Piramidalne widoki

8 czerwca 2011 | Komentarze: 10

Jako dziecku wydawało mi się, że Egipt i piramidy to jakiś koniec świata, miejsce tak dalekie, że aż nieosiągalne. A rok temu Rafał przekonał mnie do wyjazdu do Egiptu mniej więcej tymi słowami: Jeździmy trochę tu i tam, a piramid jeszcze nie widzieliśmy, choć są tuż tuż, wstyd trochę… Cóż, trochę racja. Cud świata przydałoby się zobaczyć choć raz w życiu. Zobaczyłam więc. I co? Nie wiem, chyba tak jest z wieloma atrakcjami turystycznymi. Spodziewamy się nie wiadomo czego, a one tych oczekiwań nie spełniają. Piramidy wydają się mniejsze, niż sobie wyobrażałam, bardziej szare i jakieś takie… mało tajemnicze.

Piramidy czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Egipt, Ze świata | Tematy: , , , ,

Pod piramidami

8 czerwca 2010 | Komentarze: 9

Standardowo to jest mniej więcej tak: przyjeżdża wycieczka klimatyzowanym autokarem pod piramidy w Gizie. Pojazd zatrzymuje się pod piramidą Cheopsa. Wycieczka wysiada, kilka fotografii na tle piramidy, zwiedzanie wnętrza, wycieczka wsiada. Autokar przejeżdża pod piramidę Chefrena. I znowu: wysiadanie, zdjęcie, zwiedzanie, wsiadanie. Autokar dowozi wycieczkowiczów na punkt widokowy. Wysiadka, zdjęcie (obowiązkowo w pozie typu trzymam piramidę za czubek), wsiadanie. Autokar jedzie pod Sfinksa. Wycieczka wysiada, zdjęcie, wycieczka wsiada i odjeżdża. Wersja luksusowa to ten sam schemat ale klimatyzowaną limuzyną, np. mercedesem. Wersja na lokalesa to znowu to samo, ale na wielbłądzie, ewentualnie koniu. A wersja Ewy i Rafała – też to samo, ale na piechotę!

Piramidy czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Egipt, Z podróży | Tematy: , , , ,

Gorący Kair

30 maja 2010 | Komentarze: 6

Siedzimy sobie z Rafałem na dworcu Ramsis i czekamy, aż otworzą kasy, żeby kupić sobie na następny dzień bilet na pociąg do Luksoru. Podchodzi do nas dwóch policjantów i jakiś młody chłopak w cywilu. Ten ostatni przepraszającym tonem zagaduje nas, pyta się, kim jesteśmy i skąd. Zaczyna tłumaczyć, że cieszy się, że odwiedzamy jego kraj. Że jesteśmy w nim bardzo mile widziani. I pyta o zdjęcia dworca, które robiłam przed chwilą. Tłumaczę, że to taka pamiątka. Panowie dopytują, czy nie jestem aby dziennikarką. Nie jestem, to w porządku. Przepraszają za zawracanie głowy. Egipska lekcja pierwsza: nie fotografować obiektów strategicznych, czyli między innymi dworców.

Dworzec w Kairze czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Egipt, Z podróży | Tematy: , , , , , , , , , ,

Przerwa na reklamę

Kategorie

Prawa autorskie

Wszystkie teksty, zdjęcia i filmy na blogu są mojego autorstwa, chyba, że zaznaczono inaczej. Jeśli chcesz je wykorzystać, proszę zapytaj o zgodę.