O Czerwonych Khmerach i ich przywódcy, Pol Pocie, napisano już wiele. Ta komunistyczna organizacja rządziła Kambodżą przez 4 lata (1975-1979) i w tym czasie zdążyła wymordować mniej więcej jedną czwartą ludności kraju. Ich zbrodnie porównuje się do Holokaustu, z tą różnicą, że hitlerowcy z grubsza oszczędzali swoich obywateli. W Kambodży (zwanej wówczas Demokratyczną Kampuczą) ludzie w imię idei bestialsko zabijali swoich rodaków. Temat rządów Czerwonych Khmerów jest trudny, do dzisiaj ówcześni oprawcy żyją obok swoich ofiar. Wielu zbrodni jeszcze nie rozliczono, katów nie osądzono i możliwe, że to się nigdy nie stanie. Ale są w Phnom Penh dwa miejsca, które będą o tamtych czasach przypominać.
Wpisy z kategorii 'Kambodża'
Czerwoni Khmerzy
18 sierpnia 2011 | Komentarze: 12
Wpis w kategoriach: Kambodża, Ze świata | Tematy: Choeung Ek, Czerwoni Khmerzy, ludobójstwo, muzeum, Phnom Penh, Pola Śmierci, S-21, Tuol Sleng
Znikające jezioro Boeng Kak
30 marca 2011 | Komentarze: 9
O jeziorze Boeng Kak krążyły kiedyś opowieści, że jest toksyczne, a kąpiel w nim może przyprawić o najprzeróżniejsze choroby. Może to dlatego hostele położone nad nim należą do najtańszych w Phnom Penh, a okolica jest backpackerskim zagłębiem. Z tych względów jadąc do stolicy Kambodży wybieramy właśnie taki guesthouse znad jeziora. Już po budowie tarasu nad wodą widać, że Boeng Kak z biegiem czasu zmniejsza się, bo właściciele hostelu chcąc utrzymać atrakcję, jaką jest niewątpliwie bujanie się w hamaku nad taflą jeziora, muszą dobudowywać kolejne platformy. Tak było w 2009 r. Dziś, prawie dwa lata później, Boeng Kak zniknęło niemal całkowicie. Jeszcze trochę, a nie będzie możliwości relaksowania się wieczorem z butelką piwa Angkor w ręku i widokiem na zachód słońca nad jeziorem…
Wpis w kategoriach: Kambodża, Ze świata | Tematy: Boeng Kak, jezioro, ludzie, Phnom Penh, życie codzienne
Pałac Królewski w Phnom Penh
25 stycznia 2011 | Komentarze: 10
Jednym z miejsc, które trzeba zobaczyć w Phnom Penh jest tutejszy Pałac Królewski i Srebrna Pagoda. Spokojnie można poświęcić na te miejsca 2-3 godziny. Tak, żeby mieć czas posiedzieć w milczeniu przed figurką tutejszego Szmaragdowego Buddy i pospacerować pomiędzy kolorowymi budynkami kompleksu. A to właśnie jasne, optymistyczne i rzucające się w oczy barwy tutejszych budowli szczególnie przypadają mi do gustu.
Wpis w kategoriach: Kambodża, Ze świata | Tematy: buddyzm, pałac, Phnom Penh, Srebrna Pagoda, świątynia, Szmaragdowy Budda
Drogą błotnistą, drogą polną… drogą przez Kambodżę
7 sierpnia 2010 | Komentarze: 12
Najświeższe informacje, jakie udało mi się znaleźć, dotyczące dróg w Kambodży pochodzą z 2004 r. Wówczas to kraj ten dysponował nieco ponad 38 tysiącami kilometrów dróg, z czego jedynie 50% było asfaltowych. Myślę, że teraz jest jednak sporo lepiej. Przykładowo trasa z przejścia granicznego w Poi Pet do Siem Reap jeszcze nieco ponad rok temu w czasie ulew bywała nieprzejezdna. Teraz prowadzi tamtędy piękna, szeroka asfaltówka, dzięki czemu przejazd z granicy do hostelu w Siem Reap trwa dwie godziny. A wcześniej można było i osiem jechać. Ale i tak jeszcze sporo jest do zrobienia w kwestii kambodżańskiej infrastruktury…
Wpis w kategoriach: Kambodża, Ze świata | Tematy: droga, Siem Reap, transport, życie codzienne
Dach nad głową: Kambodża
3 lipca 2010 | Komentarze: 8
W Kambodży w każdym miasteczku, które odwiedzają turyści, hostel znajdzie się zawsze i bez problemu. Wybór jest tak duży, że nie trzeba niczego rezerwować przed przyjazdem. Wystarczy stawić się na miejscu, wziąć tuk-tuka i obejrzeć kilka miejsc, a następnie wybrać to, które najbardziej pasuje pod względem ceny i jakości. Z tą ostatnią oczywiście bywa różnie, ale też i ceny najczęściej są śmiesznie niskie. Poniżej znajdziecie subiektywne opisy dwóch hosteli, w których miałam przyjemność nocować w czasie mojego krótkiego niestety pobytu w Kambodży.
Wpis w kategoriach: Kambodża, Ze świata | Tematy: guesthouse, hostel, nocleg, Phnom Penh, Siem Reap
Dzieci Kambodży
17 kwietnia 2010 | Komentarze: 3
6 spośród 14 milionów mieszkańców Kambodży jest jeszcze dziećmi – tyle osób nie ukończyło osiemnastego roku życia. Wśród nich półtora miliona to dzieci poniżej piątego roku życia. Wszystkie dzieci, które spotykam w Kambodży są uśmiechnięte. Ich duże, ciemne oczy są zawsze radosne, bardzo często pomimo biedy, w jakiej przyszło im żyć. To naprawdę niesamowite!
Wpis w kategoriach: Kambodża, Ze świata | Tematy: Angkor, ludzie, Siem Reap, życie codzienne






