Główny plac Marrakeszu przez wielu uważane jest za miejsce męczące i przede wszystkim zbyt turystyczne, by spędzić na nim trochę więcej czasu niż ten potrzebny na zrobienie dwóch czy trzech zdjęć. Ja mimo to go uwielbiam. Za dnia, kiedy trzeba wręcz uciekać przed nagabującymi z każdej strony Marokańczykami i w nocy, gdy co dwie minuty jakiś kolejny Ibrahim Makłowicz zaprasza nas na przepyszny posiłek do swojego stoiska.
Dżemaa el-Fna
22 września 2011 | Komentarze: 17
Wpis w kategoriach: Maroko, Ze świata | Tematy: bazar, Dżemaa el-Fna, ludzie, Marrakesz, plac, targ, zwyczaje, życie codzienne






