Tag: życie codzienne

Ketire 19

Ketire. Z wizytą w wiosce na końcu świata

No dobra, obiektywnie rzecz biorąc to nie jest jakiś wielki koniec świata. Ale subiektywnie – jest. Największa dziura, w jakiej byłam. Bo nie jestem wielką podróżniczką, która odkrywa nieodkryte jeszcze przez cywilizację plemiona ukryte w dzikiej dżungli. Jeżdżę czasem tu...

Pęczek miraa 10

Veve do żucia czyli gorzka prawda o czuwaliczce

Żuję od dłuższego czasu tak, że boli mnie już szczęka. Substancja, którą mam w ustach wcale nie jest smaczna, a słodka guma do żucia niewiele pomaga. Najgorsze, że całe to poświęcenie na nic bo… niczego nie czuję. Gdzie obiecana euforia...

Jebel Kujur 14

O kamieniarzach, którzy nie lubią zdjęć

Zapraszam! krzyczy ktoś w oddali. Nie jestem pewna, czy to do mnie, ale w sumie do kogo by innego? Rozglądam się i szukam, skąd pochodzi zaproszenie. Robię ostatnie zdjęcie góry i chowam aparat do kieszeni. W końcu idę między ludzi,...

Pakuneczki betelu przygotowane do zawinięcia 9

Betel. Zamiast gumy do żucia.

Pamiętam te zdjęcia, tych ludzi z poczerniałymi zębami, ukazującymi je w szerokim uśmiechu. Widziałam je jeszcze przed przyjazdem do Birmy. Wiem, skąd się bierze ten wygląd jamy ustnej jak – nie przymierzając – u zombie tuż po królewskiej uczcie. Wiem...

Policjant kenijskiej drogówki sprawdza samochody w kolejce na prom 12

Chłopcy radarowcy. Jak kenijska drogówka pomaga obywatelom

Zjeżdżam z promu w Mombasie. Kolejka samochodów porusza się wolno, a ja razem z nimi. Wjeżdżam na rondo. Uśmiechnięty pan w mundurze macha na mnie ręką. Zatrzymaj się – odczytuję jego gest, więc parkuję na boku. Policjant podchodzi do auta...

Birmańczycy grają w chinlone 5

Gdzieś z boku na pewno grają w chinlone

Jest ich pięciu, a nie – jak nakazywałyby reguły – sześciu. Stoją w okręgu, ale żaden z nich nie zajmuje miejsca w środku, żeby tańczyć. Nie mają specjalnych butów, ani też nie grają boso. Klapki japonki zupełnie im nie przeszkadzają....

Przydrożny znak w Diani 43

Nie zatrzymuj się!

Nieważne, jak źle to wygląda, jedź dalej. Nic nie pomożesz, a tylko sobie narobisz kłopotów. Nie mieszaj się w to, po prostu jedź – dźwięczy mi w głowie, kiedy powoli i ostrożnie przejeżdżam pomiędzy powyginanym rowerem a człowiekiem, który jeszcze...

Zona Colonial w Santo Domingo 8

Zona Colonial – ludzie, duchy i doznania

Idąc po Calle de las Damas nie mam wrażenia, że obok mnie przechadzają się duchy historii. A to przecież najstarsza brukowana ulica Ameryki. To tutaj w 1502 r. synowa Krzysztofa Kolumba i jej przyjaciółki wychodziły na przechadzkę. Damy nie mogły...

Rybak Intha znad jeziora Inle 2

Balet Intha znad jeziora Inle

Na pierwszy rzut oka to się ze sobą kłóci. Ciężka praca fizyczna zwykłego robotnika z lekkością, z jaką on ją wykonuje. Niby tylko rybak, ale bardziej jak tancerz baletowy. Niby tylko zdobywa pożywienie, ale robi to z wdziękiem i gracją....

Herbata z mlekiem i zielona herbata 21

Herbata. Z mlekiem czy zielona?

Próbowałam wcześniej kilka razy herbaty z mlekiem, ale żadna nie smakowała tak, jak ta. Różnica polega na tym, że do tej, którą piłam kiedyś, dolewałam zwykłego mleka z kartonu. Tym razem jest to skondensowane, słodzone mleko z puszki. Jak smakuje...