Mała Syrenka z Kopenhagi

Warszawscy przewodnicy wspominają czasem, że Mała Syrenka z Kopenhagi, znana tutaj jako Den Lille Havfrue jest siostrą Syrenki Warszawskiej, która zachwycona cieśninami duńskimi postanowiła zostać w stolicy Danii. Jednak Duńczycy mają swoją wersję. Ta pół-kobieta pół-ryba to bohaterka wzruszającej baśni Hansa Christiana Andersena, która zakochała się w człowieku – pięknym księciu. Mała Syrenka jest oczywiście jednym z symboli Kopenhagi.

Syrenka kopenhaska

Pomnik ufundowany przez syna Carla Jacobsena, założyciela browaru Carlsberg, został odsłonięty 23 sierpnia 1913 roku i tego dnia Syrenka obchodzi swoje urodziny, hucznie świętowane przez kopenhażan. Dowiadujemy się o tym, gdy zjawiając się nieopodal pomnika widzimy tłum ludzi, którzy tłoczą się dookoła. W pierwszej chwili myślimy, że to przecież atrakcja turystyczna, choć liczba ludzi zaskakuje. Gdy słyszymy muzykę i śpiewy to wiemy już, że to coś więcej, a kiedy przedstawiciele gawiedzi wręczają pomnikowi piękny bukiet róż, jesteśmy pewne, że coś się tu świętuje. O tym, że byłyśmy świadkami urodzin, dowiaduję się dopiero później…

Syrenka kopenhaska

Niestety urocza Syrenka nie tylko jest obiektem uwielbienia, ale wielokrotnie stawała się też ofiarą wandalizmu. Była oblewana farbą, ubierana, raz ozdobiono ją krowim łbem, innym razem strącono z cokołu, a dwukrotnie pomnikowi obcięto głowę, przy czym za pierwszym razem jej nie odnaleziono i trzeba było wykonać nowy odlew.

Syrenka kopenhaska

Mała Syrenka jest tak popularna, że w kilku miastach na świecie powstały kopie pomnika, między innymi w Piatra Neamt w Rumunii i w Brasílii w Brazylii. Aż pięć znajduje się w USA: w Greenville w stanie Michigan, w Kimballton w stanie Iowa, w Salt Lake City w Utah, w Dallas w Teksasie i Solvang w Kalifornii, przy czym ta teksańska różni się nieco od oryginału. Z kolei miasto Greenville zostało pozwane o opłatę licencyjną, bo pomnik objęty jest nadal ochroną praw autorskich. Z tego samego powodu w Vancouver w Kanadzie nie postawiono kopii Małej Syrenki, ale pomnik Dziewczyny w Stroju Kąpielowym. Kopia pomnika stoi też – zupełnie legalnie – w Browarze Carlsberg.

Syrenka kopenhaska

Mała Syrenka w swoim prawie stuletnim życiu odbyła tylko jedną podróż. W 2010 roku pojechała do Szanghaju, gdzie przez kilka miesięcy mieszkała w duńskim pawilonie w czasie wystawy Expo. Ale do niej w odwiedziny przyjeżdżali goście z chyba większości zakątków świata.

Podobają się Wam takie pomniki, które nie upamiętniają ważnych osób, lecz postacie legendarne? Mieliście okazje spotkać Małą Syrenkę?

Ewa

Cieszę się, że tu jesteś! Mam nadzieję, że spodobał Ci się i zaciekawił ten wpis. Jeśli tak, to będzie mi niezmiernie miło, gdy klikniesz Lubię to, dodasz +1 i podzielisz się wpisem ze znajomymi albo dołączysz do dyskusji! To dla mnie ważne, bo pokazuje, że warto dalej pisać. Masz uwagi, komentarze, pytania? Nie wahaj się, napisz! Cieszę się z każdego sygnału od Ciebie! Dziękuję :)

- Ewa a



Przeczytaj też...

10 komentarzy

  1. Ajka napisał(a):

    Piękna ta Syrenka! O wiele ładniejsza niż Warszawska, której, tak na marginesie, już od kilku lat nie wiedziałam na Starym Mieście :/

    • Ewa napisał(a):

      Ja widziałam całkiem niedawno jak oprowadzałam Hiszpanów z couchsurfingu po Warszawie. Była noc, a pod Syrenką stało trzech panów przebranych za sarmatów i kurzyło całkiem współczesne papierosy…

      Nie pamiętam już za to, kiedy widziałam tę Syrenkę znad Wisły. Jakieś wieki temu. Jakby była ładna pogoda to nawet miałabym ochotę się tam wybrać na spacer :)

  2. Ajka napisał(a):

    Jak ja byłam z miesiąc temu to nie było :( Albo jestem ślepa :D Tak też może być.
    Ja nad Wisłę to skoczę na rowerze jak tylko się ociepli :)

    • Ewa napisał(a):

      Chyba by było głośno, jakby ją wywieźli, ale nie wiem…

      Rower! Też już nie mogę się doczekać wiosny. W ten weekend chyba przywiozę sobie rower z powrotem do Warszawy, bo zimował u rodziców w garażu.

  3. Pia napisał(a):

    Wiele lat temu szukalam tej Syrenki nad Wisla, i bylo ja bardzo ciezko znalezc …
    Ze zdjec wynikalo ze byla OLBRZYMIA, a wcale tak duza nie byla, chyba wielkosci dziewczyny ktora do niej pozowala … Styrenka stala na skwerku otoczonym drzewami,
    wiec jak sie przejezdzalo obok niej samochodem, to bardzo latwo bylo ja przegapic.

    Kopenhaska Syrenka niedlugo bedzie miala 100 lat, a ile lat ma Syrenka znad Wisly?

  4. Oktawia napisał(a):

    Potrzebuję od Ciebie jednej małej informacji, a mianowicie, czy fotografowanie i publikowanie pomnika Syrenki jest w jakikolwiek sposób odpłatne, trzeba mieć pozwolenie zarówno i na fotografowanie i na publikację np. na blogu czy instagramie?

    z góry dziękuję za odpowiedz :)

    • Ewa napisał(a):

      Niestety nie mam żadnej informacji by było to zabronione… Nie wiem w szczególności jak z wykorzystaniem komercyjnym.

  5. Roman napisał(a):

    ja też uwielbiam podróże i zwiedzanie…byłem w Kopenhaadze i w innych miejscach ..i bardzo lubie czytac wiadomości…relacje z podróży ..milosnikow podróży i zwiedzania…dużo się z nich jeszcze dowiaduje..i poszerzam wiedze o krajach w które oddwiedzilem i tych w ktotrych nie byłem…
    Dziekuje i pozdrawiam…Roman

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*Pola wymagane. Adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Ostatnio pojawia się bardzo dużo spamu i mój filtr czasem się gubi. Jeśli nie jesteś spamerem, a Twój komentarz nie ukazał się, daj mi o tym znać mailowo. Kontakt znajdziesz tu. Dziękuję!