Błękitny Meczet

26 października 2011 | Komentarze: 32

Gdzie bym nie czytała o Błękitnym Meczecie w Stambule, wszędzie przewija się wątek nieprzyjemnego zapachu przepoconych stóp i butów, jaki czuć w środku. Może mam szczęście – lekki katar i niewielu zwiedzających, gdy tam jestem, bo akurat nie to pozostaje mi w pamięci po wizycie w tym miejscu. Lepiej zapamiętuję piękne zdobienia, ciszę i atmosferę skupienia wewnątrz oraz ogrom budowli z zewnątrz i strzelające ku niebu sześć minaretów.

Błękitny Meczet w Stambule czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Turcja, Ze świata | Tematy: , , ,

Fakultatywny Stambuł

7 września 2011 | Komentarze: 19

Tak jak można się było spodziewać, Stambuł mnie zauroczył. Dwudniowa wycieczka to tylko taka zachęta do spędzenia tam więcej czasu kiedyś, w przyszłości. Ale i w trakcie takiego wyjazdu można poczuć, posmakować, wsłuchać się w to miasto, które kusi orientem, ale nie męczy hałasem, nie przytłacza tłumem, nie drażni nachalnością. Zapraszam na wycieczkę!

Stambuł czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Turcja, Z podróży | Tematy: , , , , , , , , , ,

Rodyjska starówka

31 stycznia 2011 | Komentarze: 9

Większość ludzi wybiera się na wyspę Rodos odpocząć w jednym z fajnych nadmorskich hoteli, a miasto Rodos – jeżeli w ogóle odwiedza – to najczęściej poznaje w czasie jednodniowej city tour. A ja mam na Rodos inny przepis. Jedźcie do miasta, najlepiej pod koniec sezonu, na przełomie września i października. Znajdźcie przyjemny hostelik na starówce. I cieszcie się piękną pogodą, uroczym miastem, promocyjnymi cenami i brakiem dzikich tłumów. Sprawdzone. Polecam! A na zachętę fotograficzny spacer po rodyjskiej starówce :)

Starówka w Rodos czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Grecja, Ze świata | Tematy: , , , , , , , , ,

Miasto pełne minaretów

31 maja 2010 | Komentarze: 3

Dobra rada: jeśli będziecie kiedykolwiek jechać do Egiptu na przełomie maja i czerwca, nie zapomnijcie zabrać ze sobą wełnianej czapki i szalika, puchowej kurtki, grubych spodni i ciepłych butów. Wszystko to przyda się do pociągu relacji Kair – Asuan. Temperatura w przedziale mniej więcej taka, jak w starych lodówkach marki Mińsk. Przez pierwsze pięć minut jest przyjemnie, w porównaniu z gorącym zewnętrzem. Kolejne pięć – jest w porządku. Potem zaczynam się zastanawiać, czy da się na środku rozpalić ognisko. Pociągiem – lodówką wyjeżdżamy z gorącego Kairu do jeszcze gorętszego Luksoru.

Kair czytaj dalej

Wpis w kategoriach: Egipt, Z podróży | Tematy: , , , , , , ,

Przerwa na reklamę

Kategorie

Prawa autorskie

Wszystkie teksty, zdjęcia i filmy na blogu są mojego autorstwa, chyba, że zaznaczono inaczej. Jeśli chcesz je wykorzystać, proszę zapytaj o zgodę.