Te wredne ryby nie chcą pozować do zdjęć!

W pogoni za kolorową rybką z aparatem przed nosem dopiero w ostatniej chwili zauważam wystający kamień. Biorę głęboki wdech, unosząc się i prześlizgując się nad nim dosłownie o milimetry. Udało się nie zawadzić kolanem. Oglądam się za siebie. Parę metrów za moimi plecami Chris, mój instruktor, ćwiczy z innymi kursantami opróżnianie maski wypełnionej wodą. Ja te ćwiczenia mam już za sobą. Rozglądam się za barwną rybą, którą goniłam, ale zdążyła gdzieś zniknąć.

Nurkowanie w Cala Delta na Majorce
Majorka, Cala Delta. Powiedzieć o tutejszej wodzie, że jest krystalicznie przejrzysta, to lekkie naciąganie. Ale dzisiaj, nie wiem dlaczego, jest szczególnie mętna. Zrobiłam tu cały kurs i nigdy wcześniej nie pływało tu tyle farfocli.

Nurkowanie w Cala Delta na Majorce

Na pewno warunki nurkowe nie dorastają do pięt tym w Morzu Czerwonym czy na Wielkiej Rafie Koralowej, a jednak będę miała do tego miejsca sentyment. Tym razem jednak naprawdę wkurza mnie ta słaba widoczność – bo to pierwszy raz, kiedy zamiast tylko oglądać podwodną faunę i florę, mam możliwość także ich sfotografowania.

Nurkowanie w Cala Delta na Majorce

Aparat pożyczyłam z mojego centrum nurkowego. Jest dość toporny w obsłudze, a jakością zdjęć mógłby konkurować z telefonami komórkowymi sprzed paru lat. A jednak darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda, a darowanemu aparatowi w obiektyw. Zabawy – co by nie mówić – trochę z nim jest.

Nurkowanie w Cala Delta na Majorce

Ja oczywiście nie mam żadnego doświadczenia w fotografii podwodnej. Mogę sobie narzekać na przejrzystość wody czy słaby sprzęt, ale – jak to się mówi – złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy, a złemu fotografowi światło. Szczególnie te refleksy na wodorostach :)

Nurkowanie w Cala Delta na Majorce

Ale najgorsze w tym całym cykaniu podwodnych słodkich foci jest to, że te wredne ryby wcale nie chcą pozować!

Nurkowanie w Cala Delta na Majorce

Zamiast z gracją zawisnąć przed obiektywem, kiedy chcę im zrobić zdjęcie, one machną ogonem w lewo, w prawo i już ich nie ma.

Nurkowanie w Cala Delta na Majorce

Czasem złośliwce spojrzą zadziornie w obiektyw i kiedy już palec wciska spust migawki, one obracają się na pięcie (albo raczej na płetwie) i odpływają w siną dal.

Nurkowanie w Cala Delta na Majorce

Nie obejrzą się, nie zastanowią, nie pomyślą o biednym fotografie, który wcale nie chce im zrobić krzywdy, próbuje tylko uchwycić kadr swojego życia.

Nurkowanie w Cala Delta na Majorce

Zastanawiam się, czy nie przerzucić się na łowienie bestii na wędkę zamiast obiektywem aparatu, bo z podwodnej perspektywy wydaje się to nieco łatwiejsze.

Nurkowanie w Cala Delta na Majorce

To wszystko ma za zadanie wytłumaczyć słabą jakość zdjęć. Gdyby to były zwykłe fotografie, w ogóle nie pokazywałabym ich światu. Ale ekscytacja podwodnym światem jest u mnie jeszcze tak duża, że moje ego po prostu każe mi się nimi pochwalić. Musicie mi więc wybaczyć :)

Jeżeli macie jakieś rady dla początkującego podwodnego fotografa, bardzo o nie proszę. Jeśli chcecie coś podpowiedzieć w kwestii zakupu aparatu do robienia zdjęć w czasie nurkowania – piszcie! Zastanawiam się bowiem nad kupnem własnego sprzętu. Za wszystkie uwagi, oczywiście te krytyczne również, będę ogromnie wdzięczna.

