Jezioro malowniczo otoczone górami, fajne międzynarodowe towarzystwo i przemili lokalesi, tanie grillowane ryby i przepyszne naleśniki, gorące źródła i winiarnia, fotogeniczni rybacy, rowery, łódki, świetny hotel za niską cenę… To tylko kilka powodów, dla których nad Inle spędzamy aż cztery fantastyczne dni!
Relaks nad jeziorem Inle
28 listopada 2011 | Komentarze: 6
Wpis w kategoriach: Birma, Z podróży | Tematy: Inle, jezioro, klasztor, Klasztor Skaczących Kotów, ludzie, Nyaung Shwe, piwnice win, świątynia, winiarnia, życie codzienne
Znikające jezioro Boeng Kak
30 marca 2011 | Komentarze: 9
O jeziorze Boeng Kak krążyły kiedyś opowieści, że jest toksyczne, a kąpiel w nim może przyprawić o najprzeróżniejsze choroby. Może to dlatego hostele położone nad nim należą do najtańszych w Phnom Penh, a okolica jest backpackerskim zagłębiem. Z tych względów jadąc do stolicy Kambodży wybieramy właśnie taki guesthouse znad jeziora. Już po budowie tarasu nad wodą widać, że Boeng Kak z biegiem czasu zmniejsza się, bo właściciele hostelu chcąc utrzymać atrakcję, jaką jest niewątpliwie bujanie się w hamaku nad taflą jeziora, muszą dobudowywać kolejne platformy. Tak było w 2009 r. Dziś, prawie dwa lata później, Boeng Kak zniknęło niemal całkowicie. Jeszcze trochę, a nie będzie możliwości relaksowania się wieczorem z butelką piwa Angkor w ręku i widokiem na zachód słońca nad jeziorem…
Wpis w kategoriach: Kambodża, Ze świata | Tematy: Boeng Kak, jezioro, ludzie, Phnom Penh, życie codzienne
Maggiore
9 kwietnia 2010 | Komentarze: 1
Verbania to mała włoska miejscowość w Alpach, całkiem niedaleko granicy ze Szwajcarią. Dziura jakich mało. Zawsze staram się w odwiedzanych miejscach dostrzec coś pozytywnego, nawet, jeśli na pierwszy rzut oka wydają się mało ciekawe. Tutaj poniosłam kompletną porażkę. Niektóre dziury mają jeszcze jakiś swój urok dziurowatości. Verbania nie ma absolutne nic. Zero. To esencja beznadziejnosci.
Wpis w kategoriach: Włochy, Z podróży | Tematy: Alpy, góry, jezioro, Maggiore, Mediolan, pociąg, Stresa, transport
Tam dom mój, gdzie woda
27 stycznia 2010 | Komentarze: 1
O niesamowitym jeziorze Tonle Sap wspominałam już przy opisie jednego z ważniejszych, o ile nie najważniejszego święta w Kambodży, czyli Bon Om Tuk. Ludzie żyjący nad brzegiem jeziora podporządkowują mu swoje życie i potrafią się nieźle przystosować do jego wahań. I tak, jedni budują swoje domy na wysokich palach, gdzie woda ich nie sięgnie. Inni stawiają domy składane, które wraz z przybierającą wodą przesuwają dalej wgłąb lądu. A jeszcze inni konstruują swoje domostwa na łódkach i praktycznie prowadzą wodne życie.
Wpis w kategoriach: Kambodża, Ze świata | Tematy: jezioro, ludzie, pływające wioski, Siem Reap, Tonle Sap, życie codzienne
Kiedy rzeka płynie pod prąd
6 grudnia 2009 | Komentarze: 1
Jest na świecie jedna taka rzeka, która na wiosnę zawraca i zaczyna płynąć w odwrotnym kierunku niż normalnie. To rzeka Tonle Sap w Kambodży, zazwyczaj wypływająca z jeziora o tej samej nazwie. Zazwyczaj, bo na wiosnę właśnie zaczyna do niego wpływać, co w połączeniu z występowaniem pory deszczowej przyczynia się do powiększenia powierzchni jeziora z ok. 3000 km² do (wg. różnych źródeł) ok. 16 000-30 000 km².
Wpis w kategoriach: Kambodża, Ze świata | Tematy: Bon Om Tuk, jezioro, rzeka, Siem Reap, święto, Tonle Sap
Pływające wioski
6 listopada 2009 | Komentarze: 3
Drugiego dnia w Siem Reap jest ciepło i słonecznie, a my postanawiamy zobaczyć słynne pływające wioski. A w zasadzie to chcemy upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu bo wybieramy się do zatopionego lasu, a przy okazji zobaczymy pływająca wioskę, jakich wiele nad jeziorem Tonle Sap.
Wpis w kategoriach: Kambodża, Ze świata | Tematy: jezioro, ludzie, pływające wioski, Siem Reap, świątynia, Tonle Sap, życie codzienne






