W Kambodży w każdym miasteczku, które odwiedzają turyści, hostel znajdzie się zawsze i bez problemu. Wybór jest tak duży, że nie trzeba niczego rezerwować przed przyjazdem. Wystarczy stawić się na miejscu, wziąć tuk-tuka i obejrzeć kilka miejsc, a następnie wybrać to, które najbardziej pasuje pod względem ceny i jakości. Z tą ostatnią oczywiście bywa różnie, ale też i ceny najczęściej są śmiesznie niskie. Poniżej znajdziecie subiektywne opisy dwóch hosteli, w których miałam przyjemność nocować w czasie mojego krótkiego niestety pobytu w Kambodży.
Dach nad głową: Kambodża
Wpis w kategoriach: Kambodża, Ze świata | Tematy: guesthouse, hostel, nocleg, Phnom Penh, Siem Reap
Kto pyta – nie błądzi. Odcinek 6
Dorzucam drugą partię pytań do wujka gugla z ostatniego kwartału. Naprawdę sama ich nie wymyślam. Ja tylko staram się udzielić odpowiedzi. Ale jak sami zobaczycie na końcu, z jednym z pytań mam problem. Dlatego bardzo, bardzo proszę o pomoc!
Wpis w kategoriach: Z innej beczki |
Kto pyta – nie błądzi. Odcinek 5
Kończy się czerwiec, drugi kwartał 2010 r., przyszedł zatem czas na maleńkie podsumowanie. O co pytaliście tym razem? Po odpowiedzi na pytania typu: co robić, co zobaczyć lub co zwiedzić w Lizbonie, w Brugii, w Mediolanie czy w Asuanie już teraz odsyłam do odpowiednich postów na blogu. Dziś pierwsza porcja odpowiedzi na mniej standardowe pytania. Muszę się Wam przyznać, że co kwartał to nowe ciekawostki, ale w tym widać, że wiosna była…
Wpis w kategoriach: Z innej beczki |
Sewilla
Stolica Andaluzji ma coś wspólnego z Kairem – jest w niej niesamowicie gorąco. Dzisiaj było ponad 40 stopni w cieniu. To pewnie dlatego w ciągu dnia miasto zamiera. Po ulicach szwendają się tylko niewielkie grupki spoconych i zmęczonych upałem turystów. Nawet kierowcy dorożek się gdzieś pochowali, zostawiając swoje pojazdy sam na sam z końmi.
Wpis w kategoriach: Hiszpania, Z podróży | Tematy: Andaluzja, katedra, Lista Światowego Dziedzictwa UNESCO, pamiątki, Santa Cruz, Sewilla, świątynia, UNESCO
Pomarańczowo
W Algarve jest tak, że jak się pójdzie do supermarketu, to można kupić pomarańcze. Duże, pomarańczowe (jakże by inaczej :) i jędrne. Innymi słowy, spełniające wszystkie normy Unii Europejskiej. A jak się pójdzie na targ to można znaleźć takie małe, pomarszczone, czasem zielonkawe pomarańczki. Zupełnie niewyględne. Ale pozory mylą!
Wpis w kategoriach: Portugalia, Ze świata | Tematy: Algarve, owoce, pomarańcze







