A co to? W skrzynce leży kupka czegoś, co na pierwszy rzut oka przypomina okrągłe kamienie. Biorę jeden z tych kamieni do ręki. Sprzedawca, z którym oczywiście nie mamy wspólnego języka poza migowym, wykonuje ruch ręką, jakby coś jadł. To się je? Naśladuję go z niedowierzaniem. Życzę powodzenia każdemu, kto chciałby ten kamień ugryźć. Lankijscy dentyści mają pewnie pełne ręce roboty przy połamanych zębach. Ale sprzedawca nadal kiwa głową. Yes, yes! Wood apple! To, co trzymam w ręku, to nie kamień. To drewniane jabłko. Ok, chcę spróbować!
Pinokio polubiłby jabłka ze Sri Lanki
4 lutego 2012 | Brak komentarzy
Wpis w kategoriach: Sri Lanka, Ze świata | Tematy: jabłko, owoce, zwierzęta
Granatowy sok
9 września 2011 | Komentarze: 15
On wcale nie jest granatowy! Jest koloru najprawdziwszego buraka. Zaglądam do papierowego kubka i myślę sobie – to wcale nie wygląda apetycznie (może dlatego, że barszcz lubię, ale soku z buraków już nie). Ale co tam, zaszalałam dając za kubek 5 lir, to trzeba wypić. Biorę łyk. Wykręca! To sok z granatów czy może najczystszy kwas cytrynowy? Przy drugim łyku jest trochę lepiej, a przy trzecim myślę sobie mniam!
Wpis w kategoriach: Turcja, Ze świata | Tematy: kuchnia turecka, kulinaria, napoje, owoce, sok z granatów, Stambuł
Z Las Terrenas do Cabarete
20 grudnia 2010 | Komentarze: 9
Po dzisiejszym dniu zdecydowanie mogę powiedzieć, że jeśli chodzi o lokalny transport dominikański, to najważniejsze atrakcje mam już za sobą. Do tego okraszone kulinarnymi doznaniami. Wiecie, gdzie pomarańcze smakują najlepiej. Pewnie się domyślacie, że w Dominikanie. A konkretniej? Na przyczepce pick-upa jadącego z Sanchez do Nagua. Poważnie, w życiu nie jadłam tak dobrych pomarańczy…
Wpis w kategoriach: Dominikana, Z podróży | Tematy: Cabarete, guagua, Las Terrenas, owoce, plaża, transport
Pomarańczowo
22 czerwca 2010 | Komentarze: 4
W Algarve jest tak, że jak się pójdzie do supermarketu, to można kupić pomarańcze. Duże, pomarańczowe (jakże by inaczej :) i jędrne. Innymi słowy, spełniające wszystkie normy Unii Europejskiej. A jak się pójdzie na targ to można znaleźć takie małe, pomarszczone, czasem zielonkawe pomarańczki. Zupełnie niewyględne. Ale pozory mylą!
Wpis w kategoriach: Portugalia, Ze świata | Tematy: Algarve, owoce, pomarańcze
Gorąca cytryna
13 stycznia 2010 | Komentarze: 3
Uwielbiam lemoniadę, szczególnie latem. Słodko-kwaśny, orzeźwiający napój z sokiem z cytryny. Ale w życiu nie wpadłabym na taki pomysł, żeby obrać cienko cytrynę ze skórki i kilka kawałków tej skórki zalać wrzątkiem, jak herbatę. A Portugalczycy wpadli!
Wpis w kategoriach: Portugalia, Ze świata | Tematy: carioca de limao, napoje, owoce
Owocowo
24 listopada 2009 | Komentarze: 1
Będąc w południowo-wschodniej Azji trzeba koniecznie, koniecznie wybrać się na targ i popróbować tamtejszych owoców. Mi się udaje trafić w takie miejsce w Kambodży, gdzie nikt nie mówi po angielsku. Ja po ichniemu też nic a nic. Kupowanie owoców polega więc na tym, że pokazuję palcem jakiś ciekawie wyglądający owoc, a pani daje mi go spróbować. I po mojej minie od razu widzi, czy jest dobry, czy nie. Ale, żeby nie było, że obżeram się za nic – jak owoc mi smakuje, to kupuję. Bo warto!
Wpis w kategoriach: Kambodża, Tajlandia, Ze świata | Tematy: durian, goździkowiec, longan, mangostan, owoce, pitaja, rambutan, salak







