Zdezelowany autobus podskakujący na nierównej, wąskiej drodze znowu się zatrzymuje. Nie wiem już, czy zbiera siły do kolejnego podjazdu pod ostrą górkę, czy raczej jest to przerwa na zrzucenie kilku pakunków z dachu. Kalaw – ktoś krzyczy, ale nie jestem pewna, czy się nie przesłyszałam. Kalaw? Wysiadamy? – zastanawiam się i nadal nie wierzę, ale w tym momencie do autobusu wchodzi brodaty Sikh w turbanie z nazwą naszego hostelu i imieniem Agi na tabliczce. Jesteśmy na miejscu! Wysiadamy!
Przystanek w Kalaw
22 listopada 2011 | Komentarze: 6
Wpis w kategoriach: Birma, Z podróży | Tematy: bazar, jaskinia, Kalaw, ludzie, Pindaya, świątynia, targ, transport, życie codzienne
Wzgórze Gellérta
15 października 2011 | Komentarze: 7
Niby zwykła górka nad rzeką, a jednak mieszkańcy okolicy zawsze mieli o niej złe zdanie. A to czarownice miały tutaj odprawiać swoje straszne rytuały w czasie sabatu, a to rzezimieszki mieli czyhać na samotnych przechodniów, a to wreszcie po tych zboczach w XV w. poganie stoczyli do Dunaju beczkę z zamkniętym w środku biskupem Gerardem Sagredo (zwanym po węgiersku Sagredo Gellért). To od jego imienia pochodzi obecna nazwa wzgórza, które w średniowieczu określano mianem Kelen-hegy (Wzgórze Kelen).
Wpis w kategoriach: Węgry, Ze świata | Tematy: Buda, Budapeszt, Dunaj, jaskinia, Lista Światowego Dziedzictwa UNESCO, Peszt, pomnik, UNESCO, Wzgórze Gellérta
Los Haitises
19 grudnia 2010 | Komentarze: 8
Jedne z najlepiej wydanych 2 200 pesos tutaj to wycieczka do Parku Narodowego Los Haitises. Prawie całodniowy rejs łódką przez zatokę Bahía de Samaná, a potem wzdłuż wybrzeża po parku narodowym jest wart każdego peso i każdej kropli słonej wody, która wpadnie do oczu. Groty, lasy namorzynowe, pelikany, malowidła naskalne… Jest co oglądać!
Wpis w kategoriach: Dominikana, Z podróży | Tematy: Indianie Taino, jaskinia, Los Haitises, natura, park narodowy, przyroda, rośliny, Samaná, zwierzęta
W poszukiwaniu Gibraltaru
11 września 2010 | Komentarze: 15
Kiedy wspominałam wśród ludzi z pracy o wycieczce na Gibraltar, większość popukała się w czoło stwierdzając, że to za daleko i w ogóle im się nie chce. Ale znalazł się jeden równie chętny do takiej wyprawy, jak ja, więc zostało postanowione. Piątek, dzień wolny, jedziemy do Wielkiej Brytanii. I potrafię zrozumieć, że Hiszpanie może nie do końca cieszą się z tego, że Gibraltar nie jest ich. Ale mimo wszystko mogliby jednak postarać się lepiej oznaczyć dojazd do tego miejsca, bo trafienie na granicę hiszpańsko-brytyjską to jak trzynasta praca Herkulesa.
Wpis w kategoriach: Wielka Brytania, Z podróży | Tematy: Andaluzja, Gibraltar, jaskinia, lotnisko, natura, przyroda, święto, zwierzęta
Komu w drogę, temu… różne środki transportu
17 listopada 2009 | Komentarze: 2
Z Ko Muk wydostajemy się bez trudu. Najpierw wrzucamy bagaże na przyczepkę motorka, a potem sami zostajemy podrzuceni skuterkami na molo. Ci miejscowi to mistrzowie jazdy na skuterkach: kałuże im niestraszne, zakręty, nierówności, błoto. Dojeżdżamy bez jednego zachlapania! Dojeżdżają też nasze bagaże. Pakujemy się na długą łódkę. Po drodze z innego resortu zgarniamy jeszcze jakiegoś Niemca. Wkrótce docieramy na stały ląd.
Wpis w kategoriach: Tajlandia, Z podróży | Tematy: Ao Phang Nga, buddyzm, jaskinia, Ko Yao Noi, park narodowy, Phetchaburi, Phuket, plaża, pociąg, świątynia, transport, wyspa, zamek
Szmaragdy, kokosy i deszcz na plaży
13 listopada 2009 | Komentarze: 1
Wczorajszy wieczór obfitował w dwie atrakcje: świecący plankton i kraby. Świecący plankton zauważyliśmy już na Ko Lipe, ale dopiero tutaj występuje w takich dużych ilościach. Polega to na tym, że kiedy porusza się wodą albo idzie po piasku w ciemnościach, pod stopami zaczyna coś świecić. Jakby się szło po gwiazdach. A potem jeszcze gonitwa z krabami po plaży i obserwowanie, jak kopią dołki. No naprawdę, fascynujące :)
Wpis w kategoriach: Tajlandia, Z podróży | Tematy: jaskinia, Ko Muk, natura, przyroda, Szmaragdowa Jaskinia







