Pociąg spóźnia się kilka godzin. Wyczerpanie organizmu wysoką temperaturą i zwykłe zmęczenie daje się we znaki kiedy tak stoimy na peronie i czekamy. Na dworcu jest niesamowicie gorąco i tłoczno, i niestety okropnie śmierdzi. Wprawdzie na peronie nie ma żadnej krowy, ale za to miejscowi nie krępują się i załatwiają swoje potrzeby gdzie im wygodnie, co niekoniecznie oznacza toaletę. Stoimy, czekamy i oglądamy inne pociągi, które nadjeżdżają i odjeżdżają. Podróżowanie pociągami po Indiach to nie zawsze przyjemność, ale na pewno przygoda!
Indyjskie pociągi
20 marca 2011 | Komentarze: 13
Wpis w kategoriach: Indie, Ze świata | Tematy: pociąg, transport
Od Abu Simbel do Aleksandrii
4 czerwca 2010 | Komentarze: 13
Hmm… Może ktoś z tu obecnych umie wyjaśnić ideę konwoju do Abu Simbel w Egipcie? Wyrusza toto o 4:00 nad ranem. W jedno miejsce zjeżdżają się autokary i busiki. Policja je liczy i można startować. A potem już każdy jedzie swoim tempem. Kończy się w taki sposób, że do Abu Simbel docieramy później, niż pierwsze busiki, ale wcześniej niż większość autokarów. Policji w tym naszym konwoju nie widać. Zresztą jedyne, co widać to pustynia, pustynia, pustynia… Po co więc ten konwój?
Wpis w kategoriach: Egipt, Z podróży | Tematy: Abu Simbel, Aleksandria, Kair, Lista Światowego Dziedzictwa UNESCO, plaża, pociąg, świątynia, tama, UNESCO
Asuan
2 czerwca 2010 | Komentarze: 1
W Asuanie nie ma tak łatwo z internetem. Najprościej było w Luksorze – tam WiFi mieliśmy w hotelu, ale w okolicy też można było znaleźć pełno kafejek internetowych. W Kairze w niektórych hotelach był dostęp do sieci, w naszym akurat tego brakowało, ale obok można było skorzystać z kafejki. Tutaj nie ma netu w hotelu, jedna kafejka jest daleko, a po drugiej został tylko znak na murze :)
Wpis w kategoriach: Egipt, Z podróży | Tematy: Asuan, File, Nil, pociąg, rzeka, świątynia, wyspa
Maggiore
9 kwietnia 2010 | Komentarze: 1
Verbania to mała włoska miejscowość w Alpach, całkiem niedaleko granicy ze Szwajcarią. Dziura jakich mało. Zawsze staram się w odwiedzanych miejscach dostrzec coś pozytywnego, nawet, jeśli na pierwszy rzut oka wydają się mało ciekawe. Tutaj poniosłam kompletną porażkę. Niektóre dziury mają jeszcze jakiś swój urok dziurowatości. Verbania nie ma absolutne nic. Zero. To esencja beznadziejnosci.
Wpis w kategoriach: Włochy, Z podróży | Tematy: Alpy, góry, jezioro, Maggiore, Mediolan, pociąg, Stresa, transport
Komu w drogę, temu… różne środki transportu
17 listopada 2009 | Komentarze: 2
Z Ko Muk wydostajemy się bez trudu. Najpierw wrzucamy bagaże na przyczepkę motorka, a potem sami zostajemy podrzuceni skuterkami na molo. Ci miejscowi to mistrzowie jazdy na skuterkach: kałuże im niestraszne, zakręty, nierówności, błoto. Dojeżdżamy bez jednego zachlapania! Dojeżdżają też nasze bagaże. Pakujemy się na długą łódkę. Po drodze z innego resortu zgarniamy jeszcze jakiegoś Niemca. Wkrótce docieramy na stały ląd.
Wpis w kategoriach: Tajlandia, Z podróży | Tematy: Ao Phang Nga, buddyzm, jaskinia, Ko Yao Noi, park narodowy, Phetchaburi, Phuket, plaża, pociąg, świątynia, transport, wyspa, zamek





