Galta pod panowaniem małp

23 lutego 2011      

Wpis w kategoriach: Indie, Ze świata | Tematy: , , , ,

W indyjskim Radżastanie, niedaleko Jaipuru jest takie miejsce, o którym przewodniki piszą niewiele. Nie bardzo rozumiem, dlaczego. Opanowany przez małpy kompleks świątynny w Galcie leży tuż obok miasta, ale dojazd do niego prowadzi nieco okrężną drogą – około 10 kilometrów na wschód od Jaipuru. Wystarczy poświęcić pół dnia, a na pewno nie będzie to czas stracony.

Galta
Zaraz po wejściu na teren świątynny trafiamy na duży dziedziniec z rozłożystym, zapewniającym dużo cienia drzewem i kilkoma świątyniami dookoła. Pod drzewem zazwyczaj siedzi ktoś, kto pilnuje obuwia, bo do świątyń hinduskich wchodzi się boso.

Galta

Do świątyń prowadzi zazwyczaj kilka schodków. Buty warto zostawić u pilnującego, bo jeśli weźmie je się ze sobą i zostawi przed samym wejściem do świątyni, to jest duża szansa, że po wyjściu już się ich nie znajdzie. Będą służyły tutejszym małpom jako zabawki.

Galta

Małpki może i wyglądają niewinnie i uroczo, ale bardzo chętnie robią małpie figle.

Małpy w Galcie

Zdarza się, że podbiegają do turystów i bezczelnie wyciągają im rzeczy z plecaków, torebek czy kieszeni. Trzeba się pilnować.

Galta

Świątynie, choć opanowane przez małpy, są nadal czynne. Co jakiś czas rozlegają się tu modły, odprawiane w jednej z nich i puszczane przez głośniki na całym terenie.

Galta

W każdej z nich stoi posążek jednego z wielu bóstw, którym Hindusi oddają cześć.

Galta

Część kompleksu wybudowano tak, że wygląda, jakby wyrastał prosto ze skały. Obok tej budowli prowadzi ścieżka do świętych źródełek i kolejnych świątyń, położonych na zboczu i szczycie wzgórza.

Galta

Święte stawy są trzy. Dawniej dolny staw służył wyłącznie mężczyznom, środkowy kobietom, a górny świętym małpom. Woda w nich była podobno krystalicznie czysta. Dzisiaj ma przepiękny, głęboki zielony kolor.

Galta

Obecnie kobiety mogą korzystać ze źródła mężczyzn, kiedy nie ma ich w pobliżu, jednak kiedy mężczyźni przychodzą zażyć kąpieli, kobiety nie mogą im towarzyszyć.

Galta

Po ominięciu źródełek ścieżka zaczyna prowadzić pod górę. W upale ciężko się wspinać, ale warto, bo widoki stamtąd są naprawdę ładne.

Galta

Po drodze można spotkać odpoczywających w cieniu braminów.

Galta

A na samej górze stoi najważniejsza tutejsza świątynia – świątynia Boga Słońca.

Galta

W środku można – oczywiście za niewielką “dobrowolną” opłatą – dostać błogosławieństwo w postaci pomarańczowej kropki na czole miedzy oczami.

Galta

Figurki w świątyni, wyglądające jak porcelanowe lalki, są niesamowicie kolorowo przystrojone.

Galta

Ze świątyni jest też genialny widok na cały Jaipur. Miasto, jak widać podpełza wręcz do samego podnóża góry.

Jaipur

Stojąc tutaj można też sobie uświadomić, jak wielkie to miasto. I jak zakurzone. Nie tylko dla samej świątyni, ale też dla takich widoków naprawdę warto się tu wspiąć.

Jaipur

Jak w wielu miejscach w Indiach, przed wejściem do kompleksu można spotkać grupki żebrzących dzieci. Nie proszą one jednak o pieniądze, a raczej o mydło, szampon czy długopisy. Jeśli jest taka możliwość, warto im coś przynieść, chociażby właśnie długopis lub hotelowy szamponik. Zawsze to jakaś pomoc dla dzieciaków.

