrety handlowe, ale ciekawscy mogą podpatrzeć co i jak. Wystawa i pokazy nie są duże i oczywiście znajdują się zaraz obok wielkiego sklepu, gdzie można się zaopatrzyć w perły, ale wizyta tutaj może być ciekawa.

Fabryka Majorica

Perły produkuje się tu od 1890 r. Technika polega na pokrywaniu kryształowych kulek kilkoma warstwami odpowiednio barwionych lakierów, a następnie zanurzaniu ich w roztworze oleju i zmielonej rybiej łuski lub masy perłowej. Co tam dokładnie się znajduje jest już sekretem firmy Majorica. Kolejnym etapem jest suszenie i polerowanie każdej perły i znowu zanurzanie w roztworze. I tak do trzydziestu razy. Wyprodukowanie pięknej perełki trwa kilka tygodni.

Fabryka Majorica

Na wyspie są tez inni producenci sztucznych pereł, ponoć nie tak doskonałych jak te z Majorica. Powiem szczerze, że nie mam aż tak wprawnego oka, by je odróżnić. Czasem jednak przyglądając się biżuterii można wyłapać te plastikowe. Tych raczej nie warto kupować. Ale biżuteria z perełkami to moim zdaniem świetna pamiątka z Majorki!

Ewa

Cieszę się, że tu jesteś! Mam nadzieję, że spodobał Ci się i zaciekawił ten wpis. Jeśli tak, to będzie mi niezmiernie miło, gdy klikniesz Lubię to, dodasz +1 i podzielisz się wpisem ze znajomymi albo dołączysz do dyskusji! To dla mnie ważne, bo pokazuje, że warto dalej pisać. Masz uwagi, komentarze, pytania? Nie wahaj się, napisz! Cieszę się z każdego sygnału od Ciebie! Dziękuję :)

- Ewa a

Przeczytaj też...

23 komentarze

  1. Aneta pisze:

    a co z przesądem, że się pereł nie daje w prezencie ;)?

  2. monika jall pisze:

    Mieszkalam kiedys blisko Manacoru… zgadzam sie, perly z Majorki na pamiatke, to swietny pomysl. Tak sie zastanawiam dlaczego ja nie mam zadnych perel? Bede musiala nadrobic przy kolejnym pobycie, bo to skandal po prostu ;)

  3. Ewa pisze:

    W przesądy najlepiej nie wierzyć ;)

  4. Sylwia pisze:

    taka perłą bym nie pogardziła ;)

  5. Marta pisze:

    Dla mnie biżuteria to zawsze dobra pamiątka z pozdóży :) Dawniej nie lubiłam pereł, ale od jakiegoś czasu przepadam za nimi, więc chętnie bym sobie przywiozła takie kolczyki z Majorki!

    • Ewa pisze:

      Też tak kiedyś miałam, perły wydawały mi się takie nie w moim stylu. No ale widocznie gust mi się zmienił i teraz bardzo mi się podobają :)

  6. Kapelusznik pisze:

    Perły to najlepsza biżuteria – pasują każdej kobiecie :-)

  7. Wyglądają pięknie, kto tam odróżni. Tylko tyle roboty, aby mogły udawać prawdziwe.

  8. wdroge pisze:

    Przepięknie wyglądają te perły z Majorki. Mają ludzie fach w rękach.

  9. hania pisze:

    Ja nie potrafiłabym odróżnić tych perełek:) świetny pomysł na prezent z Majorki.

  10. Iza pisze:

    Byłam niedawno w Macedonii i tam słynne są ochrydzkie perły. Też są sztuczne. Robi się je ponoć z ości ryb żyjących tylko w Jeziorze Ochrydzkim. Nie kupiłam jednak – nie przepadam za taką biżuterią.

  11. Ania pisze:

    Byłam w Manacorze, piękne perły. Sznur pereł nie jest raczej w moim guście, ale nie mogłam się oprzeć pojedynczej, dużej perle na krótkim rzemyku. Wspaniała pamiątka. Teraz przydałyby się kolczyki :)

  12. Anja pisze:

    Ja wlasnie wrocilam z Majorki i sprezentowalam sobie taki zestaw naszyjnik bransoletka i kolczki super pamiatka

  13. Danusia pisze:

    Właśnie wróciłam z Majorki i kupiłam perly dla siebie, córki, synowej, mamy i teściowej. Wszystkie dziewczyny są zadowolone. Wg mnie ładny prezent i cieszy kobiece oko.

  14. Agnieszka pisze:

    Czy można kupić też perły na zachodniej części wyspy?

  15. Mania pisze:

    Bardzo ładnie opisana produkcja pereł Majorica. Nie ma wątpliwości, że to są sztuczne perły. Często sprzedawcy w Polsce wprowadzają kupujących w błąd opowiadając, że to są prawdziwe perły, a nawet robią do nich polskie certyfikaty. Osobiście wolę nosić perły naturalne. Dziękuję za ten tekst. Pozdrawiam ciepło :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*Pola wymagane. Adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Ostatnio pojawia się bardzo dużo spamu i mój filtr czasem się gubi. Jeśli nie jesteś spamerem, a Twój komentarz nie ukazał się, daj mi o tym znać mailowo. Kontakt znajdziesz tu. Dziękuję!