21 grudnia 2011
Wpis w kategoriach: Hiszpania, Ze świata | Tematy: Barcelona, Boże Narodzenie, caganer, chrześcijaństwo, Katalonia, święto, Tió de Nadal, zwyczaje
Z czym kojarzą wam się święta Bożego Narodzenia? Choinka, bombki, prezenty, święty Mikołaj, kolacja wigilijna ze smażonym karpiem w roli głównej, pusty talerz dla wędrowca, sianko pod obrusem, pierwsza gwiazdka, śnieg, kolędowanie, szopka, a w niej maleńki, nowo narodzony Jezusek, Maria i Józef, pastuszkowie i owieczki, a gdzieś w kącie szopki wypróżniający się człowieczek. Wesołych Świąt!

Dla nas robiąca kupę figurka jest może szokującą, ale dla Katalończyków szokiem była barcelońska szopka z 2005 r., w której nie było caganera – bo tak nazywa się owa figurka. Władze miasta przekonywały, że zgodnie z nowym prawem publiczne wypróżnianie się jest nielegalne, a zatem caganer daje zły przykład. Obywatele jednak tak mocno wyrażali swoje niezadowolenie, że rok później caganer wrócił do szopki.
Tradycja – jak to często bywa – w przypadku caganera również się skomercjalizowała. Dawniej był to przypominający krasnala chłop w charakterystycznej czapce, dzisiaj w szopkach kupę robią osoby ze świata polityki (Silvio Berlusconi, Barack Obama czy Angela Merkel), słynni sportowcy (piłkarze FC Barcelona, Fernando Alonso), postacie z bajek (Asterix i Obelix), superbohaterowie (Superman, Spiderman), bezimienni przedstawiciele różnych profesji (tancerka flamenco, lekarz, urzędnik), naukowcy (Albert Einstein), odkrywcy (Krzysztof Kolumb), celebryci (książę William z żoną Kate, Mick Jagger, Shakira) czy nawet papież Benedykt XVI.
Nie wiadomo natomiast dokładnie, skąd wzięła się tradycja caganera. Mówi się o tym, że odchody nawożą ziemię, a zatem figurka miałaby symbolizować pomyślne plony i ogólnie powodzenie w kolejnym roku. Wspomina się też ideę, że Bóg objawi się ludziom kiedy to on będzie gotowy, niezależnie od tego, czy człowiek zdąży się przygotować, czy nie. Być może caganer ma też przypominać o tym, że Jezus był człowiekiem takim, jak wszyscy inni ludzie. Możliwe, że jest to też symbol równości wszystkich ludzi. Nieważne, czy jesteś prezydentem USA, czy pielęgniarką w podbarcelońckiej wiosce – kupę musisz robić i już!
Katalończycy to w ogóle mają coś z tym wypróżnianiem. Spójrzmy na drugą tutejszą świąteczną tradycję, jaką jest Tió de Nadal, czyli bożonarodzeniowy pieniek. Jak nietrudno się domyślić, ów pieniek także robi kupę, ale tym razem przybiera ona formę drobnych upominków i słodyczy. Dzieci uwielbiają Tió de Nadal!
Pieniek na dorobionych drewnianych nóżkach i z domalowanym uśmiechem przynosi się do domu jeszcze przed świętami, 8 grudnia w dzień uroczystości Niepokalanego Poczęcia. Przykrywa się go kocykiem, żeby nie zmarzł i codziennie karmi stawiając przed nim spodek z jedzeniem (który potem trzeba dyskretnie zgarnąć, żeby dzieci się nie zorientowały). Kiedy w końcu przychodzi Boże Narodzenie, pieniek przy akompaniamencie zabawnych piosenek dostaje kilka razów kijkami, aż wydali z siebie upominki. Wtedy ktoś może sięgnąć pod koc i poszukać, co takiego wyszło z Tió.
Niezależnie od tego, czy w waszej szopce będzie caganer czy nie i czy w ogóle będzie szopka, chciałabym życzyć wszystkim czytelnikom bloga Daleko niedaleko wszystkiego najlepszego z okazji świąt!
Albo, jakby to Katalończycy powiedzieli, bon Nadal!
Podobne wpisy:
-
Świąteczne Chiang Mai Podoba mi się w Chiang Mai i szkoda, że nie mogę zostać tu dłużej. Aga ma takie same odczucia. Nie...
Kolekcjonerzy szczęścia Bangkok targami i bazarami stoi. Większe, pełne turystów i mniejsze, wypełnione głównie mieszkańcami stolicy. Wszędzie tak samo ciasno, tłoczno, gwarno....
Viva la Virgen del Carmen! Siedzę sobie któregoś dnia i przeglądam mój segregator informacyjny z jednego z hiszpańskich hoteli. I czytam, że 16 lipca w...
Procesja Krwi w Semana Santa Niedziela Wielkanocna i poprzedzający ją Wielki Tydzień (Semana Santa) to chyba najważniejsze święto w Hiszpanii, a zatem też na Majorce....
Spodobał Ci się wpis? Polub, dodaj +1, skomentuj, podyskutuj! Dziękuję :)












Motyw z kupą jest niezły. Czy wiadomo skąd wziął się ten zwyczaj u Katalończyków?
Dokładnie nie wiadomo. Prawdopodobnie tradycja wywodzi się z ok. XVII-XVIII w. Katalończycy w szopkach ustawiali nie tylko tradycyjne figurki Józefa, Maryi, pastuszków itp., ale dokładali też takie ilustrujące zwykłe życie, np. kobietę robiącą pranie, chłopca sprzątającego obejście, to być może i tak do szopki trafił caganer :)
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia
dużo szczęścia i słodyczy
każdy z Dwóch Włóczykijów
Ci dzisiaj szczerze życzy! :)
A zwyczaje, które opsałaś, są naprawdę nietypowe, cieszymy się, że o nich opowiedziałaś! :)
PS. Tak mi się podoba ten wpis, że aż polecę znajomym mailowo… :D Super.
Sol
Fajnie :)))
Dzięki za życzenia!!! Wam też wszystkiego naj naj naj!
Oho widze że Ci podrzuciłam tema ;)
Wesołych Świąt i do zobaczenia zaraz po Świętach :-)
Podrzucilas :) Wesołych i do zobaczenia!
Niech będzie lekkie Twoje pióro jak jelita po tej świątecznej hiszpańskiej czynności! :)
Hahaha, dziękuję w imieniu własnym i pióra :)
Niektore tradycje katalonczykow wydaja sie byc naprawde zabawne dla ludzie patrzacych na to z boku
Zapraszam na bloga o Katalonii