Tylko nie piszcie: kiepskie te focie, bo tyle to ja akurat wiem ;)

Ewa

Cieszę się, że tu jesteś! Mam nadzieję, że spodobał Ci się i zaciekawił ten wpis. Jeśli tak, to będzie mi niezmiernie miło, gdy klikniesz Lubię to, dodasz +1 i podzielisz się wpisem ze znajomymi albo dołączysz do dyskusji! To dla mnie ważne, bo pokazuje, że warto dalej pisać. Masz uwagi, komentarze, pytania? Nie wahaj się, napisz! Cieszę się z każdego sygnału od Ciebie! Dziękuję :)

- Ewa a

Przeczytaj też...

17 komentarzy

  1. Ajka pisze:

    jak na debiut są bardzo dobre! Podoba mi się pełna dezaprobaty mina tej ryby na 4tym od dołu zdjęciu hahaha

  2. Jaroslaw pisze:

    weź lustro, wiele ryb reaguje na odbicie w lustrze myśląc że to wróg.

  3. Ewa pisze:

    O, widzisz! Dzięki za radę! :)

  4. Jaroslaw pisze:

    Polecam się na przyszłość :)
    Pozdrawiam.

  5. Asia pisze:

    O! I u nas następny wpis będzie podwodny :-))) I też zastanawiam się jak tu ryby namówić do współpracy, może pokarm dla rybek?

    • Ewa pisze:

      Oho, to ja już się nie mogę doczekać :)

      Z pokarmem się zastanawiałam, ale nie wiem, na ile to w porządku dokarmiać ryby, czy to nie za duża ingerencja? A może przesadzam? Z drugiej strony w czasie jednego z nurkowań nasz divemaster miał kawałek chleba, to tak się te ryby wokół niego skłębiły, że w sumie też niewiele było widać :)

      • Asia pisze:

        Ja zauważyłam, że przy snorklowaniu ryby najbardziej płoszą się Twoim cieniem i odbiciami światła, dlatego lepiej pozostać w takiej odległości, żeby cień nie padał na obiekt fotografowany ;)

        • Ewa pisze:

          To tu sie pewnie zoom przyda. z drugiej strony jak probowalam w metnej wodzie zrobic zdjecia z odleglosci, z zoomem, to nie bylo widac zupelnie nic poza farfoclami :)

  6. Ewa pisze:

    Jarek, to ja pozwolę sobie wysłać Ci na prv kilka pytań, ok…?

  7. Jaroslaw pisze:

    Jasne, ale ja nie jestem żadnym fotografem, po prostu pasjonuję się rybami, więc uprzedzam :)

  8. Ewa pisze:

    Ok, to pytania o sprzęt wytnę, zostawię tylko te o ryby :)

  9. Mnie się bardzo podobają. Nie wiem czego chcesz od tych zdjęć :). Bardzo ładne, a brak współpracy ryb … no cóż, może następnym razem będą łaskawsze :)

  10. Joanna pisze:

    Świetne zdjęcia, zupełnie nie widać, że to pierwsza przygoda z aparatem. Co do relacji z rybami, to najlepiej pozują kanaryjskie mero. Na El Hierro mieszkała kiedyś taka 40-letnia o imieniu Pancho, ważyła 40kg. Lubiła przypatrywać się nurkom i pozowała im do zdjęć. Mieszkańcy wysp tak ją lubili, że istniał tam nieformalny zakaz podawania ryb z gatunku mero w lokalnych restauracjach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*Pola wymagane. Adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Ostatnio pojawia się bardzo dużo spamu i mój filtr czasem się gubi. Jeśli nie jesteś spamerem, a Twój komentarz nie ukazał się, daj mi o tym znać mailowo. Kontakt znajdziesz tu. Dziękuję!