27 maja 2010
Wpis w kategoriach: Hiszpania, Z podróży | Tematy: Baleary, chrześcijaństwo, katedra, Majorka, Palma de Mallorca, świątynia, wyspa
Podczas całego tygodniowego szkolenia na Majorce naszym głównym zajęciem jest oczywiście nauka. Zwiedzamy kolejne zagadnienia i poznajemy kulturę obsługi klienta. Ale jeden dzień mamy przeznaczony na wycieczkę do Palma de Mallorca – największego miasta na wyspie i jednocześnie stolicy całych Balearów. Ale żeby nie było za łatwo, to musieliśmy w tym czasie prezentować – oczywiście auf deutsch nasze wypowiedzi transferowe, czyli to, co się mówi gościom w czasie transferu. Dopiero potem można było się zrelaksować…

Żeby za bardzo nie przemęczyć swoich kursantów, firma zafundowała nam przejażdżkę piętrowym autobusem turystycznym. Działa on na takiej zasadzie, że bilet jest ważny przez cały dzień i można wsiadać i wysiadać z autobusu, kiedy tylko się chce. W praktyce wygląda to tak, że zanim się człowiek zorientuje, że chce wysiąść, to bus już odjeżdża z przystanku. Dłuższe postoje są tylko w ważniejszych miejscach. Od razu mówię – dla mnie to paskudna forma poznawania miasta. Szczególnie, jeśli na miejscu przede mną siedzi pan wielkości słonia i pół świata mi zasłania. A ten świat to taki niczego sobie :)
Jest nas 20 osób, więc wszyscy na raz do tego autobusu się nie mieścimy. Dzielimy się na mniejsze grupki, bo mamy czas wolny i możemy robić co chcemy – część jedzie wcześniej, nasza maleńka grupka zaczyna od zwiedzania tutejszej gotyckiej katedry La Seu. Jeszcze w 1229 r. stał tutaj meczet, który po podboju wyspy przez króla Jakuba I Zdobywcę został poświęcony św. Marii. Budowę samej katedry w tym miejscu zaczęto w 1306 r., a trwałą ona trzy stulecia. Już z zewnątrz wygląda ona po prostu pięknie. Wydaje się być ogromna – i jest: 121 metrów długości, 55 szerokości i 44 wysokości. Nawa jest tylko o metr niższa od tej w katedrze mediolańskiej.

W środku katedra też robi niesamowite wrażenie. Panuje tu półmrok, ale taki dość kolorowy. Wszystko za sprawą ogromnych witraży umieszczonych w oknach budowli. Największy z nich, znajdujący się nad ołtarzem, to rozeta symbolizująca gwiazdę zaranną. Ma ona ponad 11 metrów średnicy.

A sam ołtarz też jest ciekawy. Na początku XX w. restauracją katedry zajął się Antonio Gaudi. Zaprojektował on wiszący nad ołtarzem ogromny symbol korony cierniowej. Umieszczone na niej światełka sprawiają, że atmosfera miejsca jest naprawdę mistyczna.

Z katedry ruszamy już na wycieczkę autobusem. Po drodze na przystanek mijamy jeszcze pałac Palau de l’Almudaina. Początkowo był on siedzibą władców mauretańskich, a później królów Majorki. Ale nie zaglądamy do środka, a z zewnątrz robi mniejsze wrażenie, niż stojąca obok katedra. W autobusie siedzimy na górnym, odkrytym pokładzie, więc można się przy okazji trochę opalić. Trasa prowadzi przez miasto, potem do zamku Bellver, skąd rozciąga się niesamowity widok na miasto i zatokę.

Później wracamy wzdłuż wybrzeża w okolice katedry, mijając po drodze po prawej stronie ogromną marinę pełną mniejszych i większych jachtów. Z daleka, pomiędzy masztami widać też La Seu.
Po końcu wycieczki autobusowej mamy jeszcze trochę czasu, więc z Magdą, moją współlokatorką na czas kursu, idziemy na spacer po mieście. Palma de Mallorca jest urocza! Wąskie uliczki, przyjemna dla oka architektura, ciekawy charakter – to, co lubię. Ponadto pogoda jest piękna, w końcu możemy skorzystać ze słońca. Czego chcieć więcej? Dzień zaliczam do bardzo udanych. Tym bardziej, że moja wypowiedź transferowa zostaje pochwalona :)

Podobne wpisy:
-
Duomo di Milano Można się spierać, czy Mediolan ładnym miastem jest czy nie. Mi się podobało. Ale chyba przyznać trzeba, że mediolańska katedra...
Cala Vinyas Ładna wyspa z tej Majorki, tak przynajmniej wygląda z samolotu, jak lądujemy na lotnisku w Palma de Mallorca. Chociaż słabo...
Mediolańskie atrakcje Dzisiejszy dzień w Mediolanie upływa nam w dużej mierze na zwiedzaniu kościołów, które Magda wyszukała jako miejscowe atrakcje turystyczne. Dla...
Sewilla z bliska Nie ma to jak poznawać miasto z kimś, kto je dobrze zna i lubi. Można trafić do miejsc, gdzie raczej...
Spodobał Ci się wpis? Polub, dodaj +1, skomentuj, podyskutuj! Dziękuję :)






uczysz się niemieckiego, poznajesz Majorkę, a pracować będziesz w Portugalii…hmmmm:)))
Już mówię :)
Pracuję dla jednego z niemieckich biur podrozy. Firma robi szkolenia na Majorce po niemiecku dla rezydentów z różnych krajów. A potem wysyła ludzi w świat – i ja jadę do Portugalii :)
Jednak zanim pojadę do Portugalii to ruszam na tydzień do Egiptu, na urlop… trzeba odpocząć po męczącym szkoleniu ;)
zagadka rozwiązana!:) powodzenia! ciekawa przygoda się zapowiada:)
Katedra rzeczywiście piękna wewnątrz, z zewnątrz mi się już tak nie podoba.. Ps. Miałaś czas na jakieś muzea?
@Kasia, dzięki wielkie! A i do Hiszpani zajrzę na pewno, Sewilla całkiem niedaleko Faro :)
@Ana, mi się podoba położenie tej katedry, takie dość nietypowe :) niestety na muzea czasu nie było :( A Poleciłabyś jakieś?
Nie byłam do tej pory na Majorce, a szkoda! Zawsze mnie ciągnie to muzeów.. stąd moje pytanie o nie :P