Zobacz na mapie »


Spodobał Ci się wpis? Polub, dodaj +1, skomentuj, podyskutuj! Dziękuję :)

Komentarze: 8 do “Galta pod panowaniem małp”


  1. Ajka pisze:

    Ha! Jakie małpy! Nie wyglądają miło ani słodko, wygladają na cwane wydry :P Piekne miejsce, piękne!

  2. Ania pisze:

    Czyli powiedzenie “ty malpo” jest jak najbardziej uzasadniona obelga:) Najpierw widzialam zlosliwce na Gibraltarze, a teraz te “slodziaki” w Indiach…Nonononon…:)

  3. Ewa pisze:

    @Ajka cwane, przebiegłe, ale też bojaźliwe :)

    Chciałam jednej z bliska zdjęcie zrobić. Wycelowałam w nią obiektyw, wciskam migawkę, żeby złapać ostrość, a ta małpa jak na mnie nie skoczy! Nie spodziewając się tego nacisnęłam migawkę, żeby zrobić zdjęcie i lustro klapnęło… Małpa wystraszyła się i lecąc już w moim kierunku wykręciła się jakoś i spadła mi tuż pod nogi, a potem podkuliła ogon i zniknęła w te pędy, błyskając mi tylko czerwonawym tyłkiem. Mam teraz zdjęcie latającej małpy :D

    @Ania jak najbardziej! Ten typ chyba już tak ma ;)

  4. Fajne miejsce!
    Może nawet się tam wybiorę, jeśli dane mi będzie w tym roku dotrzeć do Indii.

    Małpy są faktycznie niezłe, kiedyś taka jedna ściągnęła mi gumkę z włosów, kiedy przechodziłam onok niej, i zrobiła to na tyle delikatnie, że myślałam, że…to mój mąż bawi się moimi włosami;)

  5. Magda pisze:

    a ja tam bylam :))) i zostałam zaatakowana przez pszczoły indyjskie co skonczylo sie wizyta w szpitalu indyjski – nie wiem co gorsze ;) ale malpki swietne choc troche straszne

  6. Ewa pisze:

    Ania, jedź, naprawdę polecam!

    Pszczoły chyba jednak gorsze, niż małpy. Po spotkaniu z małpami możesz stracić paszport albo aparat, ale raczej nie zdrowie ;)

  7. Etnikana pisze:

    Ooo, mój ulubiony kompleks świątyń – jeśli mowa o Jaipurze :-).
    Ten kompleks, dodam, zbudowano w XVIII w., dedykując Krisznie (stąd też piękne freski na fasadach ze scenami z życia boga), choć tuż przy bramie głównej wita Hanuman (urocza wersja współczesna – plastikowa ;-)), i nie brak też wizerunków innych bóstw. A Kriszna stąd, że zgodnie z wierzeniami, władcy Jaipuru mieli się wywodzić w linii prostej od tego boga. Miejsce rzeczywiście mało opisywane w przewodnikach. I fakt, to dziwne, bo przecież to jedno z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych w tej części Radżasthanu. No i ta architektura, zdobienia… Majstersztyk.
    Mówić by można długo o tym miejscu – o historii budowy, detalach malowideł, ciekawostkach związanych ze świętym strumieniem, albo o Surya Temple na szczycie wzgórza… Piękne miejsce, polecam :-)
    PS Tym kompleksem opiekują się osoby bezdomne ze swoimi rodzinami (zonami, dziećmi, rodzicami).

  8. Ewa pisze:

    Sławek, serdeczne dzięki za uzupełnienie!

    Byłam tam w 2008 r. i niestety pamięć zawodna nie pozwoliła na przypomnienie sobie takich szczegółów. A szukałam informacji i niewiele da się znaleźć nawet w internecie. W niektórych przewodnikach w ogóle nie ma słowa o tym miejscu…

Zostaw ślad, skomentuj, zapytaj...

Chcesz zdjęcie przy swoim komentarzu? Załóż konto w darmowym serwisie Gravatar. To proste!

Przerwa na reklamę

Polecam

Peron4

Kategorie